Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nie zwalnia tempa w walce z nieuczciwymi praktykami zarządców parkingów. Choć pierwsze poważne ostrzeżenia padły już kilka lat temu, mamy czerwiec 2026 roku, a bilans najnowszych kontroli pokazuje jedno: proceder nie ustał, za to kary drastycznie wzrosły. Urząd bezkompromisowo punktuje operatorów, którzy żerują na nieuwadze i stresie kierowców pod szpitalami czy galeriami handlowymi.
Rekordowe kary. To już nie są setki tysięcy, a miliony złotych
Zdecydowana i konsekwentna reakcja urzędu to świetna wiadomość dla kierowców, którzy przez lata czuli się bezradni w starciu z parkingowymi korporacjami. O ile w 2023 roku głośna kara dla firmy APCOA Parking Polska wynosiła nieco ponad 820 tys. zł, o tyle w 2026 roku wnioski z kontroli są znacznie surowsze, a kary liczone są już w milionach złotych.
UOKiK ukarał kolejnych potentatów rynku (w tym m.in. WEIP oraz EuroPark), a na samą APCOA – za brak należytej poprawy praktyk i nowe naruszenia – nałożono kolejne, tym razem wielomilionowe sankcje.
Najnowsze kontrole wykazały, że operatorzy nie tylko nie wyciągnęli wniosków z poprzednich decyzji, ale przenieśli część nieuczciwych praktyk do sfery cyfrowej. Główne zarzuty UOKiK dotyczą obecnie:
- Automatycznego odrzucania reklamacji przez systemy teleinformatyczne i aplikacje mobilne.
- Ignorowania dowodów w postaci biletów parkingowych zakupionych w parkomacie lub aplikacji, jeśli kierowca pomylił się w numerze rejestracyjnym o jedną literę.
- Utrudniania kontaktu z biurem obsługi klienta – w wielu przypadkach infolinie były fikcją, a formularze kontaktowe celowo zawieszały się przy próbie dołączenia załączników.
– Procedura reklamacyjna musi być rzetelna, a nie nastawiona na zniechęcenie konsumenta. Nie ma zgody na sytuację, w której algorytmy lub pracownicy firm parkingowych masowo i bezrefleksyjnie odrzucają uzasadnione skargi kierowców. Konsument ma prawo do błędu, np. przy wpisywaniu numeru rejestracyjnego, a posiadanie ważnego biletu powinno być podstawą do natychmiastowego anulowania opłaty dodatkowej – wyjaśnia Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.
Straszenie windykacją wciąż w modzie, ale UOKiK reaguje mocniej
Zmieniły się kwoty kar, ale zakorzenione nawyki operatorów pozostały podobne. Z raportów inspektorów UOKiK wynika, że wezwania do wniesienia opłaty dodatkowej (często sięgające już 150-200 zł) nadal są konstruowane w sposób, który ma wywołać w kierowcach lęk.
Konsumenci są straszeni natychmiastową egzekucją komorniczą, wpisem do rejestrów dłużników (KRD) oraz gigantycznymi kosztami procesowymi, zanim sprawa w ogóle trafi do jakiejkolwiek weryfikacji. UOKiK podkreśla: takie kategoryczne i agresywne formułowanie pism to bezprawne wywieranie nacisku. Żaden operator nie może wszcząć egzekucji komorniczej bez wcześniejszego uzyskania prawomocnego wyroku sądu, o czym firmy celowo nie informują.
Oprócz liderów rynku, surowe decyzje i nakazy zmiany praktyk otrzymały w ostatnim czasie także mniejsze firmy regionalne (m.in. ATPark oraz nowi gracze na rynku e-parkowania). Zarzuty wobec nich są bliźniaczo podobne: celowe komplikowanie procedur odwoławczych i dezinformacja w kwestii konsekwencji prawnych.
UOKiK przypomina: Masz swoje prawa, nie daj się zastraszyć
Wchodząc na teren prywatnego parkingu, zawierasz umowę, ale nie stajesz się niewolnikiem regulaminu operatora. Oto najważniejsze zasady, które obowiązują w czerwcu 2026 roku:
- 14 dni na odpowiedź: Przedsiębiorca ma ustawowy obowiązek odpowiedzieć na Twoją reklamację w ciągu 14 dni od jej otrzymania. Jeśli tego nie zrobi, reklamacja jest automatycznie uznana za zasadną.
- Jasny cennik: Informacja o opłatach i regulamin muszą być czytelne i widoczne przed wjazdem na parking, a nie ukryte za drzewem czy napisane mikroskopijną czcionką.
- Aplikacja to też bilet: Jeśli opłaciłeś parking przez aplikację (np. SkyCash, moBiLET, mPay), a system operatora tego "nie zauważył" i wystawił wezwanie, masz pełne prawo do anulowania kary. Poprawny screen z historii transakcji jest twardym dowodem.
W przypadku bezskutecznych sporów z firmami parkingowymi, warto natychmiast szukać bezpłatnej pomocy u Miejskich lub Powiatowych Rzeczników Konsumentów bądź zgłaszać skargi bezpośrednio do UOKiK za pomocą formularzy online.


Napisz komentarz
Komentarze