Już w ten piątek (15 maja) kończy się CPN, czyli program Ceny Paliw Niżej. Dzieje się to w czasie, kiedy sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż jest niepewna. Co na to rząd?
Program CPN pozwala obniżać ceny benzyny i diesla na stacjach benzynowych w całej Polsce. Obowiązuje tylko do piątku 15 maja. Rząd już wcześniej przedłużał te działania, które początkowo miały funkcjonować do końca kwietnia.
Czy tak będzie i tym razem?
Wszyscy jesteśmy zakładnikami sytuacji na Bliskim Wschodzie
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział w TVN24, że…
– ...ze strony resortu energii jest rekomendacja, by program jeszcze utrzymać – powiedział.
Powód? Sytuacja na rynkach paliw – jak uzasadnił – nadal jest niestabilna z powodu przeciągającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie. Dopiero częściowe odblokowanie Cieśniny Ormuz byłoby sygnałem do rozpoczęcia rozmów o wygaszaniu programu.
– Wszyscy jesteśmy zakładnikami tej sytuacji. Dlatego ten program jest utrzymywany – podkreślił Miłosz Motyka.
I dodał, że wygaszanie CPN-u powinno odbywać się etapami: najpierw zmiana w akcyzie, a dopiero potem w podatku VAT.
Według szacunków Ministerstwa Energii program Ceny Paliw Niżej kosztuje około 1,6 mld zł miesięcznie. Dzięki tym działaniom kierowcy zaoszczędzili w ciągu miesiąca łącznie 3 mld zł.





Napisz komentarz
Komentarze