Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 18:32
Reklama

Czy moryńskie bratki przegrały z mrozem? Sprawdzamy, co dzieje się na rynku

Bratki w opałach czy sprytna strategia przetrwania? Ostatnie mroźne noce w Moryniu wywołały falę pytań o stan miejskiej zieleni. Sprawdziliśmy, dlaczego tegoroczne kwiaty różnią się od zeszłorocznych i czy kaskadowe konstrukcje to na pewno dobry wybór przy takiej aurze.
Czy moryńskie bratki przegrały z mrozem? Sprawdzamy, co dzieje się na rynku
Podczas gdy inne miasteczka wciąż czekają, tu kwiaty już są, ale ich widok budzi kontrowersje. Odkrywamy botaniczne tajemnice bratków i sprawdzamy, dlaczego eksperci radzą zachować spokój mimo marnie wyglądających płatków.

Autor: igryfino

Wiosna w tym roku wystawia naszą cierpliwość na dużą próbę. Choć słońce coraz śmielej zagląda w okna moryńskiego ratusza, poranki wciąż potrafią przywitać nas białym szronem. To właśnie te ostatnie, mroźne noce stały się tematem gorących dyskusji wśród mieszkańców. Powód? Kwiaty zdobiące serce turystycznego miasteczka na południu powiatu gryfińskiego..

Pod lupą: Dwa rodzaje donic, jeden problem?

Spacerując po moryńskim rynku, trudno nie zauważyć nowych nasadzeń. W tym roku postawiono na zróżnicowanie – kwiaty pysznią się zarówno w nowoczesnych, kaskadowych wieżach kwiatowych, jak i w klasycznych, kamiennych donicach przy kutych łańcuchach.

Wielu przechodniów kręci jednak głowami. „W zeszłym roku było bardziej kolorowo”, „Zmarzły biedactwa” – to głosy, które najczęściej słychać w okolicach urzędu. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z ogrodniczą porażką?

Bratki to „twardziele”, ale potrzebują czasu

Uspokajamy sceptyków: w donicach królują bratki (viola). To rośliny, które w świecie ogrodnictwa uchodzą za prawdziwych komandosów wczesnej wiosny. W przeciwieństwie do delikatnych pelargonii czy surfinii, bratki potrafią przetrwać spadki temperatur nawet do kilku stopni poniżej zera.

To, co obecnie widzimy przed Ratuszem, to nie efekt przemrożenia na śmierć, a raczej naturalny mechanizm obronny. Podczas mrozu bratki „więdną” w oczach – tracą turgor, by chronić komórki przed rozsadzeniem przez lód. Gdy tylko temperatura skacze powyżej zera, a słońce zaczyna operować mocniej, roślina powoli wraca do formy. Fakt, tegoroczne sadzonki mogą wydawać się skromniejsze niż rok temu, ale specjaliści są zgodni: one jeszcze odbiją! Potrzeba im tylko kilku stabilnych, ciepłych nocy.

Jak to robią sąsiedzi?

Moryń nie jest osamotniony w swojej walce z kapryśną aurą. W wielu małych miasteczkach w Polsce bratki są wyborem numer jeden właśnie ze względu na ich odporność.

  • W Trzcińsku-Zdroju czy Chojnie samorządy również stawiają na kaskadowe konstrukcje. Pozwalają one na uzyskanie efektu „ściany kwiatów”, nawet gdy rośliny są jeszcze niewielkie.
  • W niektórych miejscowościach (np. w wielkopolskim Kórniku) ogrodnicy miejscy stosują metodę hartowania, wystawiając kwiaty na zewnątrz tylko w dzień, zanim trafią na stałe do miejskich donic. My poszliśmy o krok dalej, ufając naturze.
  • Wiele gmin decyduje się na bratki o mniejszych kwiatach (tzw. miniaturowe), które są jeszcze bardziej odporne na deszcz i wiatr niż ich wielkokwiatowi kuzyni.
Czekamy na pełny rozkwit

Choć dzisiaj moryńskie bratki mogą wyglądać na nieco zmęczone walką z przymrozkami, warto dać im kredyt zaufania. Te małe rośliny mają ogromną wolę życia. Za tydzień lub dwa, gdy słońce na dobre zagości na placu przed ratuszem, żółte płatki powinny dumnie podnieść głowy, tworząc oprawę, na jaką zasługuje nasze miasteczko.

Zamiast więc martwić się o ich kondycję, cieszmy się, że mimo minusowych temperatur, na rynku w ogóle pojawił się pierwszy powiew wiosny.

Jak wyglądało to w zeszłym roku w Kwietniu?



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

uff 28.03.2026 21:24
Teraz mrozu już nie będzie.

jednak 29.03.2026 16:51
Tego zagwarantować nie możesz.

garvs 28.03.2026 10:54
spokoj tam bo do dvpy nakopie i bratkovv nasadze

A. Żmijewski 28.03.2026 10:24
Zasadniczo bratki wysiały się pyr pyr w zeszłym roku, ukorzeniły na ojcowiźnie z dziada pradziada od czterdziestego piątego pyr pyr po to aby teraz pięknie kwitnąć wiosną. Skoro więc przezimowały przez całą mroźną zimę to jak niby teraz miałyby zmarznąć pyr pyr pyr?

Tosia 28.03.2026 08:15
Wstałam rano a tu przymrozek bratki padły juz myślę no trudno szkoda mojej pracy i pieniędzy ale w południe odżyły... Sa nieugięte bratki...

bratki gagatki 28.03.2026 10:56
Tosia 28.03.2026 08:15
Wstałam rano a tu przymrozek bratki padły juz myślę no trudno szkoda mojej pracy i pieniędzy ale w południe odżyły... Sa nieugięte bratki...
tosia wskakuj na bratkowego pitosia

kolorowy 27.03.2026 18:19
Mi tam się podobają, przynajmniej coś kolorowego w tym szarym mieście.

borsuk 27.03.2026 16:44
W zeszłym roku faktycznie wyglądały lepiej, ale pamiętajmy, że kwiecień był wtedy ładny. I te kaskadowe donice są bardziej wystawione na wiatr, więc ziemia szybciej w nich przemarza niż w gruncie.

realista 27.03.2026 15:35
U nas w Moryniu zawsze pod górkę, nawet kwiatki nie chcą rosnąć.

mam nadziejeę 27.03.2026 15:27
Będzie ładnie.

Hehe 27.03.2026 15:20
Planeta jeszcze nie płonie? Trza było marzannę utopić, a teraz macie za swoje...

do onucy 27.03.2026 15:39
Nie strasz nie strasz bo się zesrasz trollu.

braciszek 29.03.2026 00:03
Bratki, będzie dobrze.

SYF NA POMORZU ZACHODNIM 27.03.2026 14:52
PRZEDE WSZYSTKIM TO ZIELEŃ PRZEGRAŁA Z BRUKOZĄ.

aha 27.03.2026 16:10
Co prawda to prawda. Brukowali jak szaleni

Baryła 27.03.2026 14:49
Pręcik siedzi w krymiale za kazioroctwo

"kwiatkowska" 27.03.2026 14:43
Bratki to rośliny dwuletnie i naprawdę potrafią wytrzymać do -5 stopni, więc spokojnie. One po prostu teraz hibernują, żeby przeżyć noc, a w dzień przy słońcu powinny wstać.

mieszkanka 27.03.2026 14:39
No i po co było tak wcześnie sadzić? Pieniądze w błoto poszły.

na foto 27.03.2026 14:38
A kto to idzie? Czy ja dobrze widzę czy mi się zdaje...

Kudłata 27.03.2026 14:49
Dobrze widzisz to knagulec szuka kolby...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama