Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 23 czerwca 2026 21:19
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Skarby z Nowej Marchii odkryte. Unikatowe dokumenty sprzed 200 lat trafią do szczecińskiego archiwum

Niemieckie zapiski z XVIII wieku oraz polskie plany z lat 50. XX wieku – to tylko część skarbu, który właśnie ujrzał światło dzienne. Dowiedz się, co dokładnie zawierają odnalezione dokumenty i dlaczego wojewoda Adam Rudawski uznał je za kluczowe dla tożsamości naszego regionu.
Skarby z Nowej Marchii odkryte. Unikatowe dokumenty sprzed 200 lat trafią do szczecińskiego archiwum
W ręce wojewody Adam Rudawskiego trafiły trzy zniszczone teczki, które skrywają sekrety inżynierii wodnej sprzed dwóch stuleci. To fascynująca podróż w czasie, zapisana na starych mapach i rysunkach.

Źródło: CPW

Historia potrafi upomnieć się o swoje w najmniej oczekiwanym momencie – często tam, gdzie biurokratyczna teraźniejszość spotyka się z zapomnianą przeszłością. Właśnie tak stało się w Myśliborzu, gdzie podczas rutynowych działań likwidacyjnych odkryto unikatowe dokumenty, które rzucają nowe światło na dzieje inżynierii i gospodarki wodnej w Nowej Marchii - zaodrzańskiej części Brandenburgii.

Do regionu Nowej Marchii przed wojną należały dzisiejsze gminy Mieszkowice, Moryń, Cedynia, Trzcińko-Zdrój i Chojna. 

Sensacyjne znalezisko w archiwach spółki

Wszystko zaczęło się od pracy likwidatora Rejonowego Związku Spółek Wodnych w Myśliborzu. Wśród stosów współczesnej dokumentacji odnaleziono trzy niepozorne, choć wyraźnie nadgryzione zębem czasu teczki. Po ich otwarciu okazało się, że skrywają one prawdziwy skarb: precyzyjne rysunki, mapy oraz opisy techniczne urządzeń melioracyjnych, z których najstarsze pochodzą prawdopodobnie z przełomu XVIII i XIX wieku.

Dokumenty te stanowią fascynujący zapis rozwoju technologicznego regionu. Najstarsze arkusze, sporządzone staranną kaligrafią w języku niemieckim, przenoszą nas do czasów sprzed ponad 200 lat. Z kolei nowsza część znaleziska to dokumentacja tworzona już przez polską administrację w latach 50. ubiegłego stulecia, co pokazuje ciągłość dbania o infrastrukturę wodną na tych terenach mimo dziejowych zawirowań.

Świadectwo dawnej inżynierii

Odnalezione materiały to nie tylko ciekawostka dla kolekcjonerów, ale przede wszystkim bezcenne źródło wiedzy dla historyków i hydrologów. Jak zauważa wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski, te unikatowe zapiski pozwalają nam jeszcze lepiej zrozumieć, jak kształtował się krajobraz, w którym żyjemy.

– To wyjątkowe i unikatowe materiały, które pokazują i opisują, jak dawniej wyglądał nasz region, a tym samym pozwalają odkryć go jeszcze bardziej – podkreśla wojewoda. – Przekażemy je do Archiwum Państwowego, aby wzbogaciły nasze wojewódzkie zasoby historyczne i służyły kolejnym pokoleniom.

Nowy dom w Archiwum Państwowym

Choć teczki są częściowo zniszczone, ich wartość merytoryczna pozostaje ogromna. Przekazanie ich do Archiwum Państwowego w Szczecinie to najlepszy sposób na ich ocalenie. Specjaliści zajmą się tam ich konserwacją oraz digitalizacją, dzięki czemu te dwustuletnie plany zostaną zabezpieczone przed dalszą degradacją.

Odkrycie z Myśliborza przypomina nam, że historia regionu to nie tylko wielkie bitwy i daty panowania władców, ale także codzienna praca pokoleń nad ujarzmianiem natury i budowaniem fundamentów pod współczesne rolnictwo i gospodarkę. Dzięki czujności urzędników, te „wodne tajemnice” nie przepadły, lecz staną się częścią wspólnej pamięci mieszkańców Zachodniopomorskiego.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

regionalista Myślibora 10.05.2026 00:15
Fascynujący jest tu wątek płynnego przejęcia infrastruktury technicznej przez polską administrację po 1945 roku. Dokumenty z lat 50., które znaleziono obok tych pruskich, stanowią dowód na to, jak kluczowe dla osadników było zrozumienie niemieckiego systemu wodnego, by móc funkcjonować na tych ziemiach. To pokazuje, że technika i hydrologia stały ponad podziałami politycznymi – woda nie zna granic, a nowi urzędnicy musieli stać się kontynuatorami myśli technicznej poprzedników, aby zapobiec degradacji gruntów rolnych.

A. Żmijewski 09.05.2026 19:19
Zasadniczo te właśnie pyr pyr te dzisiejsze kanały, międzyodrze, regalica i inne melioracyjne cuda powstały z dziada pradziada wraz z rewolucją przemysłową pyr pyr pyr. Bez tego rozwoju trudno byłoby sobie wyobrazić pyr pyr dzisiejszą przemysłową uprawę ogrodowych pomidorów w szklarniach pyr pyr pyr

Realista 09.05.2026 11:09
Jak się patrzy na te stare dokumenty to widać ogromną mądrość i wiedzę uwczesnych planistów. Moja malutka wioska doświadczyła głupoty i ignorancji naszych władz. W świecie gdzie za czasów niemieckich wszytko było poukładane (chodzi oczywiście o gospodarkę wodną) , gdzie funkcjonowała należycie gospodarka ściekowa i naturalne miejsca neutralizacji ścieków (planistycznie XVIII-XIX wiek) w latach siedemdziesiątych przy kładzeniu sieci wodociągowej koparka przejechała po poniemieckich drenach beż żadnego planu czyli na oko. Efekt - do dzisiaj borykamy się z wodą w piwnicach. Przyponę że w tamtych czasach każdy budowany dom miał pod fundamentami drenaż. Wniosek - musimy się jeszcze bardzo dużo nauczyć. PS. Niech mi ktoś wytłumaczy komu przeszkadzały spółki wodne w każdej gminie. Puszczono gospodarkę wodną na żywioł a efekty widać w suchych polach. Dzięki Bogu natura dała nam bobry, które pracują za tępawych polityków.

spec 09.05.2026 08:43
Warto zwrócić uwagę na fakt, że odnaleziona dokumentacja dotyczy melioracji, która w XVIII i XIX wieku była kluczem do stabilności gospodarczej regionu. Porównanie tych historycznych planów z dzisiejszymi mapami hydrologicznymi może dostarczyć cennych danych na temat zmian poziomu wód gruntowych i efektywności dawnych systemów drenażowych. To nie tylko ciekawostka, ale konkretne studium ewolucji inżynierii krajobrazu, które pokazuje, jak nasi poprzednicy radzili sobie z retencją wody bez zaawansowanej technologii cyfrowej.

jajcarz gryfiński 08.05.2026 23:51
Szukali dokumentów spółki wodnej, a znaleźli "facebooka" pradziadka w wersji papierowej. Trochę tylko filtrów brak, bo mapy czarno-białe!

z Gryfina 08.05.2026 23:33
Może w tych teczkach jest instrukcja, jak naprawić rury u mnie w piwnicy? Skoro 200 lat działało, to i teraz da radę!

heheeheheheheh 08.05.2026 21:03
Lanie wody :)))))

Kasia 08.05.2026 19:19
200 lat? Toż to czasy napoleońskie! Nieźle się te mapy uchowały

mix 08.05.2026 19:08
Warto zwrócić uwagę na ciągłość dokumentacji – mamy tu miks języka niemieckiego i polskiego z lat 50. To doskonałe studium przypadku dla historyków badających adaptację infrastruktury poniemieckiej przez polską administrację po wojnie.

lezun 08.05.2026 18:08
Dobrze, że trafią do archiwum, a nie na śmietnik. Szacun dla likwidatora za czujność!

Wladca holsztynu 08.05.2026 17:52
a akt stasi i powiazan agenturalnych z waszymi komorkami tam nie wykopali bylo by o czym pisac i ksiazki tworzyc

bolid 08.05.2026 17:28
To niesamowite, że te dokumenty przetrwały tyle lat, wliczając w to wojny i zmiany granic. Analiza systemów melioracyjnych sprzed dwóch wieków może dać świetny wgląd w to, jak mądrze (lub nie) zarządzano wtedy wodą w porównaniu do dzisiejszych metod.

regionalista 08.05.2026 17:17
Ale czad! Uwielbiam takie historie, kiedy stare papiery nagle wychodzą na światło dzienne.

gryfinsky dawca uryny do kanalizy 08.05.2026 23:34
regionalista 08.05.2026 17:17
Ale czad! Uwielbiam takie historie, kiedy stare papiery nagle wychodzą na światło dzienne.
smierdziuszkuje z tej kanalizy ten czad ze fujjjj fujjjj

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama