Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 21 maja 2026 16:41
Reklama

Wielki test kaw z dyskontów. Sprawdź, które znane marki wygrały i jak unikać podróbek

Niemiecka fundacja Stiftung Warentest przebadała 21 kaw ziarnistych z popularnych dyskontów. W rygorystycznym teście sensorycznym i laboratoryjnym bezkonkurencyjne okazały się dwie włoskie marki: Lavazza oraz Segafredo, które bez problemu kupisz w polskich sklepach. Eksperci mają jednak dla konsumentów jedno ważne ostrzeżenie.
Wielki test kaw z dyskontów. Sprawdź, które znane marki wygrały i jak unikać podróbek
Kawa w Polsce to już nie tylko szybki zastrzyk energii, ale prawdziwy codzienny rytuał. Coraz chętniej sięgamy po ziarna i profesjonalne ekspresy.

Autor: Canva

Źródło: Canva

Eksperci sprawdzili 21 kaw ziarnistych z dyskontów. Najlepiej wypadły Lavazza i Segafredo, marki obecne również w polskich sklepach. Ale jest też ostrzeżenie.

Niemiecka fundacja Stiftung Warentest wzięła pod lupę 21 rodzajów kaw ziarnistych dostępnych w popularnych dyskontach. Próbki pochodziły m.in. ze sklepów Aldi, Lidl, Kaufland i Netto. Badaniem objęto 6 typów tradycyjnego espresso oraz 15 mieszanek Caffè Crema, w tym 5 produktów z certyfikatem BIO.

Testy odbywały się w kontrolowanych warunkach

Test nie ograniczał się wyłącznie do smaku. Eksperci sprawdzali również, czy w kawach znajdują się substancje niepożądane, m.in. mykotoksyny, akrylamid, oleje mineralne oraz metale ciężkie. Oceniano także etykiety, opakowania, stopień palenia, kwasowość, zawartość kofeiny i wody.

Największy wpływ na końcowy wynik miała jednak ocena sensoryczna. Jak podaje „Saarbrücker Zeitung”, pięciu wyszkolonych degustatorów sprawdzało wygląd, aromat, smak, wrażenia w ustach oraz posmak kawy. Testy odbywały się w kontrolowanych warunkach, bez mleka i cukru, z użyciem ekspresu automatycznego. Ocena sensoryczna stanowiła 55 proc. końcowej noty.

Lavazza i Segafredo na czele

Eksperci Stiftung Warentest zwrócili uwagę, że jakość ziaren była „prawie bez zarzutu”. Najlepiej wypadły dwie znane włoskie marki.

Pierwsze miejsce zajęła Lavazza Espresso Italiano Cremoso, która uzyskała ocenę 1,8, czyli „dobrą”. Bardzo wysoko oceniono jej wygląd, aromat i smak – w tych kategoriach kawa otrzymała noty 1,0.

Drugie miejsce zajęła Segafredo Intermezzo z oceną 1,9, również określoną jako „dobra”. Także ta kawa otrzymała bardzo dobre noty za wygląd, aromat i smak.

Różnice w cenach mogą jednak zaskakiwać. W Niemczech Lavazza Espresso Italiano Cremoso kosztuje 14,99 euro za kilogram, przy sugerowanej cenie detalicznej 20,99 euro. W Polsce, według ofert internetowych, za tę kawę trzeba zapłacić zwykle około 80-100 zł.

Segafredo Intermezzo w niemieckich sklepach kosztuje 21,99 euro za kilogram. W Polsce można ją znaleźć taniej, np. za 59,90 zł, ale często trzeba doliczyć koszt dostawy.

Polacy coraz częściej wybierają ziarna

Wyniki niemieckiego testu dobrze wpisują się w zmiany widoczne także na polskim rynku. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu wielu konsumentów sięgało głównie po kawę rozpuszczalną. Dziś coraz więcej osób wybiera kawę ziarnistą, inwestuje w ekspresy automatyczne i zwraca uwagę na świeżość, pochodzenie oraz sposób przygotowania napoju.

Kawa przestała być wyłącznie szybkim sposobem na pobudzenie. Dla wielu osób stała się codziennym rytuałem. Jedni wybierają ekspres automatyczny, inni kawiarkę, french press, Aeropress, drip albo Chemex. Coraz większe znaczenie ma nie tylko marka, ale też mielenie ziaren, temperatura wody i czas parzenia.

Eksperci przypominają, że nawet dobra kawa może stracić swoje walory, jeśli zostanie źle przygotowana. Optymalna temperatura wody to około 92-96 stopni Celsjusza. Wrzątek może pogłębić gorycz, a zbyt chłodna woda nie wydobędzie pełni aromatu.

Uwaga na podróbki kawy

Obok wyników testu pojawia się jednak także mniej przyjemny temat – fałszowanie kawy. Według portalu dlahandlu.pl w internecie coraz częściej można natknąć się na produkty, które do złudzenia przypominają opakowania znanych marek.

Mechanizm jest prosty. Oszuści próbują obniżyć koszty, zastępując kawę tańszymi dodatkami, m.in. soją. Może ona występować w formie mąki, ekstraktów albo palonych ziaren. Po obróbce zyskuje ciemny kolor, gorzki aromat i intensywny napar, przez co bez specjalistycznych badań może być trudna do odróżnienia od prawdziwej kawy, zwłaszcza w produktach mielonych lub rozpuszczalnych.

W praktyce oznacza to, że z jednego kilograma prawdziwej kawy można „wyprodukować” znacznie większą ilość produktu, który wygląda i pachnie podobnie do oryginału.

Giuseppe Lavazza z koncernu Lavazza potwierdzał w rozmowie przypomnianej przez „Rzeczpospolitą”, że na europejskim rynku pojawiły się podróbki opakowań tej marki. Zapewniał jednocześnie, że firma nie zamierza zmieniać swoich receptur.

– Nigdy nie zmieniamy mieszanek, przestrzegamy składu kawy. Szanujemy konsumenta i nie chcemy go oszukiwać – zaznaczał Lavazza.

Na co uważać przy zakupie?

Eksperci radzą, żeby kupować kawę ze sprawdzonych źródeł i ostrożnie podchodzić do podejrzanie tanich ofert w internecie. Warto zwracać uwagę na opakowanie, etykietę, dane sprzedawcy oraz cenę. Jeśli znana marka kosztuje znacznie mniej niż u innych sprzedawców, powinna zapalić się lampka ostrzegawcza.

W przypadku kawy ziarnistej znaczenie ma także wygląd i zapach ziaren. Dobre ziarna powinny być równe, aromatyczne i pozbawione niepokojących domieszek. Jednak przy produktach mielonych lub rozpuszczalnych samodzielna ocena jest znacznie trudniejsza.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

black 21.05.2026 13:51
Te różnice w cenach między Polską a Niemcami są dość specyficzne. Segafredo w Niemczech za 22 euro (ok. 95 zł), a u nas można dorwać w promocjach za 60 zł? Zazwyczaj jest odwrotnie i to u nas chemia czy spożywka są droższe. Z drugiej strony, ten rozstrzał cenowy w sieci idealnie pokazuje, dlaczego tak łatwo naciąć się na podróbki, o których wspomina Lavazza.

pracowity urzędnik 21.05.2026 13:34
Bez kawy nie ma życia motywuje i przyspiesza pracę.

M 21.05.2026 12:49
Kupuję Segafredo w dyskontach od dawna i serio, za tę cenę nie ma nic lepszego do porannego espresso.

kawosz 21.05.2026 11:56
Bardzo ciekawy ten podział punktacji w teście Stiftung Warentest. Aż 55% oceny końcowej to sensoryka, co pokazuje, że nawet najbardziej „czysta” laboratoryjnie kawa musi po prostu smakować ludziom. Niemcy podeszli do tego bardzo profesjonalnie, parząc czarną kawę bez cukru i mleka z automatu. Wyniki dla Lavazzy (1,8) i Segafredo (1,9) pokazują stabilną, dobrą jakość komercyjną.

Milena 21.05.2026 10:46
O, i to jest konkret! Moja ukochana Lavazza na pierwszym miejscu, od lat ją kupuję i w sumie nie jestem zaskoczony wynikiem.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: specTreść komentarza: Nawrocki kompletnie spalił ten temat. Zamiast zrobić rzetelne, obiektywne referendum o energetyce, to on wyskakuje z pytaniem, które od razu narzuca odpowiedź. Przecież to jest podręcznikowa manipulacja, a nie żadne pytanie obywateli o zdanie. Słusznie eksperci w Senacie wypunktowali, że to się kupy nie trzyma logicznie. Jak można pytać o koszty czegoś, co już trwa, i sugerować, że samo kliknięcie "nie" nagle cofnie ceny w sklepach? Kompletna amatorszczyzna.Data dodania komentarza: 21.05.2026, 16:26Źródło komentarza: Prezydent obraża intelekt Polaków? Kontrowersyjne pytanie referendalne i twarde NIE od SenatuAutor komentarza: LU CYFER 13*52 676 HA HA AHTreść komentarza: ...HA HA AHA MÓDLMY SIĘ HA HA AHData dodania komentarza: 21.05.2026, 16:26Źródło komentarza: Wielki golf w powiecie gryfińskim. Szwed triumfuje w prestiżowym Floating Garden Szczecin OpenAutor komentarza: A. ŻmijewskiTreść komentarza: Czyli zasadniczo leczyć pyr pyr bogatych a biedni niech zdychają o 30 lat wcześniej pyr pyr pyr. Pomysł ciekawy ale skąd ja wtedy wezmę buednych do roboty na ojcowiźnie jak wymrą pyr pyr pyr?Data dodania komentarza: 21.05.2026, 16:25Źródło komentarza: Asystent AI w e-Rejestracji. Rewolucja w NFZ zlikwiduje gigantyczne kolejki do lekarzyAutor komentarza: analitykTreść komentarza: Ten dokument idealnie punktuje systemowy problem polskiej oświaty, jakim jest brak realnej, zewnętrznej kontroli nad dyrektorami. Kuratoria badają tylko papierologię i realizację podstawy programowej, a PIP wkracza dopiero wtedy, gdy dochodzi do rażących naruszeń prawa pracy. W małych społecznościach organ prowadzący, czyli gmina, często żyje w symbiozie z dyrektorem szkoły, przez co nauczyciel zostaje całkowicie sam w starciu z machiną urzędniczą. Dopóki nie zmienimy sposobu nadzoru, te anonimowe relacje będą tylko wierzchołkiem góry lodowej.Data dodania komentarza: 21.05.2026, 16:24Źródło komentarza: Czarna księga nadużyć dyrektorów. Czy polskie szkoły ukrywają mobbing i układy
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama