Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 10:03
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rewolucja na żłobkowych podwórkach. Program „Aktywne Place Zabaw” zmienia przestrzeń dla najmłodszych

Koniec z nudnymi, betonowymi podwórkami w placówkach dla maluchów. Program „Aktywne Place Zabaw” z budżetem 235 mln zł odmienił już ponad połowę publicznych żłobków w kraju (Gryfino pozyskało 300 tys. zł). Sprawdź, jak naturalne materiały, strefy sensoryczne i codzienna zabawa na świeżym powietrzu stają się nowym standardem, który całkowicie odmienia podejście do rozwoju i adaptacji najmłodszych dzieci.
Rewolucja na żłobkowych podwórkach. Program „Aktywne Place Zabaw” zmienia przestrzeń dla najmłodszych
W Złobku Miejskim w Gryfinie w ramach zadania powstała kompleksowo wyposażona przestrzeń rekreacyjna. Na dzieci czekają m.in. huśtawki, domki, laboratorium piasku, piaskownica, kuchnie błotne, tablice do rysowania, zestawy zabawowe, stoliki oraz ścieżka sensoryczna.

Źródło: UMiG

Polskie żłobki i kluby dziecięce przechodzą zieloną metamorfozę. Dzięki rządowemu wsparciu tradycyjne, często monotonne podwórka ustępują miejsca nowoczesnym, naturalnym strefom rekreacji i edukacji. Program „Aktywne Place Zabaw” to jedna z największych w ostatnich latach inwestycji w infrastrukturę dedykowaną dzieciom do lat trzech.

Kluczowe fakty i liczby programu:
  • 918 – tyle żłobków i klubów dziecięcych w całym kraju (w tym m.in. w Gryfinie) otrzymało już dofinansowanie.
  • 235,1 mln zł – to łączna pula środków przeznaczona na przebudowę i modernizację przestrzeni zewnętrznych.
  • Około 54% – taki odsetek publicznych placówek w Polsce skorzystał już z tych dodatkowych funduszy.
Nowy standard opieki: Plac zabaw to nie tylko dodatek

Współczesne podejście do opieki wczesnodziecięcej całkowicie zmienia funkcję żłobkowego ogrodu. Przestaje być on jedynie miejscem odwiedzanym okazjonalnie przy ładnej pogodzie, a staje się pełnoprawnym elementem procesu edukacyjno-wychowawczego. Modernizacja otoczenia placówek to kolejny krok Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – po programie „Aktywny Maluch” – mający na celu nie tylko zwiększanie liczby miejsc, ale też skokowe podnoszenie jakości opieki.

„Dzisiejszy plac zabaw nie jest już tylko dodatkiem do infrastruktury żłobkowej, odwiedzanym sporadycznie przy ładnej pogodzie, ale integralnym elementem środowiska służącego rozwojowi dziecka. Dlatego angażujemy się w tworzenie miejsc, które odpowiadają aktualnej wiedzy o potrzebach najmłodszych i są częścią wysokiej jakości opieki umożliwiającej doświadczanie świata wszystkimi zmysłami.” – Aleksandra Gajewska, Wiceministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Natura i zmysły w roli głównej

Nowe wytyczne, ujęte m.in. w Planie Opiekuńczo-Wychowawczo-Edukacyjnym (Plan OWE), kładą ogromny nacisk na równowagę pomiędzy aktywnościami wewnątrz budynku i na świeżym powietrzu. Codzienny pobyt na dworze staje się obowiązkowym punktem dnia, co wpisuje się w nowoczesne trendy europejskie.

W zmodernizowanych placówkach odchodzi się od wszechobecnego plastiku i betonu. Nowe przestrzenie charakteryzują się:

  • Naturalnymi nawierzchniami: Trawa, piasek i ziemia pozwalają dzieciom doświadczać różnych faktur.
  • Strefami sensorycznymi: Miejsca do zabawy wodą, błotem i piaskiem rozwijają wyobraźnię i motorykę.
  • Kontaktem z przyrodą: Rośliny o zróżnicowanych zapachach i strukturach oraz małe ogródki dydaktyczne uczą obserwacji procesów naturalnych.

„Dobrze zaprojektowany plac zabaw wspiera realizację tych założeń. Tworzy warunki do samodzielnego działania, rozwijania sprawności ruchowej, budowania relacji społecznych i zdobywania doświadczeń poprzez kontakt z otoczeniem. Nowe przestrzenie są pomyślane tak, by zachęcać maluchy do samodzielnego odkrywania otoczenia, eksperymentowania i podejmowania własnych inicjatyw.” – Krystyna Radkowska, prezes Fundacji Zwalcz Nudę, odpowiedzialna za kampanię Akademia Rozwoju Żłobków.

Swobodna zabawa i łatwiejsza adaptacja

Eksperci podkreślają, że regularny ruch na świeżym powietrzu stymuluje integrację sensoryczną, ćwiczy koordynację oraz buduje u maluchów poczucie sprawczości i samoregulacji. Co ważne, nowoczesny plac zabaw odgrywa również kluczową rolę w oczach rodziców oraz ułatwia dziecku start w nowym otoczeniu.

  • Kryterium wyboru dla rodziców: Jakość otoczenia, obok wyżywienia i lokalizacji, staje się dla opiekunów kluczowym argumentem przy wyborze placówki.
  • Łagodna adaptacja: Otwarta, naturalna przestrzeń ogrodu jest dla malucha mniej stresująca niż zamknięta sala żłobkowa. Pomaga ona w stopniowym, bezstresowym oswajaniu się z rówieśnikami oraz nowymi opiekunami.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

A. Żmijewski 17.06.2026 22:59
Ktoś zmusił leniwy tercet do wzięcia rządowej dotacji i do zrobienia czegoś tam w żlobku pyr pyr? Czy musieli przystawiać pistolet do głowy pyr pyr?

zabawne 18.06.2026 09:25
Panie Żmijewski, wygląda na to, że leniwy tercet zrobił to przez pomyłkę :))))

obserwator nadodrzański 17.06.2026 08:39
Rewolucja i władze Gryfina to dwa różne stany. Raczej pasuje tu słowo -stagnacja. To tak a;'propos tytułu.

jajcarz gryfiński 16.06.2026 23:56
Naturalne nawierzchnie, błoto, woda, zapachy... Brzmi super, ale jako dorosły trochę zazdroszczę. Czy można złożyć wniosek o dofinansowanie takiego sensorycznego ogródka z hamakiem w korporacji? Poczucie sprawczości i samoregulacji po ciężkim spotkaniu z szefem gwarantowane!

heh 16.06.2026 19:36
Świetna sprawa! Tylko mam nadzieję, że w ramach tych standardów ministerstwo dorzuci rodzicom darmowy karnet na proszek do prania, bo powroty w wersji „błotny potwór” mamy już opanowane do perfekcji.

popieram 16.06.2026 18:37
Bardzo dobry kierunek z tym programem. Z punktu widzenia fizjoterapii i integracji sensorycznej, bieganie po trawie, piasku czy ziemi robi dla tak małego dziecka więcej niż najlepsze zorganizowane zajęcia w zamkniętej sali. Dobrze, że w końcu dotacje idą też na otoczenie budynków, bo podwórka w wielu publicznych placówkach pamiętały jeszcze wczesne lata dziewięćdziesiąte.

KG 16.06.2026 18:36
No i super, w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy! Dzieciaki potrzebują natury, a nie tylko plastiku i gumolitu.

z Gryfina 16.06.2026 16:33
Niecałe 300 tys wykorzystali. Chyba ok. 50 tys. musieli oddać.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama