Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 kwietnia 2026 10:55
Reklama
Reklama

Czterodniowy tydzień pracy w Polsce i zasada 100/100/80. Wielki test efektywności i rewolucja na rynku pracy już trwa

Aż 61% pracujących Polaków marzy o krótszym czasie pracy. Marzenie to staje się rzeczywistością w ramach ogólnopolskiego programu, który ma wyeliminować „złodziei czasu” i zmodernizować biura. Sprawdzamy, czy Polska jest gotowa na najbardziej radykalną zmianę w gospodarce od dekad.
Czterodniowy tydzień pracy w Polsce i zasada 100/100/80. Wielki test efektywności i rewolucja na rynku pracy już trwa
Polacy, pracujący dotąd najdłużej w UE, testują właśnie czterodniowy tydzień pracy.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Dzięki pilotażowi programu ponad 5 tysięcy osób już pracuje krócej. Stawką w tej grze są nie tylko godziny, ale przyszłość rynku pracy.

Dzięki pilotażowi programu ponad 5 tysięcy osób już pracuje krócej. Stawką w tej grze są nie tylko godziny, ale przyszłość rynku pracy.

Zasada 100/100/80

Pilotaż skróconego czasu pracy trwa od stycznia tego roku. Program obejmuje blisko 100 firm i ponad 5 tys. pracowników, którzy testują różne modele organizacji pracy – od czterodniowego tygodnia z wolnym piątkiem, po skrócenie dnia pracy do 6-7 godzin.

Celem jest sprawdzenie, czy możliwe jest wprowadzenie zasady „100/100/80”, czyli zachowania pełnych wynagrodzeń i wydajności przy jednoczesnym skróceniu czasu pracy o 20 proc.

Program jest realizowany pod nadzorem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a jego wyniki poznamy w 2027 roku.

Polacy chcą zmian

Z badań wynika, że aż 61 proc. aktywnych zawodowo Polaków uważa, że skrócenie czasu pracy poprawiłoby ich satysfakcję. Jednocześnie Polska należy do krajów o najdłuższym tygodniu pracy w Unii Europejskiej – przeciętnie 39-40 godzin, przy unijnej średniej wynoszącej około 36 godzin.

Co ciekawe, mimo dłuższej pracy Polacy wyróżniają się wysoką produktywnością. W latach 2019–2024 wskaźnik ten wyniósł 9,6 proc., przewyższając m.in. Stany Zjednoczone (7,3 proc.).

To właśnie te dane stały się jednym z argumentów za testowaniem krótszego tygodnia pracy.

Technologia kluczem do zmian

Skrócenie czasu pracy nie jest jednak możliwe bez inwestycji. Rząd przeznaczył na pilotaż 50 mln zł z Funduszu Pracy, a pojedyncze firmy mogły otrzymać nawet 1 mln zł wsparcia.

Środki z pilotażu nie trafiają na wynagrodzenia, lecz na przebudowę sposobu pracy w firmach. Kluczowym kierunkiem są inwestycje w nowe technologie, przede wszystkim sztuczną inteligencję i automatyzację. Chodzi o to, aby część powtarzalnych obowiązków – takich jak obsługa dokumentów, analiza danych czy komunikacja z klientem – przejęły systemy informatyczne, odciążając pracowników.

Równolegle przedsiębiorstwa przeprowadzają audyty efektywności, które mają wskazać, gdzie w organizacji tracony jest czas. Analizowane są m.in. procesy decyzyjne, obieg dokumentów czy liczba spotkań. Na tej podstawie firmy eliminują tzw. złodziei czasu – zbędne procedury, nadmiar biurokracji czy nieefektywną komunikację.

Eksperci podkreślają, że krótszy czas pracy musi iść w parze z rozwojem kompetencji cyfrowych. Tymczasem aż 89 proc. Polaków wskazuje na potrzebę większej edukacji w zakresie nowych technologii, a tylko 35 proc. ocenia swoje umiejętności związane z AI jako dobre.

Test dla gospodarki

Czy skrócenie czasu pracy może stać się realnym kierunkiem zmian, a nie tylko eksperymentem? 

Zwolennicy reformy przekonują, że zmiany mogą przynieść korzyści pracownikom. Wśród najczęściej wskazywanych są ograniczenie wypalenia zawodowego, poprawa zdrowia psychicznego i fizycznego, a także spadek liczby zwolnień lekarskich. Ich zdaniem krótszy czas pracy może przełożyć się również na większe zaangażowanie i satysfakcję, co w dłuższej perspektywie może pozytywnie wpłynąć na efektywność całych organizacji.

Jednak część ekonomistów i przedsiębiorców nie kryje obaw. W ich ocenie skrócenie czasu pracy może osłabić konkurencyjność polskiej gospodarki, zwłaszcza w relacji do krajów, które nadal funkcjonują w oparciu o dłuższy tydzień pracy. Szczególnie narażone mogą być branże oparte na czasie pracy i ciągłości produkcji, gdzie każda godzina ma bezpośrednie przełożenie na wyniki finansowe.

Odpowiedzi na te pytania i wątpliwości mają dać wyniki pilotażu, które poznamy w przyszłym roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WiedźmaPlePle 16.04.2026 14:50
Jak ktoś pierdzi w stołek 5 dni, może bez większych strat pierdzieć 4 dni.

A. Żmijewski 16.04.2026 10:12
Dla biurw to pyr pyr bez znaczenia czy piją kawę pięć czy cztery dni w tygodniu pyr pyr pyr ale na ojcowiźnie zasadniczo przy uprawie ogrodowych pomidorów w szklarniach kompetencje cyfrowe i likwidacja złodziei czasu nic nie da pyr pyr pyr

luksor 15.04.2026 23:12
Ekonomiczne obawy o konkurencyjność są zasadne, szczególnie w eksporcie. Jednak spadek liczby zwolnień lekarskich i mniejsze wypalenie to konkretne oszczędności dla budżetu państwa, o których rzadko się wspomina w kontekście PKB.

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 15.04.2026 18:08
Zasadniczo nie wiem nie słyszałem zarobiony jestem przy zbieraniu pustych butelek przez 7 dni w tygodniu a przez cztery dni to co ja uzbieram Zasadniczo

robotnik 15.04.2026 17:47
Ja tam pracuję w fabryce na linii i nie wyobrażam sobie, jak mielibyśmy to skrócić bez strat. Dla kogo to w ogóle jest?

Hehe 15.04.2026 20:07
robotnik 15.04.2026 17:47
Ja tam pracuję w fabryce na linii i nie wyobrażam sobie, jak mielibyśmy to skrócić bez strat. Dla kogo to w ogóle jest?
To tolko dla urzendasuw arzeby im cafe nie stykło i niecpocili pszy klimatyzowanym piurze.

informatyk gminny 15.04.2026 15:32
Warto zwrócić uwagę na problem kompetencji cyfrowych wspomniany w tekście. Tylko 35% z nas dobrze ocenia swoje skille w AI. Bez solidnej edukacji ta cała „technologiczna rewolucja” może się rozbić o brak umiejętności obsługi nowych systemów.

Hehe 15.04.2026 20:08
informatyk gminny 15.04.2026 15:32
Warto zwrócić uwagę na problem kompetencji cyfrowych wspomniany w tekście. Tylko 35% z nas dobrze ocenia swoje skille w AI. Bez solidnej edukacji ta cała „technologiczna rewolucja” może się rozbić o brak umiejętności obsługi nowych systemów.
Ejaj zastompi 90 precenta ryjka.

Евгений Мёдек 16.04.2026 02:54
informatyk gminny 15.04.2026 15:32
Warto zwrócić uwagę na problem kompetencji cyfrowych wspomniany w tekście. Tylko 35% z nas dobrze ocenia swoje skille w AI. Bez solidnej edukacji ta cała „technologiczna rewolucja” może się rozbić o brak umiejętności obsługi nowych systemów.
A dasz radę po polsku?

Marta 15.04.2026 14:59
Wolny piątek brzmi jak bajka, ale ciekawe, czy szefowie nie będą oczekiwać tej samej roboty w krótszym czasie pod presją.

Hehe 15.04.2026 20:11
Marta 15.04.2026 14:59
Wolny piątek brzmi jak bajka, ale ciekawe, czy szefowie nie będą oczekiwać tej samej roboty w krótszym czasie pod presją.
Najwyżej 2 kawy nie wypijesz i na papieroska z wychodnym się obejdzie, będzie zdrowiej i mniej śladu węglowego.

Inżynier 15.04.2026 14:45
Czysta utopia.

Hehe 15.04.2026 20:15
Inżynier 15.04.2026 14:45
Czysta utopia.
Ale za to będą mogli w zieleni miejskiej raz w tygodniu pomóc i uzyskać upragnione podwyżki za dodatkowe umiejętności i zaangażowanie.

ZGRedoslav Wspanialy 15.04.2026 21:34
Hehe 15.04.2026 20:15
Ale za to będą mogli w zieleni miejskiej raz w tygodniu pomóc i uzyskać upragnione podwyżki za dodatkowe umiejętności i zaangażowanie.
w tej zieleni miejskiej bendom sie pitkowac za kszakiem dzikiego bzu

analityk 15.04.2026 14:18
Moim zdaniem kluczowe jest tu podejście do technologii. Jeśli te 50 mln faktycznie pójdzie na sensowną automatyzację procesów, a nie na kolejne szkolenia z Excela, to model 100/100/80 ma realną szansę przetrwać po zakończeniu pilotażu.

Hehe 15.04.2026 14:58
analityk 15.04.2026 14:18
Moim zdaniem kluczowe jest tu podejście do technologii. Jeśli te 50 mln faktycznie pójdzie na sensowną automatyzację procesów, a nie na kolejne szkolenia z Excela, to model 100/100/80 ma realną szansę przetrwać po zakończeniu pilotażu.
Morze wkoncu urzęndzasy wylecom i zusofe nieropy siem ogarnom.

zapracowany 15.04.2026 14:13
W końcu! Pracujemy najwięcej w Europie, a efekty wcale nie są lepsze przez siedzenie 8h za biurkiem. Czas na zmiany.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama