Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 marca 2026 10:24
Reklama
Reklama
Reklama

Technik kryminalistyki szuka śladu życia. Wyścig z czasem o serce ojca i policjanta Damiana

Miał być zdrowy, a rak wrócił ze zdwojoną siłą. Damian Skowron, 41-letni policjant, który codziennie dbał o nasze bezpieczeństwo, dziś staje przed najtrudniejszym śledztwem w życiu. Tym razem dowodem koronnym nie jest odcisk palca, ale zgodny szpik, którego desperacko szukają jego synowie.
Technik kryminalistyki szuka śladu życia. Wyścig z czasem o serce ojca i policjanta Damiana
„Tato, nie odchodź” – te słowa rozdzierają serce każdego, kto poznał historię Damiana.

Autor: Policja Dolnośląska

Źródło: Policja Dolnośląska

41-letni policjant pokonał białaczkę dzięki bratu. Choroba jednak wróciła, a jedyną szansą jest niespokrewniony dawca szpiku.

Jeszcze niedawno to on pomagał rozwiązywać sprawy, w których kluczowym dowodem było DNA. Dziś życie Damiana Skowrona – 41-letniego technika kryminalistyki i policjanta – zależy właśnie od genetyki. Po raz drugi zmaga się z ostrą białaczką szpikową. Jedyną szansą na jego uratowanie jest znalezienie niespokrewnionego dawcy szpiku.

„Przytuliłem mocno synów i przepraszałem ich, że tak się stało” – wspomina moment, gdy dowiedział się o nawrocie choroby.

Policjant, ojciec, bohater dla swoich dzieci

Damian Skowron to nie tylko funkcjonariusz policji, ale przede wszystkim mąż i ojciec dwóch chłopców – 10-letniego Janka i 5-letniego Olka. Starszy z nich trenuje taekwondo i próbuje swoich sił w pisaniu rapu, młodszy nie rozstaje się z figurkami superbohaterów. Dla obu jednak największym bohaterem jest ich tata.

Jeszcze niedawno jego życie było pełne aktywności – praca, bieganie, rower, półmaratony i zimowe morsowanie. Wszystko zmieniło się w marcu 2024 roku.

Pierwsza diagnoza i nadzieja

Choroba zaczęła się niepozornie – od bólu gardła i osłabienia. Decydujące okazało się jedno badanie krwi.

„Wyniki uruchomiły lawinę zdarzeń – niemal z dnia na dzień trafiłem do szpitala” – relacjonuje Damian.

Diagnoza była jednoznaczna: ostra białaczka szpikowa. Szansą na życie był przeszczep szpiku. Po badaniach okazało się, że jego starszy brat, Mariusz, jest w 100 procentach zgodny genetycznie i może zostać dawcą.

Przeszczep przeprowadzono 17 lipca 2024 roku. Już miesiąc później Damian wrócił do domu. Wydawało się, że najgorsze jest za nim.

Telefon, który zmienił wszystko

24 lutego 2026 roku historia zatoczyła dramatyczne koło. Znów zaczęło się od bólu gardła, ale tym razem czujność lekarzy była natychmiastowa. Telefon z kliniki przyniósł najgorszą wiadomość – wznowa choroby.

„Słyszałem coś w telefonie, ale nie przyswajałem treści. Siedzieliśmy z synami wtuleni w siebie i płakaliśmy bardzo długo” – mówi.

Sytuację komplikuje fakt, że jego brat – dotychczasowy dawca – sam zmaga się z ciężką chorobą nowotworową i nie może ponownie pomóc.

„Nie mam dawcy rodzinnego. Pomóc może mi jedynie ktoś niespokrewniony, ale genetycznie bardzo do mnie podobny” – podkreśla Damian.

Trwają poszukiwania „genetycznego bliźniaka”

Rozpoczęła się walka z czasem. Do akcji włączyła się Fundacja DKMS (ośrodek dawców szpiku) oraz koledzy Damiana z policji. Tym razem jednak nie chodzi o odnalezienie przestępcy, lecz o znalezienie osoby, której zgodność genetyczna może uratować mu życie.

Potencjalnym dawcą może zostać każda zdrowa osoba w wieku od 18 do 55 lat. Płeć czy miejsce zamieszkania nie mają znaczenia – liczy się wyłącznie zgodność genów.

Rejestracja jest prosta i bezpłatna – wystarczy zamówić pakiet i pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka.

DNA, które może uratować życie

W kryminalistyce jeden ślad DNA potrafi wskazać konkretną osobę spośród milionów. W życiu Damiana to właśnie taki „ślad” – zapisany w bazie potencjalnych dawców – może stać się jego jedyną szansą.

Dla jego synów oznacza to jedno: szansę, aby ich bohater został z nimi na dłużej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

przykre 19.03.2026 09:46
Straszne jest to, że brat, który go raz uratował, teraz sam jest chory i nie może oddać szpiku po raz drugi. To pokazuje, jak bardzo system zależy od obcych ludzi i bazy DKMS. Jeden człowiek to za mało, musi być nas tysiące w tej bazie, żeby takie osoby jak Damian miały realną szansę.

Ania 19.03.2026 08:57
Masakra, taki młody facet i znowu to samo. Trzymaj się Damian, nie poddawaj się!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. ŻmijewskiTreść komentarza: A niby jak pracodawca ma stwierdzić pyr pyr czy przysłany na ojcowiznę przez agencję pracy obcokrajowiec ma legalne zezwolenie na pobyt w Polsce? Agencja go opłaca, zapewnia kwaterę czy wyżywienie pyr pyr pyrData dodania komentarza: 19.03.2026, 10:16Źródło komentarza: Koniec biznesu na lewych wizach. Służby weszły do firm i zatrzymały mózgi nielegalnego procederuAutor komentarza: taki problemTreść komentarza: Mój syn ma 8 lat i w klasie połowa dzieciaków ma zwolnienia z WF-u, bo rodzice się boją, że się spocą.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 10:12Źródło komentarza: Kryzys sprawności dzieci. Większość nie potrafi skakać na skakance i potrzebuje pilnej pomocy specjalistówAutor komentarza: gryfiniankaTreść komentarza: Jak pani wuefistka odklei się podczas lekcji od telefonu i przestanie dzieciom zlecać prowadzenie wu-efu (stawiając za to oceny) to może coś się zmieni.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 10:11Źródło komentarza: Kryzys sprawności dzieci. Większość nie potrafi skakać na skakance i potrzebuje pilnej pomocy specjalistówAutor komentarza: lu cyfer 13*52 676Treść komentarza: ponoć obsłuży też safe i safe o ha aha ha flota nasza ma ruszyć do ormuza ale konserwator zabytków nie wydał zgody na wypłyniecie ha ha ahData dodania komentarza: 19.03.2026, 10:05Źródło komentarza: Koniec z szukaniem okazji. Sztuczna inteligencja Rafała Brzoski sama znajdzie najniższe ceny
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama