Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 18:21
Reklama

Polska tonie w małych butelkach. 40 milionów szklanych „małpek” miesięcznie omija system kaucyjny

Prawdziwa plaga szklanych butelek. Każdego miesiąca 40 milionów „małpek” ląduje w koszach i na trawnikach, zamiast trafiać do recyklingu. Choć eksperci alarmują, że kaucja to jedyny ratunek, rząd studzi emocje: system kaucyjny ich nie obejmie przez najbliższe lata.
Polska tonie w małych butelkach. 40 milionów szklanych „małpek” miesięcznie omija system kaucyjny
Podczas gdy rowy i skwery wypełniają się szkłem po alkoholu, trwa lobbingowy pat. Producenci i handel blokują zmiany, a Ministerstwo Klimatu zapowiada: kaucja na „małpki” to temat na rok 2027 lub później.

Autor: Canva

Lądują w koszach, rowach lub na trawnikach. 40 mln butelek miesięcznie. Dlaczego nie są objęte systemem kaucyjnym? Rząd odpowiada: analizujemy.

W Polsce codziennie sprzedaje się – podaje portal dlahandlu.pl – około 1,3 mln tzw. małpek dziennie, czyli małych butelek. Miesięcznie daje to ok. 40 mln szklanych opakowań. 

Nie zostały one jednak objęte systemem kaucyjnym. Sklepy przekonywały i przekonują, że ich zbiórka oznaczałaby dla nich duże trudności logistyczne.

Nie wcześniej niż za dwa lata

Według rozmówcy serwisu posła Tomasza Głogowskiego objęcie tych opakowań systemem kaucyjnym zachęciłoby i konsumentów, i osoby sprzątające miejsca publiczne do ich zwrotu. Dlatego skierował w tej sprawie interpelację do ministra klimatu i środowiska.

Na jego pytania odpowiedziała wiceministra Anita Sowińska. Wyjaśniła, że podczas prac nad ustawą sklepy „wskazywały, że obsługa zbiórki takich opakowań byłaby dla nich dużym wyzwaniem organizacyjnym”.

Dlatego rozszerzenie systemu o „małpki” wymagałoby szerokich konsultacji i nie nastąpi to wcześniej niż za dwa lata.

Producenci opakowań kartonów też są zainteresowani kaucjami

W rozmowie z PAP wiceministra klimatu zapewniła, że rząd analizuje różne zmiany w systemie kaucyjnym. M.in. rozszerzenie go o nowe typy opakowań, w tym „małpki”.

Jednak taka zmiana – jej zdaniem – byłaby trudna logistycznie dla sklepów i wymagałaby długiego okresu przejściowego. Żeby przedsiębiorcy mogli się do tego przygotować.

Wejściem do systemu kaucyjnego zainteresowani są też producenci tetrapaków, czyli wielowarstwowych opakowań kartonowych m.in. na soki. Jak powiedziała Sowińska, resort nie chciał jednak „robić tego na samym początku funkcjonowania systemu”.

I podkreśliła, że mało który kraj, wprowadzając system kaucyjny, włączył do niego kartonowe opakowania na napoje. W Polsce – zapewniła – „jest to opcja do rozważenia”.

Na koniec 2025 r. na polskim rynku funkcjonowało 40 tys. punktów zbiórki opakowań. 15 tys. z n ich prowadziły małe sklepy o powierzchni poniżej 200 mkw. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 23.03.2026 17:47
Alkoholikom wydaje się pyr pyr że gdy zamiast zasadniczo flaszki dziennie wypiją po 15 -20 takich maleńkich małpeczek to są trzeźwi i nie mają problemu pyr pyr pyr

Jaba 24.03.2026 00:00
Cóż, Wiceministra Sowińska słusznie zauważa, że nagłe wrzucenie małpek do systemu mogłoby go wywalić na starcie. Sklepy poniżej 200 metrów już teraz ledwo zipią z nowymi przepisami o zbiórce.

ech 23.03.2026 16:49
Dwa lata czekania? Do tego czasu utoniemy w tym szkle po kolana.

Karen 23.03.2026 12:44
Poseł Głogowski ma rację – kaucja to jedyny motywator. Nawet jeśli konsument wyrzuci, to ktoś inny podniesie tę butelkę dla paru groszy. Bez pieniądza w obiegu to szkło będzie leżeć wiecznie.

liczman 23.03.2026 11:17
40 milionów miesięcznie? Przecież to jest jakaś niewyobrażalna góra śmieci!

post 23.03.2026 10:42
Zauważcie, że wspomniano też o Tetrapakach. To ciekawe, bo kartony po sokach to jeszcze trudniejszy temat w recyklingu niż szkło. Dobrze, że chociaż o tym myślą, nawet jeśli to odległa wizja.

oczywista oczywistość 23.03.2026 09:43
Płacę za butelkę to ją oddaję, proste. Jak nie ma kaucji, to ludzie rzucają w krzaki.

obserwator nadodrzański 23.03.2026 08:46
Problem leży w logistyce małych sklepów. Jeśli każdy osiedlowy sklepik miałby przyjmować tysiące małpek, to zapach i miejsce na zapleczu faktycznie mogą być barierą nie do przejścia bez nowych maszyn.

fakt 23.03.2026 08:37
Masakra, tyle tego szkła leży wszędzie, a oni jeszcze dwa lata chcą „analizować”.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama