Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 18:20
Reklama

Nowalijki zwiastują przełom. Szczypior i botwina dołączają do rzodkiewki w walce o portfele

Rewolucja na talerzach staje się faktem. Zapomnijcie o drogim imporcie – polscy plantatorzy pokazali pierwsze nowalijki, które znikają z hurtowni w mgnieniu oka. Sprawdziliśmy, ile musisz zapłacić za smak wiosny i czy to bezpieczne dla zdrowia.
Nowalijki zwiastują przełom. Szczypior i botwina dołączają do rzodkiewki w walce o portfele
Polska rzodkiewka właśnie wjechała na rynek i z miejsca znokautowała ofertę z Włoch. Choć to dopiero pierwsze pęczki, klienci rzucili się na towar, który mimo wysokiej jakości jest tańszy od zagranicznego odpowiednika.

Autor: Canva

Pierwsze polskie rzodkiewki pojawiły się na rynku hurtowym w Broniszach. Za pęczek trzeba zapłacić mniej niż za rzodkiewki z Włoch.

Na razie rzodkiewek z polskich gospodarstw jest jeszcze niewiele. Te, które pojawiły się w Broniszach – jak podaje portal warzywo.pl – bardzo szybko znalazły nabywców. Ale to dopiero początek sezonu na nowalijki.

Polskie tańsze niż włoskie

Chociaż na rynku pojawiło się niewiele tych warzyw, ceny pierwszej krajowej rzodkiewki okazały się umiarkowane. W Broniszach za skrzynkę z 30 pęczkami trzeba było zapłacić ok. 90 zł, co oznacza 3 zł za pęczek. Mniej niż za rzodkiewki sprowadzane z zagranicy, zwłaszcza z Włoch. 

Za włoską rzodkiewkę trzeba zapłacić ok. 70-75 zł za 20 pęczków, co daje 3,50-3,75 zł za pęczek. 

Z informacji plantatorów wynika, że większa ilość krajowej rzodkiewki przewidywana jest w drugiej połowie kwietnia. Ten scenariusz zależy jednak od pogody.

Jest też szczypiorek i botwina

Pierwsza polska rzodkiewka jest wyraźną zapowiedzią, że rozpoczął się sezonu krajowych nowalijek. Na rynku można już kupić tegoroczny szczypiorek. Pojawiła się też botwina.

Z jednej strony nowalijki pełne są cennych witamin i minerałów. Ale mogą one też – podkreśla agrofakt.pl – kumulować w sobie pozostałości pestycydów ze środków ochrony roślin i azotanów, które pojawiają się w glebie w wyniku jej nawożenia.

Dlatego eksperci przestrzegają, żeby przed zjedzeniem nowalijek czy ich wykorzystaniem w kuchni dokładnie je umyć. To pozwali zmniejszyć zawartość azotanów. 

Umyte nowalijki najlepiej przechowywać w lodówce. Ale nie należy pakować ich do szczelnie zamkniętych worków foliowych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

dla mnie 24.03.2026 00:32
Nic to nie znaczy!

stendaper 23.03.2026 16:48
Polska rzodkiewka tańsza od włoskiej? No to koniec świata, zaraz pewnie usłyszymy, że paliwo tanieje, a ZUS funduje nam darmowe wczasy w Egipcie. 😂 Cieszmy się tymi pęczkami, póki inflacja nie uznała, że rzodkiewka to towar luksusowy na poziomie kawioru i trufli!

Asia 23.03.2026 15:53
Botwina to petarda dla krwi! Moja babcia zawsze mówiła, że jak pojawia się młoda boćwina, to trzeba jeść, żeby nie mieć anemii.

A. Żmijewski 23.03.2026 15:10
Rzodkiewkę i sałatę pyr pyr pyr zasadniczo dobrze jest uprawiać jako przedplon ogrodowych pomidorów w szklarniach pyr pyr pyr

brrrrrrr 23.03.2026 12:43
Super, że już są, bo po zimie organizm aż się prosi o jakąś naturalną witaminę, a nie tylko te suplementy w tabletkach.

ostrzegam 23.03.2026 10:41
Ludzie, tylko nie pakujcie tego w foliówki w lodówce, bo po jednym dniu będziecie mieć w środku saunę i wszystko zgnije. Najlepiej zawinąć w wilgotny ręcznik papierowy, wtedy ta rzodkiewka postoi i będzie chrupać nawet po dwóch dniach.

heh 23.03.2026 09:47
Zawsze mnie bawi to porównywanie do Włochów. U nas jeszcze mróz w nocy trzyma, a tam słońce, więc nic dziwnego, że nasze są droższe w produkcji, a tu proszę – niespodzianka, są tańsze. Szacun dla naszych rolników, że dają radę z taką konkurencją.

ekol 23.03.2026 08:00
No dobra, cena ceną, ale pamiętajcie o tych azotanach, o których piszą w artykule. Wczesne nowalijki rosną głównie na nawozach, żeby w ogóle wyszły z ziemi o tej porze roku, więc bez porządnego szorowania bym tego dzieciakom nie podał.

dobre bo polskie 23.03.2026 08:00
Dobra wiadomość, polskie zawsze lepsze.

cash 23.03.2026 07:29
Trzy złote za pęczek na starcie to naprawdę uczciwa cena, zwłaszcza że włoskie potrafią kosztować prawie czwórkę. Ciekawe tylko, czy ta cena utrzyma się do świąt, bo zazwyczaj wtedy wszystko wariuje i idzie w górę o sto procent.

Marek 23.03.2026 07:29
W końcu! Już miałem dość tych plastikowych rzodkiewek z marketu, które smakują jak woda.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama