Specjaliści przestrzegają jednak, że bezrefleksyjne sięganie po preparaty witaminowo-mineralne potrafi przynieść więcej szkody niż pożytku, zwłaszcza seniorom.
Sytuacja komplikuje się u seniorów
W rozmowie z Medonetem eksperci podkreślają, że osoby odżywiające się różnorodnie zazwyczaj nie potrzebują dodatkowego wsparcia w postaci tabletek. Nadmierne dawki niektórych składników mogą zaburzać działanie leków, a w skrajnych przypadkach prowadzić do toksyczności.
Sytuacja staje się bardziej złożona u osób w podeszłym wieku, u których jednocześnie rośnie ryzyko niedoborów i wrażliwość na nadmiar pewnych substancji.
Celowana suplementacja u seniorów
Nie każdy senior wymaga sięgania po preparaty z apteki. Suplementacja powinna mieć konkretne uzasadnienie – potwierdzone badaniami niedobory, przewlekłe choroby, interakcje z lekami lub uboga dieta.
Najważniejsza zasada brzmi: tabletki działają tylko wtedy, gdy są dobrane do realnych potrzeb. Preparaty przyjmowane „na wszelki wypadek" rzadko przynoszą wymierne korzyści. Właściwe efekty daje dopiero ukierunkowana suplementacja zaplanowana z lekarzem.
Witamina B12 i kwas foliowy
Jednym z najczęstszych problemów u osób starszych pozostaje niedobór witaminy B12. Z biegiem lat żołądek wytwarza mniej kwasu, przez co wchłanianie tego składnika z pożywienia staje się mniej efektywne. Konsekwencje bywają poważne: anemia, przewlekłe zmęczenie, problemy z pamięcią, a także zaburzenia neurologiczne.
Niedobór witaminy B12 zwykle udaje się wyrównać suplementacją. Najczęściej wystarczają wysokie dawki doustne, choć w części przypadków konieczne są zastrzyki.
Eksperci przypominają również o roli kwasu foliowego, który wspiera produkcję krwinek i DNA. Zanim jednak sięgniemy po foliany, należy wykluczyć niedobór witaminy B12.
Witamina D, wapń i magnez
Niedobory witaminy D są powszechne wśród seniorów. Dotyczy to głównie tych osób, które rzadko wychodzą na słońce, mają ograniczoną ruchomość lub mieszkają w domach opieki.
Suplementacja zyskuje uzasadnienie wtedy, gdy badania wykażą niski poziom tego składnika, a także w przypadku osteoporozy, częstych upadków czy podwyższonego ryzyka złamań.
Analogicznie wygląda kwestia wapnia i magnezu – najlepszym rozwiązaniem pozostaje dostarczanie ich z codzienną dietą. Po preparaty warto sięgać tylko wtedy, gdy są rzeczywiście potrzebne, np. przy potwierdzonych niedoborach lub osteoporozie.
Multiwitaminy i białko
Multiwitaminy mogą okazać się pomocne dla seniorów, którzy niewiele jedzą lub mają mało urozmaiconą dietę. Nie warto traktować ich jednak jako gwarancji długowieczności. Badania pokazują, że codzienne sięganie po takie preparaty nie przekłada się na niższe ryzyko śmierci.
W dyskusji o diecie osób starszych często umyka tymczasem coś znacznie istotniejszego niż tabletki – białko. Wielu seniorów spożywa go za mało lub unika produktów takich jak mięso, ryby, jajka, nabiał czy rośliny strączkowe.
To poważny błąd, ponieważ niedobór białka może prowadzić do sarkopenii, czyli utraty masy mięśniowej i siły. A to zwiększa ryzyko upadków oraz utraty samodzielności.
Specjaliści zalecają zdrowym seniorom dostarczanie 1,0-1,2 g białka na każdy kilogram masy ciała dziennie. W praktyce oznacza to, że dobrze skomponowane posiłki potrafią zrobić więcej dla zdrowia niż garść kapsułek z apteki.
Ważne są realne potrzeby organizmu, a nie obietnice reklamowe
Preparaty witaminowe i mineralne mogą wspierać zdrowie, ale tylko wtedy, gdy są stosowane rozważnie. Sięganie po nie „na wszelki wypadek" bywa ryzykowne. Zbyt wysokie dawki niektórych witamin, zwłaszcza D i A, prowadzą czasem do groźnej toksyczności.
Podobnie wygląda kwestia żelaza. Jego suplementacja ma sens wyłącznie wtedy, gdy niedobór został potwierdzony badaniami lub zaleci ją lekarz.
Ostrożności wymagają również popularne antyoksydanty. Okazuje się, że przyjmowane w dużych ilościach — jak beta-karoten czy witamina E — w niektórych grupach nie tylko nie pomagają, ale wręcz mogą zwiększać ryzyko zgonu.
W przypadku suplementów diety zasada „więcej znaczy lepiej" nie działa. Kluczowe jest dopasowanie ich do realnych potrzeb organizmu, a nie do obietnic reklamowych.





Napisz komentarz
Komentarze