Choć za oknami czuć już wiosenne odprężenie, w murach Szkoły Podstawowej nr 2 w Gryfinie temperatura w minioną sobotę, 28 marca, sięgnęła zenitu. Trzecia odsłona tegorocznego Grand Prix Gryfina w Szachach dostarczyła emocji, których nie powstydziłby się niejeden turniej arcymistrzowski. Siedem rund, 31 zawodników i walka o każdy centymetr czarno-białej szachownicy – tak w skrócie można podsumować to wydarzenie.
Finisz, który trzymał w napięciu
Tego dnia nie było mowy o nudnych remisach. Od samego początku turniej obfitował w zacięte partie, ale prawdziwe "trzęsienie ziemi" nastąpiło po szóstej rundzie. Wtedy to aż ośmioro graczy wciąż miało matematyczne szanse na wskoczenie na podium. Wszystko zależało od ostatniego ruchu, ostatniego bicia i zimnej krwi w końcówkach.
Ostatecznie niekwestionowanym triumfatorem został Patryk Adrych, który z dorobkiem 6,0 pkt zameldował się na najwyższym stopniu podium. Tuż za jego plecami rozegrała się bratobójcza walka o srebro i brąz – Tymoteusz Jóśkowiak oraz Janek Gruszka zdobyli po 5,5 pkt, udowadniając, że w Gryfinie rośnie nowa generacja szachowych talentów.
Warto zwrócić uwagę na potężną "grupę pościgową" z wynikiem 5,0 pkt. Wśród nich błyszczały najlepsze zawodniczki turnieju: Zuzanna Pawlicz i Kalina Chęś, które bez kompleksów rywalizowały z chłopcami, zajmując czołowe lokaty wraz z Oliwierem Ślusarczykiem, Bartoszem Walczakiem i Bartoszem Durkowskim.
Ranking Generalny: Kto dogoni lidera?
Po trzech turniejach sytuacja w klasyfikacji długofalowej staje się klarowna, ale walka o końcowe zwycięstwo w 2026 roku dopiero się rozkręca. Na ten moment fotel lidera okupuje Patryk Adrych (16,0 pkt), ale czujący oddech rywali na plecach: Tymoteusz Jóśkowiak i Janek Gruszka (obaj po 14,5 pkt) z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. W całym cyklu sklasyfikowano już łącznie 48 młodych szachistów.
Przyszłość należy do najmłodszych
Niezwykle wzruszającym momentem było wyróżnienie najmłodszej ekipy. Szachiści z rocznika 2018 (Lenka Grzywacz, Kazio Gliński, Gromek Porzuczek, Mieszko Betka, Maksym Kowal) oraz 2017 (Karol Durkowski) pokazali, że wiek to tylko liczba, a odwaga w starciu ze starszymi przeciwnikami zasługuje na najwyższe uznanie.
„Najlepsi w turnieju otrzymali pamiątkowe puchary i medale, a wszyscy turniejowo-świąteczne nagrody i słodycze” – relacjonuje organizator zawodów, Krzysztof Rudnicki, dziękując jednocześnie rodzicom za pomoc, a Liwii Babińskiej za profesjonalne wsparcie sędziowskie.
Świąteczny akcent i kwietniowe wyzwania
Marcowy turniej był ostatnim sprawdzianem przed świętami, stąd też w SP-2 nie zabrakło radosnych akcentów i upominków. Kolejna szansa na zdobycie punktów do rankingu Grand Prix już w kwietniu. Czy lider utrzyma bezpieczny dystans? A może najmłodsi sprawią kolejną niespodziankę? Jedno jest pewne – w Gryfinie szachy to coś więcej niż gra. To pasja, która łączy pokolenia.









Napisz komentarz
Komentarze