Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 18:21
Reklama

Koniec nielimitowanej diagnostyki w Polsce. Fundusz tnie wydatki na rezonans, tomografię i gastroskopię

Szokujący plan NFZ ujrzał światło dzienne. Choć pensje personelu medycznego pozostaną nienaruszone, Fundusz zamierza zaoszczędzić 800 mln zł kosztem pacjentów. Drastyczne obniżenie stawek za nadwykonania do zaledwie 40% wartości sprawi, że darmowe badania staną się czystą fikcją, a chorzy zostaną zmuszeni do korzystania z prywatnych gabinetów.
Koniec nielimitowanej diagnostyki w Polsce. Fundusz tnie wydatki na rezonans, tomografię i gastroskopię
Tomografia komputerowa

Autor: Canva

Nie będzie mrożenia płac medyków. NFZ znalazł inny sposób na oszczędności: wprowadzi limity na badania diagnostyczne i wizyty u lekarzy specjalistów.

Narodowy Fundusz Zdrowia ostro zabrał się do poszukiwania brakujących pieniędzy. I w projekcie zarządzenia, które ma mu dać 800 mln zł oszczędności, zaproponował limity na gastroskopię, kolonoskopię, rezonans magnetyczny i tomografię komputerową

Te badania pacjenci będą musieli zrobić prywatnie 

Zapewnia przy tym, że te świadczenia nadal byłyby nielimitowane, tyle że… tylko teoretycznie. Bo po wyczerpaniu dotacji wynikającej z umowy NFZ zapłaci za nadwykonania tylko 40 proc. ich wartości. 

Zasada ta ma dotyczyć każdego świadczenia ponad wartość kontraktu z NFZ. To oznacza, że te badania pacjenci będą musieli zrobić prywatnie. A to są niemałe koszty. 

Jak podaje Wprost.pl, teraz prywatnie kolonoskopia kosztuje 700-1500 zł, za gastroskopię trzeba zapłacić 350-850 zł, za rezonans magnetyczny 500-1200 zł za jedną okolicę ciała, a za tomografię komputerową od 300 do 1000 zł.

Druga proponowana zmiana, która też uderzy w pacjentów, to przeniesienie rozliczenia nadwykonań dopiero na koniec roku. Obecnie NFZ płaci za nie kwartalnie. Oznacza to jeszcze dłuższe kolejki pacjentów.

NFZ zapłaci tylko 40 proc. wartości badania

Oszczędności dotkną także – dodaje Wprost.pl – Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej (AOS). I w tym przypadku za nadwykonania NFZ zapłaci tylko 40 proc. wartości badania. 

Dotyczy to wizyt u lekarzy specjalistów, które wymagają skierowania od lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Na przykład u endokrynologa.

Podobne zarządzenie NFZ przygotowuje w sprawie zaćmy. Zmniejszenie finansowania w praktyce oznacza, że mniej pacjentów będzie mogło skorzystać z tego zabiegu, który kosztuje około 3 tys. zł. 

Prywatnie taki zabieg kosztuje od 2700 do nawet 7000-9000 zł za jedno oko. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

LP 11.04.2026 14:07
NFZ jak zwykle – najpierw dają, a potem zabierają. Czy mi się zdaje.

Rochacz 22.03.2026 13:16
Leczenie kosztuje coraz więcej a pieniędzy tylko trochę więcej.

A. Żmijewski 22.03.2026 13:10
Dziadowskie rządy od 1989 pyr pyr nie potrafią zasadniczo zorganizować sprawnie działającej opieki zdrowotnej pyr pyr pyr

do głupca 22.03.2026 13:19
Lepsze były na Białousi i na Ukrainie, to tam jedź.

ze szpitala 22.03.2026 10:12
System nie był dobry ale rozregulowano za czasów PiS. Ktoś nie policzył. I tak zostało...

A.dam 22.03.2026 09:35
No to mamy po Tusku ì jego bandy, kłamców i oszustów.

Witek 22.03.2026 11:41
Typowo pisowskie nienawistne gadanie. Wyzwać i nie poruszyć tematu to wasza metoda. Prawda jest taka, że żaden rząd nie rozwiązał tego problemu. Ale jakie sa pomysły, co trzeba zrobić?

plus 22.03.2026 18:37
Z próżnego i Salomon nie naleje.

Karol 22.03.2026 09:14
Uśmiechnijcie się brygada!! Co tacy smutni! Miało być lepiej? No to jest ....tylko nie w Polsce! KPO już funkcjonuje teraz SAFE;) Biliard długu więcej w ciągu dwóch lat...zadłużenie na 45 lat...ale grunt, że brygada uśmiechnięta! Porodówki działają, kraj się rozwija;)!!! Nie mam pojęcia co w głowie ma taki wyborca ryżego? Syndrom Sztokholmski? Może bitej żony? Ehhhhh

DOCTORE LIMITATORE 22.03.2026 00:27
NO DOCTORE

piguła 21.03.2026 21:31
System jest skrajnie niewydolny. Zamiast szukać oszczędności w biurokracji, uderza się w diagnostykę, czyli fundament leczenia. Jeśli pacjent nie zrobi tomografii na czas, to lekarz będzie błądził we mgle. Te zmiany to po prostu ciche przyzwolenie na pogorszenie stanu zdrowia całego społeczeństwa.

wiem 21.03.2026 17:09
Endokrynolog prywatnie to teraz standard, a teraz to będzie już obowiązek.

plon 21.03.2026 16:45
Problem w tym, że profilaktyka u nas leży, a teraz to już w ogóle zostanie zakopana pod ziemię. Jak ktoś ma czekać 2 lata na kolonoskopię, to pójdzie, jak już będzie za późno na skuteczne leczenie. Oszczędność 800 milionów teraz wygeneruje miliardy kosztów leczenia onkologicznego w przyszłości.

pacjent 21.03.2026 15:20
Medycy dostali podwyżki, a my dostaliśmy figę z makiem. Super interes.

ryba 21.03.2026 13:26
ale na biura poselskie miliony są nawet te science fiction. tu nie ma problemów.

OS ZLA 21.03.2026 22:14
ryba 21.03.2026 13:26
ale na biura poselskie miliony są nawet te science fiction. tu nie ma problemów.
PIS PO JEDNO ZLO

pamiętam 21.03.2026 22:27
OS ZLA 21.03.2026 22:14
PIS PO JEDNO ZLO
Z PiS było gorzej.

oko 21.03.2026 13:05
Zwróćcie uwagę na tę zaćmę. Zabieg, który pozwala starszym ludziom normalnie funkcjonować, staje się towarem luksusowym. NFZ niby mówi, że nie ma limitów, ale daje takie stawki, że lekarzom nie opłaca się brać skalpela do ręki. To jest czysta manipulacja słowna ze strony funduszu.

LU CYFER 13*52 676 21.03.2026 12:35
SPOKOJNIE Z SAFE WEZMĄ POWIEDZA ŻE BEDA ROBIĆ TERMINATORÓW HA AHA H STUDNIA WYSCHŁA HA HAA H ZARAZ KOMUNA WRÓCI I TO CO UKRADLI ZNACJONALIZUJA HA HA AH ZNOWU BEDA SZUKAĆ KUŁAKÓW HA HA AH W ŚRÓD KUŁAKÓW AH AHA H

och 21.03.2026 11:55
Gastroskopia za 800 zł? Przecież to dla emeryta jest połowa portfela!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama