Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 18 lipca 2026 23:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Szczepionki oraz „cudowne” diety. Ilu wierzy w te zdrowotne fake newsy

Potrafimy odróżnić rzetelne informacje od fake newsów medycznych? Większość z nas uważa, że tak. Ale aż jedna czwarta daje się na nie nabrać.
Szczepionki oraz „cudowne” diety. Ilu wierzy w te zdrowotne fake newsy
Podpowiedzi płyną głównie z internetu. Fake newsy robią niestety swoje...

Autor: Canva

Pokazuje to badanie zrealizowane przez SW Research na zlecenie On Board Think Kong we współpracy z Focus o Zdrowiu. Jego celem – jaki wyjaśniają autorzy – było skonfrontowanie ze sobą deklarowanych kompetencji w kwestii oceny wiarygodności informacji zdrowotnych i odróżniania ich od powszechnych fake newsów. 

Czy uwierzyliśmy w zdrowotny fake news?

Pytani o umiejętność odróżnienia wiedzy naukowej od opinii w tematach zdrowotnych badani najczęściej odpowiadali, że oceniają ją „raczej dobrze” (44,8 proc.). Zdecydowanie tak wskazało 8 proc.

„Raczej słabo” swoje kompetencje ocenia 21,4 proc. respondentów, a „zdecydowanie słabo” 5,1 proc. 

Aż 20,7 proc. stwierdziło, że „trudno powiedzieć”.

A czy zdarzyło się nam w ostatnim roku uwierzyć w jakąś informację zdrowotną, która okazała się fałszywa. 

Niewiele ponad połowa – 51,3 proc. badanych – zaprzeczyła, żeby taka sytuacja miała miejsce. 

14,6 proc. przyznało, że w ostatnim roku uwierzyli w zdrowotny fake news. 

23,7 proc. nie pamiętało, czy taka sytuacja miała miejsce. Ale aż 10,3 ankietowanych przyznał, że nie weryfikuje znalezionych informacji zdrowotnych.

Na co najczęściej dawaliśmy się nabrać?

35,4 proc. uwierzyło w przyczyny danej choroby. 31,7 proc. uwiodły cud diety.

21,6 proc. ankietowanych uwierzyło w szkodliwość szczepionek, a niewiele mniej, bo 19,7 w zagrożenia dla zdrowia ze strony nowych technologii, takich jak 5G. 

A gdzie szukamy porad zdrowotnych? Najczęściej u lekarzy specjalistów (39,9 proc.). 

Na drugim miejscu z 22,8 proc. znalazły się portale medyczne/serwisy tematyczne o zdrowiu. 

Niemal tyle samo, bo 21,1 proc., badanych korzysta z wyszukiwarek internetowych w celu znalezienia informacji zdrowotnych. 

Prawie co piąty z nas pyta o opinię rodzinę lub znajomych. A 17,9 proc. Polaków deklaruje, że słucha ekspertów odwołujących się do  badań naukowych. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 01.06.2026 18:34
Prozdrowotne właściwości pyr pyr uzdrawiające ogrodowych pomidorów spod folii już dawno dawno temu zostały potwierdzone naukowo i badawczo pyr pyr pyr

LU CYFER 13*52 676 01.06.2026 16:30
NAJWINCEJ ZARABIA DR PFAIZER I SIOSTRA MODERNA HA HA AH ...

heh 01.06.2026 18:55
Trauma?

dno DNA 01.06.2026 18:58
Oraz wor do lania, żonka dyrektora też z fajzera !!!

grull 01.06.2026 16:03
Warto też zauważyć, kto na tym zarabia. Przecież ci wszyscy promotorzy „cudownych diet” i przeciwnicy tradycyjnej medycyny niemal zawsze mają w zanadrzu swój własny sklepik z suplementami. Teorie spiskowe o wielkich koncernach farmaceutycznych to idealna zasłona dymna, żeby samemu kręcić biznes na niewiedzy i strachu ludzi. Skala tego zjawiska pokazuje, jak bardzo potrzebujemy w szkołach lekcji z weryfikacji informacji i krytycznego myślenia.

uważam, że 01.06.2026 15:50
Moim zdaniem problem leży też w fatalnej komunikacji na linii lekarz-pacjent. W przychodni masz 10 minut na wizytę, lekarz zmęczony, często rzuci tylko suchą diagnozę i wypisze receptę. A w internecie taki szarlatan ma dla ciebie mnóstwo czasu, mówi ciepłym głosem, współczuje i buduje relację. Nic dziwnego, że zagubiony człowiek idzie tam, gdzie czuje się wysłuchany, nawet jeśli te porady są wyssane z palca. Edukacja medyczna u nas leży.

papik 01.06.2026 14:48
Najgorsze, że przez te bzdury o szczepionkach wracają choroby, o których dawno zapomnieliśmy. Totalna nieodpowiedzialność.

taa 01.06.2026 13:28
Obiecują cuda na kiju a potem dupa!

R 01.06.2026 10:12
Powoli trudno się dziwić skoro tylu dało się omamić na wnuczka policjanta itp. Nawet nasz urzędujący dziadka na kawalerkę przerobił

ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH 01.06.2026 08:41
A GOZDZIKOWA PRZYPOMINA NA BÓL DUPY HOMOPIRYNA HA HA AH DARIUSZ....

ech 01.06.2026 07:35
Ilu ludzi daje się na to nabrać, to jest aż niewiarygodne... A potem wielkie zdziwienie i pretensje, jak zdrowie siada. Zamiast słuchać profesorów i naukowców, wolimy wierzyć influencerom z Instagrama albo 'ekspertom' z YouTube. Artykuł idealnie punktuje ten problem, warto przeczytać zanim znowu udostępni się jakiegoś bzdurnego posta!

Marzena 01.06.2026 07:11
Najgorsze jest to, że te 'cudowne diety' i alternatywne metody często brzmią po prostu atrakcyjniej i prościej niż żmudne leczenie czy zmiana nawyków. Łatwiej uwierzyć w magiczną pigułkę albo tajemną wiedzę z internetu niż w nudne zalecenia lekarzy. Smutne, ale prawdziwe – algorytmy karmią nas tym, co chcemy usłyszeć, a nie tym, co jest faktem.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama