Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 09:18
Reklama
Reklama

Nowalijki zwiastują przełom. Szczypior i botwina dołączają do rzodkiewki w walce o portfele

Rewolucja na talerzach staje się faktem. Zapomnijcie o drogim imporcie – polscy plantatorzy pokazali pierwsze nowalijki, które znikają z hurtowni w mgnieniu oka. Sprawdziliśmy, ile musisz zapłacić za smak wiosny i czy to bezpieczne dla zdrowia.
Nowalijki zwiastują przełom. Szczypior i botwina dołączają do rzodkiewki w walce o portfele
Polska rzodkiewka właśnie wjechała na rynek i z miejsca znokautowała ofertę z Włoch. Choć to dopiero pierwsze pęczki, klienci rzucili się na towar, który mimo wysokiej jakości jest tańszy od zagranicznego odpowiednika.

Autor: Canva

Pierwsze polskie rzodkiewki pojawiły się na rynku hurtowym w Broniszach. Za pęczek trzeba zapłacić mniej niż za rzodkiewki z Włoch.

Na razie rzodkiewek z polskich gospodarstw jest jeszcze niewiele. Te, które pojawiły się w Broniszach – jak podaje portal warzywo.pl – bardzo szybko znalazły nabywców. Ale to dopiero początek sezonu na nowalijki.

Polskie tańsze niż włoskie

Chociaż na rynku pojawiło się niewiele tych warzyw, ceny pierwszej krajowej rzodkiewki okazały się umiarkowane. W Broniszach za skrzynkę z 30 pęczkami trzeba było zapłacić ok. 90 zł, co oznacza 3 zł za pęczek. Mniej niż za rzodkiewki sprowadzane z zagranicy, zwłaszcza z Włoch. 

Za włoską rzodkiewkę trzeba zapłacić ok. 70-75 zł za 20 pęczków, co daje 3,50-3,75 zł za pęczek. 

Z informacji plantatorów wynika, że większa ilość krajowej rzodkiewki przewidywana jest w drugiej połowie kwietnia. Ten scenariusz zależy jednak od pogody.

Jest też szczypiorek i botwina

Pierwsza polska rzodkiewka jest wyraźną zapowiedzią, że rozpoczął się sezonu krajowych nowalijek. Na rynku można już kupić tegoroczny szczypiorek. Pojawiła się też botwina.

Z jednej strony nowalijki pełne są cennych witamin i minerałów. Ale mogą one też – podkreśla agrofakt.pl – kumulować w sobie pozostałości pestycydów ze środków ochrony roślin i azotanów, które pojawiają się w glebie w wyniku jej nawożenia.

Dlatego eksperci przestrzegają, żeby przed zjedzeniem nowalijek czy ich wykorzystaniem w kuchni dokładnie je umyć. To pozwali zmniejszyć zawartość azotanów. 

Umyte nowalijki najlepiej przechowywać w lodówce. Ale nie należy pakować ich do szczelnie zamkniętych worków foliowych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ekol 23.03.2026 08:00
No dobra, cena ceną, ale pamiętajcie o tych azotanach, o których piszą w artykule. Wczesne nowalijki rosną głównie na nawozach, żeby w ogóle wyszły z ziemi o tej porze roku, więc bez porządnego szorowania bym tego dzieciakom nie podał.

dobre bo polskie 23.03.2026 08:00
Dobra wiadomość, polskie zawsze lepsze.

cash 23.03.2026 07:29
Trzy złote za pęczek na starcie to naprawdę uczciwa cena, zwłaszcza że włoskie potrafią kosztować prawie czwórkę. Ciekawe tylko, czy ta cena utrzyma się do świąt, bo zazwyczaj wtedy wszystko wariuje i idzie w górę o sto procent.

Marek 23.03.2026 07:29
W końcu! Już miałem dość tych plastikowych rzodkiewek z marketu, które smakują jak woda.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama