Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 kwietnia 2026 01:20
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wielkanoc w cieniu dystrybutora – świąteczne kolejki i paliwowa turystyka na polsko-niemieckim pograniczu

Podczas gdy większość Polaków zasiadała do świątecznego śniadania, w Osinowie Dolnym praca wrzała na najwyższych obrotach. Choć lany poniedziałek kojarzy się z wodą, na polsko-niemieckim pograniczu lało się głównie paliwo. Nawet w dni ustawowo wolne od pracy, stacje benzynowe w powiecie gryfińskim przeżywały prawdziwe oblężenie, stając się turystycznym sercem województwa.
Wielkanoc w cieniu dystrybutora – świąteczne kolejki i paliwowa turystyka na polsko-niemieckim pograniczu
Osinów Dolny stał się centrum regionalnej turystyki paliwowej, a stacje przeżywają prawdziwe oblężenie nawet podczas świąt..

Autor: igryfino

Zamiast święconki – pełen bak. Osinów Dolny stał się centrum regionalnej turystyki paliwowej, a stacje Orlenu przeżyły prawdziwe oblężenie.

Świąteczna zmiana pod znakiem tłumów
Mimo że obsada stacji w święta była mniejsza niż zazwyczaj, pracownicy nie mieli chwili wytchnienia. Powód? Masowy napływ kierowców zza Odry, dla których polskie ceny paliw stały się najlepszym wielkanocnym prezentem. Turystyka paliwowa, która przybrała na sile od 1 kwietnia, nie wyhamowała nawet na czas Wielkanocy.

Na stacjach paliw, których w przygranicznym Osinowie Dolnym jest 6, kolejki nie znikały z horyzontu. Kierowcy cierpliwie czekali na swoją kolej, wiedząc, że rachunek ekonomiczny jest nieubłagany. W sięcta do dystrybutorów były po trzy, cztery gazety.

Dlaczego Niemcy tankują u nas?
Różnica w cenach stała się wręcz drastyczna. Podczas gdy w Niemczech paliwo należy do najdroższych w Europie, Polska – dzięki interwencji rządu – stała się cenową oazą. Kluczowe okazały się dwie decyzje:

Wprowadzenie przez Ministra Energii urzędowych cen maksymalnych na benzynę i olej napędowy.

Obniżenie stawki akcyzy z 23 do 8 proc. pod koniec marca.

W efekcie, w świąteczny weekend za benzynę płacono 6,21 zł, za diesla 7,79 zł, a za benzynę 98-oktanową 6,82 zł. Dla sąsiadów z Niemiec oznacza to oszczędność rzędu 50 centów na każdym litrze. Przy pełnym baku w portfelu zostaje kwota, dla której warto poświęcić świąteczne popołudnie na stanie w kolejce.

Pogranicze, które żyje z różnic
Osinów Dolny kolejny raz udowodnił, że jest barometrem gospodarczym polsko-niemieckich relacji. Region, który od lat funkcjonuje dzięki wymianie przygranicznej, tym razem został zdominowany przez sektor paliwowy. Choć dla lokalnych mieszkańców gigantyczne kolejki mogą być uciążliwe, to właśnie te różnice cenowe napędzają lokalną koniunkturę.

Wielkanoc 2026 zapamiętamy więc nie tylko przez pryzmat tradycji, ale jako czas, w którym "paliwowa turystyka" stała się faktem, a polskie stacje – najchętniej odwiedzanymi punktami na mapie pogranicza.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wyrazy współczucia 07.04.2026 00:20
Pracownicy stacji pewnie padają na twarze, współczuję im tej świątecznej zmiany przy takim młynie.

ARNOLD SZAJCENBERGER 07.04.2026 00:06
ZABIERAC MI TEN STALOWY FAJANS Z DROGI MAM MISJE IDE KIJEM LINIE ODRY ZMIENIAC

Krzych 06.04.2026 23:59
To było do przewidzenia. Skoro u nas litr kosztuje 6,21 zł, a u nich po przeliczeniu wychodzi grubo ponad 8 zł, to nikt normalny nie przepłaci. Różnica 50 centów na litrze przy pełnym baku to jest konkretny pieniądz, który zostaje w portfelu. Nic dziwnego, że Osinów żyje z tego handlu, to czysta ekonomia, a nie żadna turystyka.

ANONIM 06.04.2026 23:54
https...

Paweł 06.04.2026 23:28
Byłem tam przejazdem, masakra co się dzieje, kolejki jak za komuny, a wszystkie auta na niemieckich blachach.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama