Nieuwaga, pośpiech, a może zwykła lekkomyślność? Niezależnie od motywów, 24-letni kierowca Opla na długo zapamięta wtorkowy poranek. 23 marca, około godziny 10:20, policjanci z gryfińskiej drogówki przerwali niebezpieczną jazdę mężczyzny na trasie między Widuchową a Lisim Polem.
Prawie dwukrotne przekroczenie normy
Na odcinku drogi krajowej nr 31, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km/h, młody kierowca pędził aż 126 km/h. Oznacza to przekroczenie dozwolonej prędkości o 56 km/h. Choć zdarzenie miało miejsce poza obszarem zabudowanym, skala wykroczenia spotkała się ze zdecydowaną reakcją mundurowych.
Bilans kontroli drogowej:
- Mandat karny: 1500 zł.
- Punkty karne: 13 (z 24 dostępnych dla doświadczonego kierowcy).
- Zatrzymanie dokumentu: Prawo jazdy zostało fizycznie odebrane.
Co grozi kierowcy w przyszłości?
Choć 1500 zł mandatu to dotkliwa kara, to dopiero początek potencjalnych kłopotów 24-latka. Oto co może go czekać:
1. Widmo "Recydywy"
Jeśli ten sam kierowca w ciągu najbliższych dwóch lat ponownie przekroczy prędkość o ponad 30 km/h, zapłaci mandat w ramach tzw. recydywy. W przypadku kolejnego przekroczenia o ponad 50 km/h, kwota ta wzrośnie z 1500 zł do aż 3000 zł.
2. Ryzykowny limit punktów
Mężczyzna "zarobił" 13 punktów karnych jednym wykroczeniem. Jeśli na jego koncie znajdowały się już wcześniej inne punkty, może on bardzo szybko zbliżyć się do limitu 24 punktów. Przekroczenie tej bariery wiąże się ze skierowaniem na badanie psychologiczne oraz egzamin sprawdzający kwalifikacje (ponowny egzamin na prawo jazdy).
3. Wzrost składek OC
Ubezpieczyciele mają obecnie wgląd w historię mandatów i punktów karnych kierowców. Tak rażące naruszenie przepisów niemal na pewno przełoży się na wyższą składkę ubezpieczeniową przy odnawianiu polisy – towarzystwa traktują takich kierowców jako klientów wysokiego ryzyka.
Apel policji: Nadmierna prędkość to wciąż jedna z głównych przyczyn tragicznych wypadków. Chwila nieuwagi lub chęć szybszego dotarcia do celu mogą kosztować życie – nie tylko kierowcy, ale i postronnych osób.






Napisz komentarz
Komentarze