Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 1 czerwca 2026 16:10
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec z fikcyjnymi terminami do lekarzy - podwójny bat NFZ. Centralna e-rejestracja ma skrócić kolejki o 20 proc.

Wielka rewolucja w służbie zdrowia staje się faktem. Już 1 lipca 2026 roku wchodzi w życie bezwzględny obowiązek rejestracji każdej wizyty w centralnym systemie e-rejestracji. Jeśli przychodnia nie dopełni formalności, NFZ po prostu nie zapłaci za Twoje leczenie. Sprawdź, co to oznacza dla pacjentów i czy grozi nam chaos w rejestracjach.
Koniec z fikcyjnymi terminami do lekarzy - podwójny bat NFZ. Centralna e-rejestracja ma skrócić kolejki o 20 proc.
Gra toczy się o miliony złotych i płynność finansową polskich szpitali. Od czerwca NFZ zyskuje prawo do odcięcia finansowania dla przychodni, które nie zsynchronizują swoich grafików z centralną bazą.

Autor: Canva

Każda wizyta będzie musi być zarejestrowana w centralnym systemie e‑rejestracji. Jeśli jej nie będzie, NFZ nie zapłaci za wykonane świadczenie.

Ten obowiązek wejdzie w życie – jak podaje Medonet – już 1 lipca 2026 r. Ostatnim dniem na przekazanie pełnych harmonogramów wizyt do centralnej bazy jest 31 maja. Do tego czasu wszystkie podmioty muszą zgłosić zarówno zajęte, jak i wolne terminy.

Od 1 czerwca NFZ uzyska prawo do wstrzymania wypłat dla tych placówek, które nie dopełnią tego obowiązku. W efekcie możliwa będzie sytuacja, w której pacjenci będą przyjmowani, ale świadczenia nie zostaną rozliczone.

Powstała ogólnopolska baza terminów

Centralna e‑rejestracja – przypomnijmy – ruszyła 1 stycznia 2026 r. Początkowo miała charakter tylko techniczny. Dopiero od czerwca i lipca jej działanie będzie już powiązane z przekazywaniem pieniędzy. 

Pacjenci mają możliwość korzystania z systemu przez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP, gdzie mogą zapisać się na wizytę, zmienić jej termin lub ją odwołać. Najistotniejszą innowacją jest jednak scentralizowanie list oczekujących. Zamiast wielu rozproszonych harmonogramów powstała jedna, ogólnopolska baza terminów.

Zmiana ta ma na celu uporządkowanie kolejek do lekarzy. Dotychczas terminy były rozproszone pomiędzy różne placówki, co prowadziło do sytuacji, w której pacjenci rezerwowali wizyty w kilku miejscach naraz, a część z nich nie była wykorzystywana. 

Szacuje się, że nawet jedna piąta dostępnych terminów mogła być marnowana z powodu nieefektywnego zarządzania. W krajach, gdzie wdrożono podobne rozwiązania, udało się skrócić kolejki o ponad jedną piątą.

Około 40 proc. podmiotów nie korzysta z centralnej bazy

Dzięki centralnej e‑rejestracji funkcjonuje wspólna pula terminów dla wszystkich placówek. Jeśli zabraknie wolnych miejsc, pacjent zostanie umieszczony w tak zwanej poczekalni, gdzie będzie czekał na zwolnienie się terminu. Obowiązują następujące zasady:

• każda wizyta musi być zarejestrowana w centralnej e‑rejestracji,

• musi zostać wprowadzona najpóźniej w dniu realizacji,

• dane muszą być zgodne z systemem placówki.

Efektywność działania systemu zależy od tego, jak wiele placówek zostanie do niego podłączonych. 

Jeżeli część z nich nie korzysta z centralnej e‑rejestracji, pacjent widzi jedynie ograniczoną liczbę dostępnych wizyt i może zostać skierowany do placówki oddalonej od miejsca zamieszkania, mimo że bliżej są wolne terminy poza systemem. 

Obecnie około 40 procent podmiotów nie korzysta jeszcze z centralnej bazy, co powoduje poważne trudności w dostępie do pełnych informacji o dostępnych wizytach.

Skutkiem błędów może być brak pieniędzy

Dla przychodni i szpitali nowe zasady – podkreśla Medonet – oznaczają powiązanie danych o wizytach z finansowaniem. W przypadku błędów w systemie, m.in. brak synchronizacji wizyty, placówka może nie dostać pieniędzy za wykonane świadczenie. 

W krótkim okresie może to prowadzić do problemów z płynnością finansową, zwłaszcza w mniejszych podmiotach. Z czasem jednak wdrożenie centralnej e‑rejestracji może przynieść korzyści, takie jak ograniczenie liczby nieodwołanych wizyt, lepsze wykorzystanie dostępnych terminów oraz mniejsze obciążenie rejestracji.

Obecnie centralna e‑rejestracja obejmuje wybrane świadczenia (wizyty u kardiologa, mammografię i testy na raka szyjki macicy), jednak w kolejnych etapach planowane jest rozszerzenie jej na całą ambulatoryjną opiekę specjalistyczną.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

pesymista 01.06.2026 16:04
Ta, już to widzę. System padnie pierwszego dnia i lekarz mnie nie przyjmie, bo „nie ma pani w komputerze”. Klasyka w naszym wykonaniu.

sceptyk 01.06.2026 15:48
System ładnie wygląda na papierze, ale diabeł tkwi w szczegółach. Skoro 40% placówek nadal nie jest wpiętych do bazy, to pacjent widzi tylko ułamek rzeczywistych terminów. NFZ chce karać brakiem kasy, ale ucierpią na tym małe, lokalne przychodnie, które nie mają budżetu na informatyków. Zamiast skrócić kolejki, na początku możemy mieć niezły chaos informacyjny.

Wania Iwanowna 01.06.2026 15:48
Dialajet dzis w polszy czy nie dialajet nie dialajet nie kuszajet

popieram 01.06.2026 15:19
No i super, w końcu koniec z cwaniakami, którzy zapisują się do pięciu lekarzy na raz, a potem nigdzie nie przychodzą! Może w końcu normalny człowiek się dopcha do kardiologa.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama