Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 03:14
Reklama
Reklama
Reklama

300 kg śmieci w jeden dzień pod Gryfinem. Wyniki badania morfologii odpadów po Akcji Czysta Odra

Jeszcze niedawno to plastikowe butelki były zmorą polskich rzek. Najnowsze dane z Akcji Czysta Odra pokazują jednak zdumiewającą zmianę: plastik znika, a jego miejsce zajmują tony szkła. Sprawdź, jak system kaucyjny zmienia nasze środowisko i co znaleźli wolontariusze w zaroślach pod Gryfinem.
300 kg śmieci w jeden dzień pod Gryfinem. Wyniki badania morfologii odpadów po Akcji Czysta Odra
Akcja pod Gryfinem. Dlaczego szkło stało się nowym „królem” nadodrzańskich trzcinowisk i co to oznacza dla przyszłych przepisów eko.

Źródło: organizator/Jan Michałowski

Eksperci nie mają wątpliwości: śmieć, który ma wartość, przestaje być śmieciem. Tegoroczna analiza odpadów nad Odrą obnażyła największą lukę w polskim systemie odzyskiwania surowców.

W Parku Krajobrazowym Dolina Dolnej Odry uczestnicy akcji zebrali w jeden dzień ponad 300 kilogramów śmieci. Aż 240 kilogramów stanowiło szkło. Dla porównania – tworzywa sztuczne ważyły niespełna 77 kilogramów. Najbardziej wymowna okazała się jednak inna liczba: przez cały dzień znaleziono jedynie dwie butelki objęte systemem kaucyjnym.

Gdy za butelkę można odzyskać pieniądze, przestaje być śmieciem

Badanie nad Odrą pokazuje coś, o czym eksperci od gospodarki odpadami mówią od dawna: ludzie znacznie rzadziej wyrzucają to, co ma wartość. Gdy za butelkę można odzyskać pieniądze, przestaje być śmieciem. Gdy wartości nie ma – trafia do trzcinowisk, lasów i na brzegi rzek. 

O tym, jak potrzebne są akcje takie jak Czysta Odra, mówią liczbowe statystyki znalezionych odpadów. Inicjatywa została zapoczątkowana przez ekologa Dominika Dobrowolskiego, bank Credit Agricole i spółkę leasingową EFL. Co roku dołączają się do niej setki stowarzyszeń, organizacji i wolontariuszy, którzy wspólnie działają na rzecz środowiska. Ci, którzy uczestniczą już od kilku lat, dostrzegają wyraźną poprawę.

W tym roku zaobserwowaliśmy bardzo pozytywną zmianę. O ile wcześniej dużą część zbieranych odpadów stanowiły butelki, dziś tych objętych kaucją praktycznie nie spotykamy. To pokazuje, że systemowe rozwiązania naprawdę działają – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy banku Credit Agricole, współorganizatora akcji.

System kaucyjny obnażył największą lukę

Ale ten sukces ma drugą stronę. Im skuteczniej działa system kaucyjny dla plastiku i puszek, tym wyraźniej widać jego największą lukę – szkło.

– Z badania wynika jasno, że największym problemem są dziś szklane opakowania. Ponieważ nie podlegają kaucji, dominują w strukturze odpadów. Plastikowe butelki i puszki, które znaleźliśmy, zalegały tam od lat, głównie w trudno dostępnych miejscach – podkreśla ekolog Dominik Dobrowolski, współorganizator Akcji Czysta Odra.

To ważna obserwacja, bo debata o systemie kaucyjnym w Polsce od miesięcy koncentruje się głównie na plastikowych butelkach PET i aluminiowych puszkach. Tymczasem rzeczywistość nad Odrą pokazuje, że problem już się przesunął. Rozbite butelki latami zaśmiecają szlaki spacerowe, plaże i nadbrzeża. To nie tylko kwestia estetyki, lecz także zagrożenie dla zwierząt, ludzi i ekosystemów.

To nie tylko problem Odry

Wspomniane badanie przeprowadzono na podstawie analizy odpadów znalezionych podczas akcji w Parku Krajobrazowym Dolina Dolnej Odry. Zaangażowało się w nią wiele podmiotów: Fundacja Free Oceans, Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Zachodniopomorskiego, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie (Wody Polskie) oraz wolontariusze Kompanii Piwowarskiej. Wspólnie udało się dotrzeć do trudno dostępnych terenów Międzyodrza i usunąć odpady, które często zalegały tam od lat.

Jak podkreślają organizatorzy, badania morfologii będą prowadzone również w kolejnych edycjach Akcji Czysta Odra oraz Akcji Czysta Wisła, która odbędzie się we wrześniu. Analiza pokazuje nie tylko to, co trafia do rzek, ale też które rozwiązania naprawdę działają. Tam, gdzie odpad ma wartość, niemal znika z natury. Tam, gdzie system jej nie nadaje – nadal masowo trafia nad wodę. Najlepiej widać to dziś na przykładzie szkła.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

widziałem 20.05.2026 06:20
I znowu smieci.

ptasznik 14.05.2026 23:59
Dobra robota!

A. Żmijewski 14.05.2026 23:45
A tych szklanych pyr pyr małych po małpkach to wszędzie jest pełno bo alkoholiczki to flaszki ukrywają nawet w szklarniach z ogrodowymi pomidorami pyr pyr pyr

Slowianka 14.05.2026 08:36
Brawa dla ludzi dobrej woli! Ja jak idę na spacer to tez jak znajdę śmieci to zabieram do kosza.Ti ludzie bez kultury i wychowania śmiecą, to wychowanie wynosi sie z domu...

gryfindor 14.05.2026 00:29
Super akcja! Szacun dla wszystkich wolontariuszy, którym chciało się tachać te 300 kilo w takim terenie.

ANONIM 14.05.2026 00:16
ssuuppeerr

ekol 14.05.2026 00:07
Warto zwrócić uwagę na to, co powiedział rzecznik Credit Agricole. Jeśli wolontariusze, którzy sprzątają od lat, widzą poprawę w temacie plastiku, to znaczy, że te akcje mają sens nie tylko fizyczny, ale i uświadamiający. Szkło dominuje, bo jest ciężkie i bezwartościowe w skupie dla zwykłego przechodnia.

Toledo 13.05.2026 21:51
Szkoda tych zwierzaków, bo puste flaszki po „małpkach” w krzakach to dla nich śmiertelna pułapka.

przykre 13.05.2026 20:50
Park by posprzątał już dawno a tak nie ma kto.

Ciekawy mieszkaniec 13.05.2026 19:39
A ile tysięcy ton z całej Europy,będzie trafiało do planowanej sortowni i przetwarzalni śmieci w Czarnówku ?

No 13.05.2026 17:38
Dużo

Zdzislaw Dyrman zasadniczo 13.05.2026 15:20
Zasadniczo 300kg śmieci to ja pale w piecu przez tydzień i mam ciepełko i gorąca wodę Zasadniczo

spec. 13.05.2026 14:59
Bardzo ciekawa ta analiza morfologii. To pokazuje, że edukacja ekologiczna to jedno, ale ekonomia to drugie. Skoro 240 kg z 300 kg to szkło, to mamy jasny sygnał dla ustawodawcy – system kaucyjny musi być rozszerzony, bo inaczej utoniemy w stłuczce, która rozkłada się tysiące lat.

zauważam 13.05.2026 14:54
Szkło jest dużo cięższe niż plastik!

pet 13.05.2026 14:54
No i widać czarno na białym, że jak dają za coś parę groszy, to ludzie potrafią donieść butelkę do kosza albo sklepu. Proste i skuteczne.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama