Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 kwietnia 2026 10:30
Reklama
Reklama

Wielki boom na majówkę 2026. Polacy wybierają city breaki oraz wakacje all inclusive

"To nie przypadek, to zmiana stylu życia" – tak o majówkowych planach Polaków mówią eksperci. Choć kalendarz nas nie rozpieszcza, zainteresowanie wyjazdami zagranicznymi bije rekordy. Zobacz raport dotyczący najpopularniejszych kierunków i przekonaj się, dlaczego Budapeszt i Kreta stały się tegorocznymi pewniakami.
Wielki boom na majówkę 2026. Polacy wybierają city breaki oraz wakacje all inclusive
Gdzie na majówkę? Poznaj najpopularniejsze kierunki 2026! Barcelona i Budapeszt królują w rankingach, a Grecja kusi pierwszym słońcem. Dowiedz się, ile kosztują wyjazdy i jakie trendy dominują.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Coraz więcej Polaków planuje wyjazdy na majówkę. Wzrost w porównaniu rok do roku jest imponujący. Królują city breaki do Barcelony i Budapesztu i dłuższe wakacje w Grecji.

Przed nami majówka. Dla wielu Polaków to pierwszy w roku moment na złapanie oddechu i oderwanie się od codziennych obowiązków. Długi weekend majowy przestał już być jedynie okazją do krótkiego odpoczynku – stał się symbolicznym otwarciem sezonu podróżniczego.

Majówka coraz ważniejsza

Dane platformy eSky potwierdzają, że znaczenie rośnie majówki z roku na rok. Liczba użytkowników planujących wyjazdy w tym okresie zwiększyła się aż o 68 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. To nie tylko efekt promocji czy większej dostępności lotów, ale przede wszystkim zmiany podejścia do podróżowania. Bo taki wzrost...

– ...to nie jest przypadek. Majówka stała się pierwszym testem sezonu. Polacy sprawdzają nowe kierunki i formy podróżowania – podkreśla Jarosław Grabczak, Head of Commercial Product w eSky Group.

City breaki i mikrowakacje zamiast krótkiego wypadu

Choć krótkie wyjazdy nadal dominują, zmienia się ich charakter. Ponad połowa podróżnych wybiera wyjazdy trwające 3-4 dni, czyli popularne city breaki. Jednocześnie aż ponad 40 proc. decyduje się na dłuższe podróże, obejmujące minimum 5 dni.

To wyraźny sygnał, że majówka przestaje być jedynie „przedłużonym weekendem”. Coraz częściej staje się pierwszym w roku pełnoprawnym urlopem.

– Ponad 40 proc. wyjazdów w tym okresie to już mikrowakacje, a nie krótkie wypady – zaznacza Grabczak.

Ważnym elementem jest również wygoda. Około 20 proc. turystów wybiera oferty all inclusive, ograniczając planowanie na miejscu i skupiając się wyłącznie na odpoczynku.

Barcelona i Budapeszt na szczycie listy

Wśród najpopularniejszych kierunków krótkich wyjazdów królują europejskie miasta, które łączą dobrą pogodę, kulturę i przystępne ceny. Największym zainteresowaniem cieszą się Barcelona oraz Budapeszt.

Barcelona przyciąga śródziemnomorskim klimatem, architekturą i dostępem do morza. Spacer po La Rambli można tu połączyć z relaksem na plaży i bogatym życiem nocnym. Czterodniowy wyjazd w pakiecie lot plus hotel ze śniadaniem zaczyna się od około 959 zł za osobę.

Z kolei Budapeszt oferuje bardziej kameralną atmosferę – panoramy nad Dunajem, imponujący parlament i historyczne łaźnie termalne. Czterodniowy pobyt można znaleźć już od 659 zł od osoby.

Grecja: pierwszy przedsmak wakacji

Równolegle rośnie zainteresowanie dłuższymi wyjazdami wypoczynkowymi. W tej kategorii zdecydowanie dominuje Grecja – zarówno wyspy takie jak Kreta i Rodos, jak i część kontynentalna.

To kierunek, który oferuje stabilną pogodę, rozwiniętą infrastrukturę turystyczną i wciąż umiarkowane ceny poza szczytem sezonu. Tygodniowy pobyt all inclusive na Krecie można znaleźć już od około 2300 zł za osobę.

Majówka jako początek sezonu

Choć kalendarz w 2026 roku nie sprzyja długim urlopom (dodatkowy dzień wolny przypada tylko w piątek) zainteresowanie wyjazdami i tak dynamicznie rośnie.

– Barcelona i Grecja w tym samym czasie to obraz tego, co dzieje się z polskim klientem. Jedni testują kierunki podczas krótkich wyjazdów, inni od razu wybierają pełne wakacje. Majówka to moment, w którym te dwa światy się spotykają – podsumowuje Grabczak.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

plotkarz gminny 21.04.2026 08:03
Na jak długo jedzie Sawaryn? Majówka i czerwcówka?

Grillus Kotlinus 20.04.2026 18:31
Portfel płacze, ale serce się rwie do gyrosa. Majówka bez Greka to jak zima bez śniegu – niby można, ale co to za życie?

;-) 20.04.2026 15:12
Moja żona już spakowana, mimo że jeszcze nie kupiłem biletów. Chyba ten artykuł o Barcelonie podesłała mi "przypadkiem" ze sto razy...

mandi 20.04.2026 13:19
Zastanawia mnie tylko ten "niefortunny" kalendarz. Skoro wolne jest tylko w piątek, a ludzie i tak walą drzwiami i oknami na lotniska, to znaczy, że status majątkowy Polaków (albo determinacja do odpoczynku) mocno poszedł w górę. Dobrze, że biura podróży reagują na ten trend.

energetyk na emeryturze 20.04.2026 11:12
Grecja w maju to bajka, brak tłumów i ceny jeszcze normalne. Polecam każdemu!

widać jak na dłoni 20.04.2026 09:03
Ciekawa jest ta zmiana z "przedłużonego weekendu" na "mikrowakacje". Widać, że ludzie są zmęczeni i potrzebują konkretnego resetu, a nie tylko dwóch dni wolnego. Skoro 40% wybiera wyjazdy powyżej 5 dni, to znaczy, że majówka oficjalnie stała się u nas małym urlopem letnim.

A. Żmijewski 19.04.2026 21:18
Na majówkę to najlepsze są pyr pyr zakupy kwiatków na rynku że o flancach ogrodowych pomidorów pod folię nie wspomnę pyr pyr pyr

WP 19.04.2026 12:28
Barcelona za tysiaka z hakiem? Biorę w ciemno, tam przynajmniej pogoda jest pewna.

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 19.04.2026 12:03
Zasadniczo najlepsze majówki są w szklarni z pomidorami pyr pyr od czterdziestego piątego roku z dziada pradziada można się wygrzać i zarobić parę groszy zasadniczo dowóz i odwóz zasadniczo ukochanym żuczkiem pyr pyr też od czterdziestego piątego roku z dziada pradziada taką mam koncepcje zasadniczo i to jest dobra ta koncepcja zasadniczo

z branży turystycznej 19.04.2026 11:48
Wzrost o 68% rok do roku robi wrażenie, ale to logiczne. Przy obecnych cenach w polskich górach czy nad Bałtykiem, ten Budapeszt za 600-700 zł z lotem brzmi jak okazja życia. Po prostu bardziej się opłaca lecieć na Węgry niż jechać na weekend do Zakopanego.

Magda 19.04.2026 10:43
No i super, w końcu przestajemy tylko siedzieć przy grillu i zaczynamy zwiedzać świat!

gryfinianka 19.04.2026 10:43
Każdego dnia jadę pociągiem i wracam więc zaoszczędzam na noclegu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama