Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 18:32
Reklama

Magiczny wieczór w Kinie Gryf. Gryfino zjednoczone w walce o powrót do zdrowia Daniela Guza

Szpitalne nagranie z drugiego końca świata i łzy wzruszenia w wypełnionym kinie! Nikt nie spodziewał się, że spontaniczna akcja dla Daniela Guza przerodzi się w tak potężną manifestację solidarności. Zobacz, jak gryfinianie w jedną noc zmienili zwykły pokaz filmu w historyczny zryw pomocy.
Magiczny wieczór w Kinie Gryf. Gryfino zjednoczone w walce o powrót do zdrowia Daniela Guza
NA scenie GDK wystąpił gryfiński zespół Rabeatz.

Źródło: Rafał Guga

To był wieczór pełen wzruszeń, lokalnej solidarności i świetnej energii. W miniony piątek Kino Gryf wypełniło się po brzegi mieszkańcami, którzy udowodnili, że w obliczu tragedii potrafią zjednoczyć się w błyskawicznym tempie. Cel był jeden: wsparcie Daniela Guza, społecznika, który uległ poważnemu wypadkowi na Filipinach.

Choć wydarzenie było organizowane „na gorąco” i w szalonym tempie, efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Gryfiński Dom Kultury na kilka godzin stał się centrum lokalnej dobroczynności, łącząc kulturę z realną pomocą.

Emocjonalny powrót do przeszłości

Głównym punktem programu była projekcja kultowego lokalnego filmu „Chłopaki z... Ferajny”. Od jego premiery minęło już 16 lat, więc dla aktorów i twórców obecnych na sali była to wyjątkowa okazja do sentymentalnego spotkania po latach.

Zanim jednak zgasły światła i ruszył projektor, na ekranie pojawił się sam Daniel. Nagrane w szpitalu na Filipinach podziękowania i pozdrowienia wywołały ogromne poruszenie wśród zgromadzonych. Po seansie, który wzbudził salwy śmiechu i falę wspomnień, głos zabrała Julia. Jej osobiste, pełne wdzięczności słowa były jednym z najbardziej poruszających momentów wieczoru.

Muzyczna energia i sąsiedzka gościnność

Po części filmowej scena należała do muzyków. Jako pierwszy wystąpił gryfiński zespół Rabeatz, który skutecznie rozgrzał publiczność i porwał ją do zabawy. Finałem wieczoru był koncert gwiazdy – formacji The Garage Notes, która mocnym brzmieniem postawiła kropkę nad „i” tego udanego wydarzenia.

Oprócz strawy duchowej, na gości czekał bogaty katering przygotowany przez zaangażowanych mieszkańców. Zapach grillowanych kiełbasek, domowe ciasta oraz ciepłe i zimne napoje sprawiły, że w Kinie Gryf panowała prawdziwie rodzinna atmosfera.

„Gryfino potrafi dzielić się dobrem”

Podsumowując akcję, przewodniczący Rady Miejskiej w Gryfinie nie krył uznania dla postawy lokalnej społeczności:

– Daniel jest fantastycznym człowiekiem, społecznikiem, który zawsze był chętny do pomocy innym. Dzisiaj to dobro do niego i Julii wróciło. Jest to dowód na to, że dobro jednak wraca. A Gryfino i gryfinianie potrafią dzielić się dobrem – podkreślił Rafał Guga.

Piątkowa impreza pokazała, że nawet spontaniczne akcje, napędzane czystą chęcią pomocy, mogą stać się wielkimi wydarzeniami. Każdy, kto tego wieczoru pojawił się w kinie, dorzucił swoją cegiełkę do powrotu Daniela do zdrowia, niosąc mu nadzieję prosto z rodzinnego miasta.

A dziś kolejna impreza charytatywna na hali sportowej. Więcej informacji tu:



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

sceniczne... 30.03.2026 15:28
w gminie w ciemnym kinie...

Atmosferowić 30.03.2026 16:46
I to dobra atmosfera.

Trusia 29.03.2026 20:30
I chwała organizatorom za to.

brawo 29.03.2026 00:27
Całe wydarzenie pokazało, że struktury samorządowe i wolontariusze potrafią działać ręka w rękę, gdy cel jest jasny. Wielkie brawa dla pana Rafała za celne podsumowanie tej energii.

A. Żmijewski 28.03.2026 19:55
Miejmy nadzieję pyr pyr że na Filipinach mają zasadniczo ogrodowe pomidory ze szklarni o uzdrawiających właściwościach pyr pyr pyr

G. 28.03.2026 18:11
film przypomniał mi stare dobre czasy

do p. Rafała 28.03.2026 18:05
Bardzo mądrze powiedziane, że dobro wraca. Często o tym zapominamy w codziennym pędzie, a takie wieczory przypominają nam, co jest w życiu tak naprawdę najważniejsze – drugi człowiek.

dumna 28.03.2026 15:25
Brawo Gryfino! Jesteśmy wielcy!

ad hoc 28.03.2026 13:57
Organizacja na tak wysokim poziomie w tak krótkim czasie, ad hoc to fenomen. Zespoły zagrały świetnie, ale to ta atmosfera wspólnoty przy grillu i cieście zrobiła na mnie największe wrażenie.

ja 28.03.2026 13:39
Popłakałam się przy tych podziękowaniach z ekranu. Daniel, wracaj do nas!

S. 28.03.2026 12:46
Patrząc na to, co się działo w kinie, widać, że Daniel zapracował sobie na taki szacunek latami pomagania innym. To nie był przypadek, że przyszło tyle osób – to po prostu zasłużona wdzięczność.

Mariola. 28.03.2026 12:44
Super sprawa, oby więcej takich akcji w naszym mieście!

potwierdzam 28.03.2026 10:58
Było magicznie.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama