Mieszkańcy okolicznego osiedla - Sójcze Wzgórze - mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Na jednym z najbardziej niebezpiecznych przejść dla pieszych w Cedyni pojawił się dziś (26 maja 2026 r.) ciężki sprzęt i ekipy techniczne. Ruszyła instalacja nowoczesnej sygnalizacji świetlnej, która ma raz na zawsze zakończyć problem ryzykownego przechodzenia przez ruchliwą trasę.
Czarny punkt znika z mapy miasta
Przejście przez drogę wojewódzką od lat budziło ogromne, w pełni uzasadnione emocje. Zlokalizowane w sąsiedztwie dużego osiedla mieszkaniowego, codziennie służyło setkom pieszych. Co najgorsze, regularnie korzystają z niego dzieci w drodze do szkoły, na co wskazuje charakterystyczny, choć nieco wysłużony znak „Agatka” (T-27).
Wysokie natężenie ruchu, połączone z ułańską fantazją niektórych kierowców, zamieniało zwykłe wyjście po zakupy czy do pracy w drogowy survival. Piesi musieli wykazywać się nie lada cierpliwością i refleksem, by bezpiecznie przedostać się na drugą stronę jezdni. Liczne apele, petycje i naciski ze strony lokalnej społeczności w końcu przyniosły upragniony skutek.
To trzecia sygnalizacja świetlna w Cedyni na tej drodze.
Ekipy techniczne w akcji
Jak widać na zdjęciach z miejsca zdarzenia, prace ruszyły pełną parą. W rejonie przejścia zrobiło się gęsto od pomarańczowych kogutów i odblaskowych kamizelek. W realizację inwestycji zaangażowane są wyspecjalizowane podmioty:
- v-light traffic s.c. – eksperci od systemów zarządzania ruchem, którzy odpowiadają za montaż samych sygnalizatorów i elektroniki.
- Pogotowie Energetyczne Enea – dbające o bezpieczne przyłącze energetyczne całego systemu.
- Służba Drogowa – zabezpieczająca teren za pomocą podnośników koszowych (MAN).
Prace obejmują stawianie solidnych, ocynkowanych masztów oraz montaż sygnalizatorów bezpośrednio nad pasami ruchu. Dzięki temu światła będą doskonale widoczne dla kierowców nawet z dużej odległości, co ma kluczowe znaczenie przy zjeździe ze wzniesienia.
Uwaga kierowcy i piesi! Na czas prowadzenia prac montażowych ruch w tym miejscu może być częściowo utrudniony. Ciężki sprzęt zajmuje część pobocza i pasa ruchu, dlatego warto zdjąć nogę z gazu i zachować podwójną czujność.
Co nowa sygnalizacja zmieni w praktyce?
Wprowadzenie sygnalizacji świetlnej w tym miejscu drastycznie zmieni układ sił na drodze. Przede wszystkim piesi zyskają gwarantowane zielone światło, które wymusi na kierowcach bezwzględne zatrzymanie się. Skończy się wymuszanie pierwszeństwa i ryzykowne wbieganie przed maskę nadjeżdżających pojazdów.
Lokalni kierowcy obawiają się co prawda, że nowe światła mogą generować korki w godzinach szczytu, jednak eksperci uspokajają: nowoczesne systemy są projektowane tak, aby minimalizować zatory i reagować na realne natężenie ruchu.
Jedno jest pewne – cena za płynność jazdy nigdy nie powinna być opłacana ludzkim zdrowiem czy życiem. Nowe światła w Gryfinie to krok milowy w kierunku normalności. Teraz pozostaje tylko czekać na ostateczne podłączenie zasilania i symboliczne pierwsze zielone światło dla pieszych.








Napisz komentarz
Komentarze