Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 18 lipca 2026 23:57
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

To już koniec z oddawaniem drobnych do urzędu – wyższy próg kwotowy i łatwiejszy zwrot zgubionego telefonu

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu zgubił klucze, telefon czy portfel. Do tej pory biurokracja związana z oddawaniem znalezionych rzeczy potrafiła zniechęcić nawet najuczciwszego znalazcę. To się jednak właśnie zmieniło! Od 19 maja obowiązują nowe przepisy, które rewolucjonizują procedury – podnoszą limity kwotowe dla znalezionej gotówki i skracają terminy urzędowe. Sprawdź, jak nowe prawo chroni Twoją własność oraz dane osobowe.
To już koniec z oddawaniem drobnych do urzędu – wyższy próg kwotowy i łatwiejszy zwrot zgubionego telefonu
Koniec oddawania drobnych do urzędu! Znalazłeś gotówkę i nie wiesz, co robić? Poznaj nowe limity i przepisy o rzeczach znalezionych, które weszły w życie 19 maja.

Autor: Canva

19 maja weszły w życie nowe przepisy o rzeczach znalezionych. Co zmieniają? Na przykład łatwiej będzie odzyskać zgubiony telefon, klucze lub pieniądze.

– Każdy z nas zgubił kiedyś telefon, klucze, słuchawki czy plecak. Chcemy poprzez te zmiany zwiększyć szansę na ich odzyskanie przez właścicieli – mówił cytowany przez Polskieradio24 Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości, po przyjęciu projektu noweli ustawy przez Radę Ministrów.  

We wtorek 19 maja znowelizowana ustawa o rzeczach znalezionych weszła w życie. 

Co zmieniła znowelizowana ustawa o rzeczach znalezionych?

Poszukiwanie właścicieli rzeczy zaginionych nadal będzie obowiązkiem starosty, ale – i na tym polega zmiana – właściwego ze względu na miejsce jej znalezienia. Dotychczas było to albo ze względu na miejsce zamieszkania znalazcy, albo miejsce znalezienia rzeczy. 

• Do tej pory znalezione pieniądze trzeba było zgłaszać staroście już od kwoty 100 zł. Teraz próg wynosi 5 proc. minimalnego wynagrodzenia. Przy obecnej płacy minimalnej to ok. 240 zł. To oznacza, że drobnych kwot nie trzeba już automatycznie oddawać do urzędu.

• Nowelizacja skraca również terminy odbioru rzeczy znalezionych do 6 miesięcy, jeśli właściciel został imiennie wezwany, lub do 1 roku, gdy nie wiadomo, do kogo rzecz należy. Po tym czasie może ona przejść na własność znalazcy, a w przypadku zabytków lub materiałów archiwalnych – Skarbu Państwa. 

• Jeśli ktoś znajdzie dokument zawierający dane osobowe i nie będzie mógł ustalić właściciela, powinien niezwłocznie przekazać go staroście. Jeśli poszukiwania ich właściciela okażą się bezskuteczne,  takie dokumenty mają być niszczone, żeby ograniczyć ryzyko wycieku danych. 

• Klucze, piloty czy karty dostępu po upływie terminów nie będą mogły przejść na własność znalazcy. Staną się własnością powiatu wyłącznie po to, żeby zostały zniszczone. 

• Rzeczy znalezione w miejscach publicznych – autobusach, pociągach, hotelach, centrach handlowych – najpierw trafiają do zarządcy obiektu lub przewoźnika. Jeśli właściciela nie uda się ustalić, zarządca będzie miał teraz 30 dni na przekazanie rzeczy staroście. Wcześniej były to tylko 3 dni. 

• Broń, amunicja oraz rzeczy niebezpieczne zostały wyłączone z normalnej procedury rzeczy znalezionych. Jeśli ktoś znajdzie taki przedmiot, nie powinien przekazywać go staroście, ale jak najszybciej zawiadomić o tym policję.

• Nowe przepisy nakładają też obowiązek aktywnego poszukiwania właściciela, np. przez publikację ogłoszenia. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

drobry złodziejaszek 26.05.2026 08:05
inny przelicznik hihihi

A. Żmijewski 24.05.2026 09:25
Czyli zasadniczo pyr pyr pyr teraz gdy ktoś znajdzie na ulicy dwie stówki to spokojnie może je włożyć do kieszeni albo zakupić kilka kilogramów ogrodowych pomidorów ze szklarni pyr pyr

jajcarz gryfiński 23.05.2026 23:23
Moja żona od lat powtarza, że zgubiłem gdzieś zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy. Teraz, kiedy starosta ma oficjalny obowiązek aktywnego poszukiwania właściciela i publikowania ogłoszeń, wreszcie mam cień nadziei, że mój mózg do mnie wróci. Byle tylko urzędnicy nie zniszczyli go po 6 miesiącach jako „rzeczy niebezpiecznej”!

aha 23.05.2026 18:22
I dobrze.

mundurowy 23.05.2026 18:09
Podoba mi się ten zapis o wyłączeniu broni i materiałów niebezpiecznych z normalnej procedury u starosty. Przecież to powinno być jasne od zawsze, że jak ktoś znajdzie pistolet albo jakiś podejrzany pakunek, to nie idzie z tym do urzędu powiatowego i nie czeka w kolejce do okienka, tylko od razu dzwoni na policję. Dobrze, że prawo w końcu jasno to precyzuje, bo bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze.

noclegi 23.05.2026 17:55
Z tymi 30 dniami dla przewoźników i hoteli na oddanie rzeczy staroście to też ułatwienie, wcześniej mieli tylko 3 dni i nikt nie nadążał z papierami.

Seba 23.05.2026 17:48
Bardzo mądrze rozwiązali kwestię dokumentów tożsamości, kluczy czy kart dostępu. Przekazanie ich staroście i obowiązkowe niszczenie w przypadku braku kontaktu z właścicielem to potężny krok w stronę ochrony RODO i walki z wyłudzeniami. Przecież zgubiony dowód czy karta do korpobiura w niepowołanych rękach to proszenie się o wyciek wrażliwych danych albo kredyt na lewe nazwisko. Dobrze, że urzędy je po prostu zutylizują.

Kalikst 23.05.2026 16:52
6 miesięcy na odbiór zamiast lat czekania? Super, przynajmniej uczciwy znalazca szybciej dostanie rzecz na własność.

Elka 23.05.2026 16:35
Ta zmiana z właściwością starosty ze względu na miejsce znalezienia rzeczy ma ogromny sens. Wyobraźcie sobie, że ktoś z Gdańska znajduje telefon na wakacjach w Krakowie i według starych przepisów musiał to zgłaszać u siebie w mieście. Kompletna paranoja i strata czasu. Teraz starosta na miejscu od razu zajmie się sprawą, co skróci czas poszukiwań właściciela, zwłaszcza przy nowym obowiązku aktywnego ogłaszania zguby w sieci.

klon 23.05.2026 13:21
W końcu jakieś normalne przepisy! Dobrze, że podnieśli ten próg ze 100 zł, bo bieganie do urzędu z paroma dychami to był jakiś absurd.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama