Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 26 marca 2026 11:01
Reklama
Reklama

Polska w cieniu strachu. Dlaczego czujemy się zagrożeni, skoro policja bije kolejne rekordy

Obiektywnie jest bezpieczniej, subiektywnie – czujemy narastającą panikę. Eksperci alarmują: wpadliśmy w pętlę „doomscrollingu”. Sprawdź, jak algorytmy i brutalne nagłówki zmieniają Twoje postrzeganie rzeczywistości i co o realnym zagrożeniu mówią najnowsze raporty służb.
Polska w cieniu strachu. Dlaczego czujemy się zagrożeni, skoro policja bije kolejne rekordy
Międzynarodowe grupy przestępcze pod lupą CBŚP. Przeczytaj o zmianach na mapie zagrożeń w 2025 roku i mechanizmach psychologicznych, które sprawiają, że czujemy się gorzej, choć obiektywnie jest lepiej.

Autor: AI

Źródło: AI

Coraz skuteczniejsze działania policji, a mimo towarzyszy nam rosnący lęk. Czy Polska staje się niebezpieczna, czy tylko tak ją postrzegamy?

W debacie publicznej coraz częściej pojawia się przekonanie, że przestępczość rośnie, a Polska staje się coraz mniej bezpieczna. Tymczasem najnowsze dane Centralnego Biura Śledczego Policji pokazują obraz znacznie bardziej złożony – i w wielu kwestiach zaskakująco optymistyczny.

Grupy przestępcze pod lupą CBŚP

W 2025 roku funkcjonariusze CBŚP rozbili 157 zorganizowanych grup przestępczych. Z rynku zniknęła rekordowa ilość narkotyków – ponad 29 ton. Zabezpieczono również mienie o wartości blisko 900 mln zł, co oznacza wzrost o 35 proc. rok do roku.

Jeszcze bardziej spektakularne są dane dotyczące broni – służby przejęły 3322 sztuki, czyli ponad sześciokrotnie więcej niż rok wcześniej.

To nie wygląda jak państwo, które przegrywa walkę z przestępczością. Wręcz przeciwnie – to obraz intensywnej ofensywy.

Więcej przestępstw czy więcej wykryć?

Wzrost statystyk – szczególnie w obszarze narkotyków, broni czy przestępczości ekonomicznej – może budzić niepokój. Ale w wielu przypadkach oznacza on coś odwrotnego, niż się wydaje.

CBŚP koncentruje się dziś przede wszystkim na najgroźniejszych strukturach. Aż 71 proc. podejrzanych w prowadzonych sprawach to osoby powiązane z przestępczością zorganizowaną.

Nie można jednak ignorować drugiej strony medalu. Większa liczba ujawnień może oznaczać zarówno skuteczność służb, jak i realny wzrost aktywności grup przestępczych.

Nowa mapa zagrożeń

Raport pokazuje wyraźną zmianę charakteru przestępczości. Coraz większą rolę odgrywają grupy międzynarodowe, w tym te związane z krajami Europy Wschodniej. Ich działalność obejmuje handel bronią, narkotyki, pranie pieniędzy czy przestępczość gospodarczą.

To efekt globalizacji, ale też sytuacji geopolitycznej – wojny na Ukrainie i migracji ludności. Przestępczość nie zna dziś granic.

Dlaczego więc czujemy się mniej bezpieczni?

Tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. Wnioski płynące z raportu zestawiliśmy z analizą ekspercką przygotowaną we współpracy z Centrum Kompetencji Europejskich UMCS.

Jak zauważa socjolog dr hab. Jarosław Chodak: – Obserwujemy dziś fascynujący paradoks. To właśnie sedno problemu: obiektywnie jest lepiej, a subiektywnie czujemy się gorzej.

Ekspert tłumaczy, że nasza percepcja rzeczywistości nie jest „chłodną fotografią faktów”, lecz ich emocjonalną interpretacją.

Kluczową rolę odgrywa tu mechanizm psychologiczny zwany heurystyką dostępności. – Oeniamy ryzyko na podstawie tego, jak łatwo przywołujemy dane zdarzenie z pamięci.

Dlatego brutalne przestępstwo z nagłówka wydaje się nam bardziej reprezentatywne niż spokojna codzienność.

Świat, który podkręca strach

Ten mechanizm wzmacnia współczesny system medialny.

– W myśl zasady „zła wiadomość to dobra wiadomość”, media nie relacjonują milionów bezpiecznych lądowań, lecz ten jeden samolot, który miał awarię – podkreśla socjolog .

Do tego dochodzą algorytmy mediów społecznościowych, które premiują treści wywołujące emocje – szczególnie strach i oburzenie.

W efekcie, jak wskazuje ekspert: – Wpadamy w pętlę tzw. doomscrollingu, który drastycznie wykrzywia nasz obraz świata.

Cena życia w „bańce lęku”

Problem nie kończy się na samym odczuciu zagrożenia.

– Długotrwała ekspozycja na negatywne bodźce osłabia zaufanie społeczne – zauważa Chodak.

A to prowadzi do poważniejszych konsekwencji: decyzji podejmowanych pod wpływem emocji, spadku zaufania i większej podatności na manipulację.

Paradoks polega na tym, że skupiając się na strachu, tracimy to, co realnie buduje bezpieczeństwo – współpracę i racjonalne myślenie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

analityk 26.03.2026 10:40
To klasyczny przykład tego, jak dane statystyczne rozmijają się z naszym "bebechowym" odczuciem. Skoro CBŚP przejmuje sześć razy więcej broni niż rok temu, to z jednej strony super, że są skuteczni, ale z drugiej – to oznacza, że ta broń po prostu fizycznie jest w obiegu na naszych ulicach. To budzi naturalny niepokój, którego nie uciszy żaden wykres w Excelu.

Hehe 26.03.2026 10:16
Komentarz usunięty : ze względu na prokremlowską propagandę. admi2

analityk 26.03.2026 09:58
Ciekawe, ile tych ich "pięćsetek" krąży teraz po sklepach... strach brać gotówkę do ręki.

analityk 26.03.2026 10:05
Przepraszam pomyliłam artykuły.

Ewa 26.03.2026 09:30
No i weź tu bądź mądry, policja niby łapie rekordowe ilości towaru, a człowiek i tak się boi wyjść po zmroku na osiedle.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama