Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 12 marca 2026 20:28
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Grzech czy rozsądek? Ponad 67 proc. narzeczonych mieszka razem przed ślubem

Szokujące dane z polskich diecezji! Choć deklarują głęboką wiarę, większość młodych par ignoruje nauczanie Kościoła i zamieszkuje razem na lata przed ślubem. Czy tradycyjne wartości przegrywają z potrzebą „przetestowania” związku?
Grzech czy rozsądek? Ponad 67 proc. narzeczonych mieszka razem przed ślubem
Kościół mówi „grzech”, młodzi odpowiadają „bezpieczeństwo”. Najnowsze badanie ISKK obnaża gigantyczną lukę między duszpasterską teorią a brutalną rzeczywistością współczesnych narzeczonych. Skala zjawiska zaskoczyła nawet ekspertów.

Autor: Canva

Z punktu widzenia Kościoła katolickiego to grzech. A w ocenie ekspertów – jedno z najpoważniejszych dziś wyzwań duszpasterskich.

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC we współpracy z Krajowym Ośrodkiem Duszpasterstwa Rodzin przeprowadził badanie wśród narzeczonych kończących katechezy przedmałżeńskie. Ankietę wypełniło 4047 osób z 41 diecezji. 

Co dzięki temu wiemy o młodych ludziach planujących wspólne życie?

Sposób na okazja lepsze poznanie partnera

Jeśli chodzi o wiek zawarcia małżeństwa, to aż 70 proc. wskazało 25 a 30 rok życia. To osoby w tym wieku stanowią najliczniejszą grupę – 49,6 proc. 

Co czwarta para (23,4 proc.) decyduje się na małżeństwo między 31 a 35 rokiem życia.

Badanie pokazało także, że ponad 67 proc. narzeczonych mieszka ze sobą jeszcze przed zawarciem małżeństwa. Tymczasem Kościół uznaje wspólne życie przed zawarciem sakramentu za grzech.

– Narzeczeni deklarują wiarę i są przekonani o trwałości małżeństwa, jednak w praktyce coraz częściej żyją jak mąż z żoną długo przed ceremonią – podkreśla w rozmowie z serwisem niedziela.pl Beata Chojnacka, doradczyni życia rodzinnego.

Dla młodych decyzja o wspólnym życiu jeszcze przed ślubem to przede wszystkim okazja do lepszego poznania partnera, zanim jeszcze podejmą wiążącą decyzję na całe życie.

Za decyzją nie zawsze stoją pobudki religijne

Większość ankietowanych – 71,2 proc. – określa siebie jako osoby wierzące lub głęboko wierzący (18,3 proc.). Mimo to za decyzją o ślubie kościelnym nie zawsze stoją pobudki religijne. Liczą na spełnienie się w roli żony/męża, jako matka/ojciec, wreszcie na bycie szczęśliwym.

Dla współczesnych par małżeństwo to przede wszystkim obietnica stabilizacji. Jako główne motywy swojej decyzji młodzi wskazują poczucie bezpieczeństwa (70,1 proc.) i życiową równowagę (65,7 proc.).

 Dla niemal co drugiej osoby istotnym impulsem było po prostu silne pragnienie partnera, żeby sformalizować związek przed Bogiem. Ścisłe przestrzeganie nauczania Kościoła w codziennym życiu deklaruje 44,5 proc.

W planach dwójka lub trójka dzieci

Większość par przygotowujących się do ślubu – jak pokazuje badanie – myśli o powiększeniu rodziny. 49,3 proc. chciałoby mieć dwójką dzieci, a 23 proc. – trójkę. 

Jednocześnie zdecydowana większość badanych – 78,8 proc. – jest obecnie bezdzietna.

Wśród narzeczonych dominują pary z dłuższym stażem związku. 43,8 proc. pozostaje razem ponad pięć lat, a 29,2 proc. tworzy relację trwającą od trzech do pięciu lat.

W ankietach wstępnych czy podsumowujących kursy przedmałżeńskie młodzi często wskazują obszary, z którymi się nie zgadzają, takie jak aborcja, in vitro, antykoncepcja czy właśnie wspólne zamieszkiwanie przed ślubem. Pytaniem pozostaje jednak, na ile wynika to z rzeczywistej znajomości nauczania Kościoła, a na ile z opinii zasłyszanych w przestrzeni publicznej – podsumowuje Beata Chojnacka.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Iseminator powiatowy 12.03.2026 19:16
Zastąpię pana młodego w noc poślubną satysfakcja gwarantowana drogo nie biorę czekam na oferty.

kolos 12.03.2026 19:10
Grzech i rozsądek jednocześnie

TEWROPY HA AH AH 12.03.2026 19:06
https... HA HA A HA Eliyahu Czartoryski- Rzeczpospolita Obojga...

uważam, że 12.03.2026 19:00
ani jedno ani drugie

EPSTIN SONG HA AH AHB 12.03.2026 18:58
Komentarz usunięty

analityk 12.03.2026 18:57
Interesujący jest rozdźwięk między deklarowaną wiarą (ponad 70%) a selektywnym podejmowaniem nauczania moralnego. To pokazuje, że młodzi traktują religię bardziej jako fundament tożsamościowy niż zbiór sztywnych zasad codziennego życia.

Misha 12.03.2026 18:57
mi to lotto

"Całujcie mnie wszyscy w d...." (Reggae wersja utworu J.Tuwima z 1927 r.) Nana No Banana 3,53 tys. subskrybentów 12.03.2026 18:54
"Całujcie mnie wszyscy w d...." (Reggae wersja utworu J.Tuwima z 1927 r.) Nana No Banana 3,53 tys. subskrybentów

lu cyfer 13*52 676 +676=1352 +676=2028 nowy wspaniały swiat plagiatu huxlaeya ha ah h 12.03.2026 18:48
Stowarzyszenie Małych Siusiaków

logik 12.03.2026 18:38
Lepiej pomieszkać razem rok, niż brać rozwód po miesiącu. Proste.

Wujek 12.03.2026 18:34
Żygadła wali...

analizator 12.03.2026 18:31
Interesujący jest rozdźwięk między deklarowaną wiarą (ponad 70%) a selektywnym podejmowaniem nauczania moralnego. To pokazuje, że młodzi traktują religię bardziej jako fundament tożsamościowy niż zbiór sztywnych zasad codziennego życia.

Joachim 12.03.2026 18:31
Statystyki nie kłamią, świat się zmienia i Kościół musi to w końcu zrozumieć.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama