Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 3 czerwca 2026 18:09
Reklama
Reklama
Reklama

Uniewinnienie po kilkunastu latach walki. Krzysztof Brańka oczyszczony z zarzutów przez Sąd Apelacyjny

To był proces, który nie miał prawa się wydarzyć. Elitarny funkcjonariusz SG, zwalczający grupy przestępcze, stał się ofiarą ich zemsty. Po 13 latach sądowej batalii zapadł prawomocny wyrok: Krzysztof Brańka jest całkowicie niewinny. Przeczytaj, jak doszło do tego, że polski wymiar sprawiedliwości przez lata wierzył przestępcom, ignorując fakty i niszcząc życie niewinnego człowieka.
Uniewinnienie po kilkunastu latach walki. Krzysztof Brańka oczyszczony z zarzutów przez Sąd Apelacyjny
Poznaj historię Krzysztofa Brańki, strażnika granicznego uniewinnionego po 13 latach walki.

Autor: Na Miejscu Zbrodni, Rafał Zalewski, Facebook

Źródło: Na Miejscu Zbrodni - Rafał Zalewski - profil Facebook

Sąd oczyścił funkcjonariusza Straży granicznej. Sprawa oparta na zeznaniach przestępców zakończyła się pełnym uniewinnieniem.

Krzysztof Brańka przez ponad 20 lat służył w Straży Granicznej. Awansował na stanowisko zastępcy komendanta placówki w Sławatyczach, gdzie odpowiadał m.in. za zwalczanie nielegalnej migracji i działalności zorganizowanych grup przestępczych.

Był wielokrotnie nagradzany i odznaczany, w tym przez Prezydenta RP. Otrzymał m.in. Brązowy Krzyż Zasługi. A jego działania uderzały w grupy zajmujące się przemytem ludzi, dla których ten proceder oznaczał ogromne zyski.

To właśnie osoby związane z tym środowiskiem stały się później kluczowymi świadkami oskarżenia.

Zatrzymanie i zarzuty

21 października 2013 roku funkcjonariusz został zatrzymany przez antyterrorystów i przewieziony do prokuratury w Lublinie. Usłyszał zarzut przyjęcia łapówki w zamian za przekazywanie informacji o działaniach Straży Granicznej. Sprawa dotyczyła kwoty... 500 złotych.

Jak relacjonował w późniejszych wypowiedziach medialnych sam Brańka, zarzuty uznał za absurdalne. Oskarżenie opierało się głównie na zeznaniach przestępców, których wcześniej zatrzymywał.

Lata walki i wątpliwości

Postępowanie ciągnęło się przez lata i budziło liczne kontrowersje. W jego trakcie jeden ze świadków – przemytnik – wycofał swoje zeznania, przyznając, że były nieprawdziwe.

Mimo to w 2020 roku zapadł wyrok skazujący – 2,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Apelacja nie przyniosła zmiany rozstrzygnięcia.

Przełom nastąpił dopiero w Sądzie Najwyższym. Ten uznał, że wcześniejszy proces był rażąco nierzetelny, uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny: brak podstaw do skazania

1 kwietnia 2026 roku Sąd Apelacyjny w Lublinie wydał prawomocny wyrok uniewinniający. Tym samym potwierdził wcześniejsze ustalenia Sądu Najwyższego i zakończył wieloletni proces.

Z informacji przekazywanych mediom wynika, że sprawa miała dla Krzysztofa Brańki i jego rodziny ogromne znaczenie, a sam zainteresowany po latach walki mówił o chęci powrotu do normalnego życia.

13 lat, których nie da się cofnąć

Choć wyrok kończy sprawę, pozostają pytania o jej przebieg i konsekwencje. Przez ponad dekadę życie zawodowe i prywatne byłego funkcjonariusza pozostawało pod ciężarem zarzutów.

Niewykluczone, że kolejnym etapem będą roszczenia wobec Skarbu Państwa. Na razie jednak – jak wynika z jego wcześniejszych wypowiedzi – najważniejsze jest odzyskanie spokoju. Bo choć sąd oczyścił go z zarzutów, lat stresu i walki o dobre imię nie da się już odzyskać.

Sprawą zajmował się dziennikarz Rafał Zalewski, który prowadzi fanpage podcastu Na Miejscu Zbrodni. Kulisy były przedstawiane m.in. w reportażu programu „Interwencja” Telewizji Polsat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

praworządny 13.04.2026 00:54
Analizując tę sprawę z perspektywy czasu, widać jak na dłoni, że system potrafi mielić człowieka latami bez konkretnych dowodów. Dobrze, że Sąd Apelacyjny podszedł do tego merytorycznie i przeciął ten węzeł gordyjski. To ważny sygnał dla praworządności.

Pl 12.04.2026 00:11
Spokuj juz najważniejszy jest.

shot 08.04.2026 23:47
Warto spojrzeć na ten dramat przez pryzmat etosu służby mundurowej i ochrony funkcjonariuszy państwa przed odwetem kryminalnym. Krzysztof Brańka, będąc na pierwszej linii walki z zorganizowaną przestępczością, stał się celem ataku nie fizycznego, a prawnego – co okazało się znacznie skuteczniejszą metodą eliminacji. 13-letni proces to nie tylko tragedia jednostki, ale też fatalny sygnał dla innych pograniczników czy policjantów: „jeśli będziesz zbyt skuteczny, przestępcy mogą zniszczyć cię rękami prokuratury”. Państwo, które nie potrafi w szybkim tempie oczyścić z pomówień swoich najlepszych ludzi, ryzykuje paraliż decyzyjny formacji mundurowych i utratę zaufania obywateli do organów ścigania.

A. Żmijewski 08.04.2026 17:28
A kto ręcznie pyr pyr kierował sądami i prokuraturą w 2020 roku pyr pyr? Zasadniczo miękiszon z domu zero. Ta sprawa to właśnie efekt zastępowania kompetencji partyjniacką wazeliną pyr pyr pyr

hmm... 08.04.2026 16:31
Analizując tę sprawę widać klasyczny mechanizm odwetu. Przestępcy wykorzystali prawo, by wyeliminować skutecznego pogranicznika. 13 lat w zawieszeniu zawodowym to strata, której żadne pieniądze nie zrekompensują, ale wyrok daje nadzieję innym.

mundurowy 08.04.2026 15:45
Teraz czas na rekordowe odszkodowanie od państwa. Należy mu się!

Jacek 08.04.2026 17:40
A dlaczego od nas od społeczeństwa? Należy mu się pieniądze ale od sędziów którzy mu nie wierzyli a przede wszystkim o przestępców którzy zeznawali przeciw niemu.

AJAWAJ ALELUJA I NA SATURNA 09.04.2026 20:06
OD JEGO PRZEŁOZONYCH I RESZTY TYCH CO W TO WPEDZIILI HA HA AH

gość 08.04.2026 13:44
Dobrych kilka lat wstecz, na podstawie pomówień " handlarzy" zniszczono życie dwóch policjantów, którzy wykonywali swoje przewidziane prawem obowiązki na przygranicznych targowiskach, co doprowadziło do odejścia ich ze służby. Funkcjonariusze oczywiście zostali uniewinnieni przez sąd. Tak samo jak w przypadku tego pogranicznika BSW wspólnie z prokuraturą ich zniszczyła bez żadnych dowodów.

konsekwencja 08.04.2026 14:17
I tych prokuratorów ktoś powinien rozliczyć.

ech 08.04.2026 12:34
Interesujące jest to, że dopiero Sąd Najwyższy dostrzegł rażącą nierzetelność. To oznacza, że sądy niższych instancji kompletnie zignorowały fakt, iż świadek oskarżenia sam był przestępcą i mógł kłamać. Strach pomyśleć, ilu innych funkcjonariuszy przechodzi przez to samo.

pod wrażeniem 08.04.2026 11:47
Brawo za wytrwałość! Mało kto by to wytrzymał psychicznie.

Ada 08.04.2026 11:47
ręce opadają...

analityk 08.04.2026 10:58
Ta sprawa pokazuje ogromną dziurę w naszym systemie. Jeśli jedynym dowodem są zeznania osób, które miały interes w zemście na funkcjonariuszu, to prokuratura powinna to prześwietlić na samym początku, a nie po dekadzie niszczenia komuś życia.

Robal 08.04.2026 10:19
Pytanie na czym zbudowano akt oskarżenia? Teraz powinny ruszyć procesy z art 233 i całość tych odkażających powinno na przynajmniej 5 lat wylądować w pudle na czele z prokuratorem! Wtedy by skończyły się takie sprawy

Tomek 08.04.2026 11:11
Tak, chciałbym poznać tego prokuratora. Może już nim nie powinien być.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: rowerzysta Treść komentarza: Zwróćcie uwagę na infrastrukturę – ta ścieżka rowerowa jest tuż przy drodze, oddzielona tylko wąskim paskiem trawy. Przy takich wypadkach to strefa śmierci dla rowerzystów. Powinni tam postawić jakieś barierki energochłonne na tym łuku drogi, bo to pewnie nie pierwsza i nie ostatnia taka sytuacja w tym miejscu, a ruch rowerowy tam jest spory. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:48 Źródło komentarza: Groźne zderzenie na zakręcie. Skoda wylądowała na ścieżce rowerowej Autor komentarza: PGR STARE CZARNOWO AH AHA H Treść komentarza: Ivan Mládek - Józek z bagien - Napisy polskie HA HA AH Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:45 Źródło komentarza: Rewolucja w przepisach drogowych – ostrzejsze kary za prędkość i nowy obowiązek dla dzieci Autor komentarza: bezpieczny Treść komentarza: Patrząc na zdjęcia, to policja będzie miała zagadkę do rozwiązania. Mercedes stoi na drodze z rozwalonym przodem, a Skoda daleko na ścieżce rowerowej. Prędkość musiała być spora, skoro tak ją przestawiło przez ten pas zieleni i krawężniki. Trasa Cedynia - Osinów jest dość wąska i kręta, tam trzeba naprawdę zdjąć nogę z gazu, zwłaszcza przy gorszej pogodzie. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:08 Źródło komentarza: Groźne zderzenie na zakręcie. Skoda wylądowała na ścieżce rowerowej Autor komentarza: Hubert Treść komentarza: Te zmiany w WORD to był absolutny mus. Do tej pory system był fikcją – bogaty jeździł jak chciał, płacił raz na pół roku za kurs i dalej stwarzał zagrożenie na drodze. Wyłączenie najpoważniejszych wykroczeń, takich jak wyprzedzanie przed pasami czy przejazd na czerwonym, z możliwości redukcji punktów realnie zmusi ludzi do zdjęcia nogi z gazu. Strach przed utratą prawka na rok zadziała lepiej niż jakikolwiek mandat finansowy. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:07 Źródło komentarza: Rewolucja w przepisach drogowych – ostrzejsze kary za prędkość i nowy obowiązek dla dzieci
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama