Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 11:04
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec biznesu na lewych wizach. Służby weszły do firm i zatrzymały mózgi nielegalnego procederu

Aż 8 lat więzienia dla organizatorów i masowe deportacje dla ich „klientów”. Służby rozbiły zorganizowaną grupę przestępczą, która handlowała prawem do pobytu w Polsce. W tle gigantyczne kary dla przedsiębiorców i międzynarodowa siatka obejmująca obywateli od Kolumbii po Zimbabwe, którzy zamiast na wykładach, lądowali na liniach produkcyjnych.
Koniec biznesu na lewych wizach. Służby weszły do firm i zatrzymały mózgi nielegalnego procederu
Służby weszły do firm i zatrzymały mózgi nielegalnego procederu.

Autor: Straż Graniczna

Źródło: Straż Graniczna

Straż Graniczna i policja rozbiły grupę fałszującą dokumenty dla cudzoziemców. Zatrzymano sześć osób, a ponad 100 musi opuścić Polskę.

Funkcjonariusze Straży Granicznej, działając wspólnie z policją, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która zajmowała się fałszowaniem dokumentów oraz pośrednictwem w nielegalnym zatrudnianiu cudzoziemców. Zatrzymano 6 osób, a wobec ponad 100 obcokrajowców wszczęto procedury zobowiązujące ich do opuszczenia Polski.

Akcję przeprowadzili funkcjonariusze Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej we współpracy z policjantami. Skontrolowano ponad 200 cudzoziemców pracujących w 15 zakładach w województwie warmińsko-mazurskim. Śledczy ustalili, że część z nich mogła być zatrudniona nielegalnie, wykorzystując dokumenty umożliwiające obejście przepisów.

Początek śledztwa w Iławie

Sprawa ma swój początek na przełomie 2025 i 2026 roku. To wtedy policjanci natrafili na podejrzaną działalność jednej z firm z Iławy, która pośredniczyła w zatrudnianiu cudzoziemców w lokalnych przedsiębiorstwach. Dalsze ustalenia doprowadziły do wykrycia szerszego procederu.

Z zebranego materiału dowodowego wynika, że 6 osób stworzyło system nielegalnego legalizowania pobytu obcokrajowców w Polsce. Kluczowym elementem działalności było wprowadzanie do obrotu sfałszowanych zaświadczeń o podjęciu studiów na uczelniach wyższych w Gdańsku i Warszawie. Dokumenty te stanowiły podstawę do uzyskania prawa pobytu, a jednocześnie pozwalały pracodawcom zatrudniać cudzoziemców z pominięciem formalnych procedur.

Zarzuty i areszty

Zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, podrabiania dokumentów oraz ułatwiania nielegalnego pobytu cudzoziemcom. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Na wniosek śledczych Sąd Rejonowy w Iławie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu czterech podejrzanych na 3 miesiące. Wobec dwóch pozostałych zastosowano dozór policyjny. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Nielegalna praca na szeroką skalę

Wśród skontrolowanych osób znaleźli się m.in. obywatele Kolumbii, Wenezueli, Gwatemali, Peru, Zimbabwe, Kuby, Mołdawii i Ukrainy. Kontrole wykazały, że aż 105 cudzoziemców pracowało bez wymaganych zezwoleń.

Wobec tych osób wszczęto postępowania administracyjne zobowiązujące do opuszczenia Polski. Dodatkowo trzech obywateli Kolumbii, którzy nie mieli żadnych dokumentów uprawniających do wjazdu i pobytu, otrzymało decyzje o natychmiastowym wyjeździe.

Konsekwencje mogą ponieść również pracodawcy. Za powierzenie pracy cudzoziemcom bez wymaganych zezwoleń grozi grzywna nawet do 50 tys. zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

adiunkt 18.03.2026 10:13
Ciekawi mnie, jak te uczelnie weryfikują studentów. Skoro grupa mogła masowo produkować takie zaświadczenia, to znaczy, że system kontroli na linii uczelnia-urząd wojewódzki jest dziurawy jak ser szwajcarski.

Danka 18.03.2026 09:44
No i w końcu się doigrali, myśleli, że państwo jest ślepe.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama