Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 00:57
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Ceny zbóż rosną w skupach. Dlaczego rolnicy wciąż wstrzymują się ze sprzedażą ziarna

Choć punkty skupu oferują za tonę zbóż o około 20 zł więcej niż dwa tygodnie temu, na rynku wciąż panuje zastój. Rolnicy z uwagą śledzą prognozy pogody oraz doniesienia o fatalnej kondycji upraw na świecie i grają na zwłokę. Czy przetrzymanie ziarna w silosach to przepis na zysk, czy ryzykowne zagranie?
Ceny zbóż rosną w skupach. Dlaczego rolnicy wciąż wstrzymują się ze sprzedażą ziarna
Ruch w punktach skupu zamarł, mimo że ceny poszły w górę. Rolnicy wolą czekać na dalszy rozwój wypadków, ignorując ostrzeżenia o pogarszającej się jakości magazynowanego ziarna

Autor: Canva

Źródło: Canva

Ceny zbóż w skupach lekko wzrosły, ale rolnicy nie spieszą się ze sprzedażą. Liczą na dalsze podwyżki.

Ceny zbóż w ostatnich dwóch tygodniach poszły w górę, ale w punktach skupu nadal nie widać dużego ruchu. Jak wynika z zestawienia opublikowanego przez portal Farmer.pl, podwyżki wynoszą zwykle około 20 zł na tonie. Mimo tego podaż ziarna jest słaba, bo rolnicy czekają na dalszy rozwój sytuacji.

Powodem jest niepewność przed nowym sezonem. Producenci obserwują doniesienia o suszy, kondycji upraw oraz prognozy dotyczące zbiorów. Wielu z nich zakłada, że jeśli warunki pogodowe będą nadal trudne, ceny mogą jeszcze wzrosnąć.

Część rolników nadal woli przetrzymać ziarno

Obecnie w badanych punktach skupu pszenica konsumpcyjna kosztuje maksymalnie 840 zł za tonę netto, a pszenica paszowa do 770 zł/t. Jęczmień dochodzi do 700 zł/t, pszenżyto do 680 zł/t, żyto paszowe do 610 zł/t, a kukurydza sucha nawet do 880 zł/t. Rzepak wyceniany jest maksymalnie na 2240 zł/t.

Jednocześnie skupujący zwracają uwagę, że jakość części ziarna zaczyna się pogarszać. Pojawia się więcej partii, które przez warunki przechowywania tracą parametry lub są zbyt wilgotne. Mimo to część rolników nadal woli przetrzymać ziarno, licząc na korzystniejsze ceny.

Giełdy i prognozy podbijają niepewność

Na sytuację w Polsce wpływają także nastroje na światowych giełdach. W Europie kontrakty na zboża i rzepak rosły, m.in. z powodu obaw o wpływ upałów i wcześniejszych podtopień na uprawy w Europie Zachodniej. Na giełdzie w Paryżu drożała pszenica, kukurydza i rzepak.

Inaczej wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Tam rynek pozostaje pod presją spodziewanego napływu nowego ziarna, mimo że kondycja pszenicy ozimej jest oceniana bardzo słabo. Według przywoływanych danych tylko 26 proc. upraw pszenicy ozimej w USA znajduje się w dobrej lub bardzo dobrej kondycji.

Dodatkowym czynnikiem są prognozy Międzynarodowej Rady Zbożowej. Według najnowszych danych zbiory pszenicy i kukurydzy w sezonie 2026/2027 mają być niższe niż wcześniej zakładano. 

To właśnie takie informacje wzmacniają przekonanie części rolników, że obecne ceny nie muszą być jeszcze szczytem.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WB 29.05.2026 00:46
Kluczem do zrozumienia tej sytuacji jest niepewność przed nowym sezonem i susza, którą widać gołym okiem. Rolnicy kalkulują ryzyko. Skoro teraz, przed żniwami, ceny rosną o te 20 zł na tonie przy słabej podaży, to znak, że skupy zaczynają potrzebować towaru. Jeśli prognozy pogody się nie poprawią, to te 840 zł za pszenicę czy 880 zł za kukurydzę szybko mogą stać się wspomnieniem. Amerykański rynek co prawda ma zaraz dostać nowe ziarno, ale u nas rządzą nastroje z Paryża.

A. Żmijewski 28.05.2026 19:01
Skoro ceny idą pyr pyr w górę to co komu zależy potrzymać zboże do samych żniw pyr pyr pyr. Tym bardzie że przecież to ziarno już i tak trzymają w silosach od zeszłorocznych żniw pyr pyr

czekam 28.05.2026 13:29
U mnie w okolicy pszenica konsumpcyjna ledwo 820 zł netto dają, szału nie ma. Też czekam.

Klark 28.05.2026 12:11
Moim zdaniem to czekanie to obosieczna broń. Z jednej strony rozumiem logikę – prognozy IGC są słabe, w USA pszenica ozima leży (tylko 26% w dobrym stanie), a na MATIF-ie kontrakty szły w górę przez podtopienia na zachodzie Europy. Z drugiej strony, w tekście słusznie zauważyli, że ziarno w silosach traci na jakości i robi się za wilgotne. Jak spadną parametry, to skup i tak obetnie cenę, nawet jak rynkowa pójdzie w górę.

Małorolny 28.05.2026 11:49
Chłop śpi a w polu samo rośnie Baby na traktory i heja biegusiem do skupu

FW 28.05.2026 10:45
I bardzo dobrze, niech trzymają! Za bezcen oddawać ciężką pracę? Poczekamy, zobaczymy.

przysłowiak 28.05.2026 10:44
Ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama