Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 27 kwietnia 2026 04:19
Reklama
Reklama

Szczeciński „Wulkan” pręży muskuły. Drugi moduł gigantycznego doku już na wodzie [FILM]

Portowy Szczecin świadkiem operacji na wielką skalę. Drugi z ogromnych modułów budowanego doku pływającego właśnie dotknął wody. Dowiedz się, jak za pomocą kosmicznej technologii SPMT i precyzyjnego balastowania, inżynierowie z „Wulkana” przesunęli 3,5 tysiąca ton stali.
Szczeciński „Wulkan” pręży muskuły. Drugi moduł gigantycznego doku już na wodzie [FILM]
84 metry długości i precyzja liczona w milimetrach. Operacja wodowania drugiego modułu w stoczni „Wulkan” to pokaz najwyższej szkoły inżynierii morskiej.

Autor: Stocznia Szczecińska Wulkan

Stocznia Szczecińska „Wulkan” z sukcesem zakończyła operację wodowania drugiego modułu doku pływającego. To kolejny kluczowy etap jednej z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych w polskim sektorze stoczniowym ostatnich lat. Potężna konstrukcja o masie 3,5 tysiąca ton trafiła na wodę dzięki precyzyjnej operacji logistycznej.

Inżynieryjny majstersztyk na nabrzeżu

Wodowanie tak ogromnego obiektu nie przypomina tradycyjnego zsuwania statku z pochylni. Ze względu na specyfikę i gabaryty doku, inżynierowie z „Wulkana” postawili na zaawansowaną metodę transportu i zanurzenia.

Kluczowe parametry techniczne modułu budzą respekt:

  • Długość: 84 metry
  • Szerokość: 48 metrów
  • Wysokość: 19 metrów
  • Masa: ok. 3 500 ton

Do przemieszczenia tej stalowej kolosa wykorzystano samobieżne transportery modułowe (SPMT). Te wieloosiowe, zdalnie sterowane zestawy pozwoliły na milimetrową precyzję podczas manewrowania ładunkiem na nabrzeżu stoczniowym.

Przebieg operacji: Od nabrzeża po pływalność

Proces wodowania był operacją wieloetapową i trwał kilkadziesiąt godzin. Pierwszą fazą było nasunięcie modułu z nabrzeża na specjalistyczny ponton o ogromnej nośności. Po zabezpieczeniu konstrukcji, ponton został odholowany na głębszą wodę – w miejsce, które pozwalało na bezpieczne przeprowadzenie procedury zanurzenia.

Ostatnim, najbardziej widowiskowym etapem, było kontrolowane balastowanie pontonu. Jednostka zaczęła osiadać pod lustrem wody, aż do momentu, gdy nowy moduł doku zyskał własną pływalność i samodzielnie uniósł się na tafli Odry. Całość odbyła się pod czujnym okiem zespołu inżynierów oraz partnerów zewnętrznych, przy zachowaniu restrykcyjnych norm bezpieczeństwa.

Nowa era dla szczecińskich remontów

Budowany dok pływający to inwestycja o strategicznym znaczeniu dla regionu. Po połączeniu wszystkich modułów, jednostka docelowo będzie służyć w Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”.

„To nie tylko pokaz siły przerobowej stoczni Wulkan, ale przede wszystkim realne wzmocnienie potencjału remontowego Szczecina. Nowy dok pozwoli na obsługę znacznie większych jednostek, które do tej pory musiały korzystać z usług zagranicznych stoczni” – podkreślają eksperci branży maritime.

Realizacja tego projektu potwierdza, że szczecińskie nabrzeża odzyskują swój blask, dysponując nie tylko odpowiednią infrastrukturą, ale przede wszystkim kadrą zdolną do realizacji najbardziej skomplikowanych projektów inżynierii morskiej.

Tabela: Porównanie etapów budowy
CechaModuł IModuł II
StatusZwodowanyZwodowany (Aktualnie)
Metoda wodowaniaPonton-zanurzeniePonton-zanurzenie
ZastosowanieElement doku dla MSR GryfiaElement doku dla MSR Gryfia

Sukces operacji przy drugim module przybliża stocznię do finału całej inwestycji, która ma szansę stać się nową wizytówką szczecińskiego przemysłu ciężkiego.

Film można obejrzeć tutaj:

http://movie.pach.pl/Stocznia-Szczecinska-WULKAN/Stocznia_Szczecinska_WULKAN_wodowanie_mod2_v2m.mp4

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

H2O 26.04.2026 23:39
Operacja wodowania przez zanurzenie pontonu to najbezpieczniejsza opcja przy takich gabarytach. Widać, że Wulkan ma zaplecze i know-how, żeby rywalizować z najlepszymi w Europie. Cieszy zwłaszcza koordynacja z lokalnymi partnerami, co buduje cały ekosystem wokół stoczni.

majtek 26.04.2026 23:06
Te transportery SPMT robią niesamowite wrażenie, taka masa, a idzie jak po sznurku.

key 26.04.2026 22:44
Patrząc analitycznie, to kluczowy moment dla Gryfii. Jeśli dok faktycznie będzie miał takie parametry, to ściągniemy na remonty jednostki, które dotąd omijały nasze wybrzeże szerokim łukiem z powodu braku infrastruktury. To realna szansa na zwiększenie przychodów całego regionu.

Roman 26.04.2026 19:19
Super wiadomość! Wreszcie widać, że w Szczecinie stocznia żyje i robi konkretne rzeczy.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama