Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 8 maja 2026 18:30
Reklama

Skarby z Nowej Marchii odkryte. Unikatowe dokumenty sprzed 200 lat trafią do szczecińskiego archiwum

Niemieckie zapiski z XVIII wieku oraz polskie plany z lat 50. XX wieku – to tylko część skarbu, który właśnie ujrzał światło dzienne. Dowiedz się, co dokładnie zawierają odnalezione dokumenty i dlaczego wojewoda Adam Rudawski uznał je za kluczowe dla tożsamości naszego regionu.
Skarby z Nowej Marchii odkryte. Unikatowe dokumenty sprzed 200 lat trafią do szczecińskiego archiwum
W ręce wojewody Adam Rudawskiego trafiły trzy zniszczone teczki, które skrywają sekrety inżynierii wodnej sprzed dwóch stuleci. To fascynująca podróż w czasie, zapisana na starych mapach i rysunkach.

Źródło: CPW

Historia potrafi upomnieć się o swoje w najmniej oczekiwanym momencie – często tam, gdzie biurokratyczna teraźniejszość spotyka się z zapomnianą przeszłością. Właśnie tak stało się w Myśliborzu, gdzie podczas rutynowych działań likwidacyjnych odkryto unikatowe dokumenty, które rzucają nowe światło na dzieje inżynierii i gospodarki wodnej w Nowej Marchii - zaodrzańskiej części Brandenburgii.

Do regionu Nowej Marchii przed wojną należały dzisiejsze gminy Mieszkowice, Moryń, Cedynia, Trzcińko-Zdrój i Chojna. 

Sensacyjne znalezisko w archiwach spółki

Wszystko zaczęło się od pracy likwidatora Rejonowego Związku Spółek Wodnych w Myśliborzu. Wśród stosów współczesnej dokumentacji odnaleziono trzy niepozorne, choć wyraźnie nadgryzione zębem czasu teczki. Po ich otwarciu okazało się, że skrywają one prawdziwy skarb: precyzyjne rysunki, mapy oraz opisy techniczne urządzeń melioracyjnych, z których najstarsze pochodzą prawdopodobnie z przełomu XVIII i XIX wieku.

Dokumenty te stanowią fascynujący zapis rozwoju technologicznego regionu. Najstarsze arkusze, sporządzone staranną kaligrafią w języku niemieckim, przenoszą nas do czasów sprzed ponad 200 lat. Z kolei nowsza część znaleziska to dokumentacja tworzona już przez polską administrację w latach 50. ubiegłego stulecia, co pokazuje ciągłość dbania o infrastrukturę wodną na tych terenach mimo dziejowych zawirowań.

Świadectwo dawnej inżynierii

Odnalezione materiały to nie tylko ciekawostka dla kolekcjonerów, ale przede wszystkim bezcenne źródło wiedzy dla historyków i hydrologów. Jak zauważa wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski, te unikatowe zapiski pozwalają nam jeszcze lepiej zrozumieć, jak kształtował się krajobraz, w którym żyjemy.

– To wyjątkowe i unikatowe materiały, które pokazują i opisują, jak dawniej wyglądał nasz region, a tym samym pozwalają odkryć go jeszcze bardziej – podkreśla wojewoda. – Przekażemy je do Archiwum Państwowego, aby wzbogaciły nasze wojewódzkie zasoby historyczne i służyły kolejnym pokoleniom.

Nowy dom w Archiwum Państwowym

Choć teczki są częściowo zniszczone, ich wartość merytoryczna pozostaje ogromna. Przekazanie ich do Archiwum Państwowego w Szczecinie to najlepszy sposób na ich ocalenie. Specjaliści zajmą się tam ich konserwacją oraz digitalizacją, dzięki czemu te dwustuletnie plany zostaną zabezpieczone przed dalszą degradacją.

Odkrycie z Myśliborza przypomina nam, że historia regionu to nie tylko wielkie bitwy i daty panowania władców, ale także codzienna praca pokoleń nad ujarzmianiem natury i budowaniem fundamentów pod współczesne rolnictwo i gospodarkę. Dzięki czujności urzędników, te „wodne tajemnice” nie przepadły, lecz staną się częścią wspólnej pamięci mieszkańców Zachodniopomorskiego.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lezun 08.05.2026 18:08
Dobrze, że trafią do archiwum, a nie na śmietnik. Szacun dla likwidatora za czujność!

Wladca holsztynu 08.05.2026 17:52
a akt stasi i powiazan agenturalnych z waszymi komorkami tam nie wykopali bylo by o czym pisac i ksiazki tworzyc

bolid 08.05.2026 17:28
To niesamowite, że te dokumenty przetrwały tyle lat, wliczając w to wojny i zmiany granic. Analiza systemów melioracyjnych sprzed dwóch wieków może dać świetny wgląd w to, jak mądrze (lub nie) zarządzano wtedy wodą w porównaniu do dzisiejszych metod.

regionalista 08.05.2026 17:17
Ale czad! Uwielbiam takie historie, kiedy stare papiery nagle wychodzą na światło dzienne.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama