Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
wtorek, 26 maja 2026 10:16
Reklama
Reklama
Reklama

Finansowy zryw Polaków. Odkładamy więcej, ale 40 procent z nas wciąż żyje z dnia na dzień

Polacy ruszyli do oszczędzania, a statystyki rzekomo idą w górę. Czy to początek finansowego przełomu, czy tylko chwilowa iluzja? Prześwietlamy najnowsze sondaże i pytamy znanych ekspertów o realną kondycję naszych portfeli. Wyniki mogą zaskoczyć – szczególnie gdy przyjrzymy się bliżej temu, kto realnie odkłada, a kto walczy o przetrwanie od pierwszego do pierwszego.
Finansowy zryw Polaków. Odkładamy więcej, ale 40 procent z nas wciąż żyje z dnia na dzień
Ponad połowa Polaków zdołała w ostatnim miesiącu odłożyć parę groszy, a mniej z nas musi zaciskać pasa. Zanim jednak otworzymy szampana, eksperci studzą emocje. Okazuje się, że nasza rzekoma stabilizacja stoi na glinianych nogach, a potężna grupa obywateli wciąż balansuje na granicy finansowego przetrwania.

Autor: Canva

W ostatnim miesiącu udało nam się co nieco zaoszczędzić. Co więcej mniej osób musiało ograniczać wydatki na bieżące potrzeby.

To wnioski z badania CBOS „Nastroje konsumenckie". Jaki zatem obraz sytuacji finansowej Polek i Polaków wyłania się z nich?

40 proc. Polaków żyje z dnia na dzień

W kwietniu 53 proc. ankietowanym udało im się zaoszczędzić część pieniędzy. To o 3 punkty procentowe więcej niż w poprzedniej edycji badania. 

Wydatki na zaspokojenie bieżących potrzeb musiało ograniczać 37 proc. respondentów. To o 4 pkt. proc. mniej w porównaniu z poprzednim lutym. 

9 proc. badanych przyznało, że musieli pożyczyć pieniędzy na bieżące wydatki. W poprzedniej edycji to rozwiązanie wskazało 12 proc. ankietowanych.

Jak ten trend oceniają eksperci?

– Polacy oszczędzają coraz więcej pieniędzy. (...) To dobry sygnał. Nie należy go jednak przeceniać. Nie oznacza on bowiem jeszcze finansowej niezależności ani przełomu w sytuacji majątkowej Polaków – ocenia w „Fakcie” Katarzyna Iwuć, ekspertka finansowa oraz współtwórczyni bloga Finanse Bardzo Osobiste.

– Ogólnie to są niewielkie oszczędności, ale też nie ma się co dziwić. Mimo że płace wzrastają, to równocześnie rośnie inflacja i ludzie wydają więcej – ocenia w Interii prof. Elżbieta Mączyńska, prezeska Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

A Maciej Samcik, autor bloga subiektywnieofinansach.pl, tak podsumowuje to w Money.pl: – Aż 40 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności i żyje z dnia na dzień.

Kto oszczędza, a kto nic nie odkłada?

Z przeprowadzonego na początku kwietnia sondażu pracowni SW Research dla „Wprost” wynika, że blisko dwie trzecie Polaków (66,1 proc.) regularnie odkłada pieniądz. 28,5 proc. ankietowanych przyznaje, że nie oszczędza, a 5,4 proc. nie ma z czego odkładać.

Najczęściej pieniądze odkładają respondenci:

  • najlepiej zarabiający – powyżej 7000 zł netto (80,3 proc.),
  • w wieku 25-34 lata (78 proc.),
  • z miast liczących od 200 do 500 tys. mieszkańców (75,2 proc.),
  • z wyższym wykształceniem (73,8 proc.).

Z kolei na liście osób, które nie oszczędzają, znaleźli się respondenci:

  • z wykształceniem zasadniczym zawodowym (37 proc.),
  • w wieku 50 plus (34 proc.),
  • najmniej zarabiający – do 3000 zł na rękę (33 proc.),
  • mieszkańcy miast powyżej 500 tys. (31 proc.).

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

MM 26.05.2026 09:09
Profesor Mączyńska ma stuprocentową rację. Co z tego, że dostaliśmy podwyżki w pracy, skoro idę do marketu i za podstawowe zakupy zostawiam stówę więcej niż rok temu? Te 3 punkty procentowe w badaniach CBOS to może być po prostu efekt tego, że po zimie spadły nam rachunki za ogrzewanie i nagle w kieszeni zostało kilkaset złotych więcej. Prawdziwym problemem jest to, co mówi Samcik – 40% ludzi bez żadnego zabezpieczenia to tykająca bomba zegarowa dla gospodarki. Jeden większy kryzys, awaria auta czy choroba i te osoby lądują w pętli zadłużenia.

taa 26.05.2026 08:59
No taaa, statystycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi. Fajnie, że ponad połowa coś odkłada, ale jak się nie ma 7 tysi na rękę, to te "oszczędności" starczą pewnie na tydzień gorszych czasów.

LU CYFER 13*52 676 26.05.2026 08:24
WOJNA ZMIENIA PERSPEKTYWĘ W 5 MINUT HA HA AA JAK MAWIAŁ SW MATEUSZ EWANGELISTA COVIDOWY HA HAA HA

wiadomo 26.05.2026 08:15
Po doświadczeniach z czasów covidu każdy się woli zabezpieczyć.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MartaTreść komentarza: I po co mu to było? Sam na siebie ukręcił bicz przez własną głupotę.Data dodania komentarza: 26.05.2026, 09:54Źródło komentarza: Kierowca uciekał, bo bał się, że ma w organizmie alkohol. Nie miałAutor komentarza: tipoTreść komentarza: I bardzo dobrze, w końcu przestaliśmy żyć tylko paragonami grozy! Szkoda tylko, że powody do zmiany lęków są jeszcze gorsze niż drożyzna w sklepach.Data dodania komentarza: 26.05.2026, 09:53Źródło komentarza: Czego boją się Polacy? Inflacja spada na dalszy plan, a strach o zdrowie bliskich rośnieAutor komentarza: Górny tarasTreść komentarza: Proponuje wybudować fabrykę obok dolnej Odry która zmodernizuje się na biomasę i będzie tanio dostarczała energię elektryczną dla zakładu Mają jeszcze 400 fachowców do zatrudnienia WybitniData dodania komentarza: 26.05.2026, 09:45Źródło komentarza: Koniec propagowanej przez PiS Izery. Nowe auto powstanie we współpracy z KoreąAutor komentarza: KenajTreść komentarza: Nie tylko Gmina jest zadłużona po uszy, ale również PUK w Chojnie, który ukrywa faktyczne zadłużenie. Do dnia dzisiejszego mieszkańcy m. Strzelczyn nie płaca za odbiór ścieków, pomimo że sieć kanalizacyjna została oddana do użytku we wrześniu 2025. PUK ma coraz większe straty, a mimo to do tej pory nie zawarł umów z mieszkańcami na odbiór ścieków. Kto za to zapłaci - Pani Burmistrz jako właściciel Spółki komunalnej?Data dodania komentarza: 26.05.2026, 09:42Źródło komentarza: Zadłużenie Chojny odroczone do 2034 roku: Nagły zwrot radnych i sukces Barbary Raweckiej
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama