Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 09:11
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Chaos pod Górą Czcibora: Zamknięte muzeum w święto miasta i tajemnicza kontrimpreza dyrektora

Wielka historia ustępuje miejsca prywatnym interesom? Tegoroczne Dni Cedyni mogą przejść do historii nie z powodu hucznych rekonstrukcji pod Górą Czcibora, ale przez organizacyjny chaos i zdumiewające decyzje dyrektora lokalnego muzeum. Podczas gdy turyści pocałowali klamkę zamkniętej placówki, szef instytucji bawił się na zamkniętej dla mieszkańców imprezie.
Chaos pod Górą Czcibora: Zamknięte muzeum w święto miasta i tajemnicza kontrimpreza dyrektora
Dyrektor Michał Potapiński przyłapany podczas pracy na prywatnej imprezie.

Tegoroczne Dni Cedyni miały być świętem historii, tradycji i mieszkańców. Za sprawą tego co dzieje się pod Górą Czcibora (dwie imprezy plus turystyka) stają się nieco festiwalem absurdu, organizacyjnego chaosu i jaskrawego konfliktu interesów. W roli głównej wystąpił dyrektor Muzeum Regionalnego w Cedyni, Michał Potapiński, który publiczną posadę i święto miasta pomylił – jak wiele na to wskazuje – z realizacją prywatnych pasji i wspieraniem zamkniętych imprez.

A turyści zdezorientowani

Od kilkudziesięciu lat scenariusz końcówki czerwca w Cedyni był jasny: u stóp Góry Czcibora wyrastało tętniące życiem średniowieczne obozowisko. To tam tysiące turystów mogły dotknąć historii, a zwieńczeniem weekendu była spektakularna rekonstrukcja bitwy z 972 roku. W tym roku tradycję przerwano. Rekonstrukcję przeniesiono do samego miasta, a historyczne, legendarne wręcz miejsce pod Górą Czcibora... zostało zagrodzone płotem. 

Zdezorientowani turyści nie mogą skorzystać ze wszystkich atrakcji Góry Czcibora (chodzi o zrekonstruowany gród).

Średniowieczni wojowie precz, prywatny zlot OK.?

W miejscu, gdzie dotąd rządzili rekonstruktorzy dbający o pamięć historyczną regionu, w dniach 26–28 czerwca wyrósł XXIX Zlot Poszukiwaczy Historii „Kocioł Tajemnic”. Impreza o charakterze zamkniętym, pilnie strzeżona, na którą – jak tłumaczyli organizatorzy – „zwykły śmiertelnik” ani turysta wejść nie mógł. Informacja? Brak. Wstęp? Tylko dla wybranych i... dziennikarzy.

Jak to możliwe, że w czasie oficjalnego święta gminy, kluczowa przestrzeń turystyczna zostaje oddana na prywatne przedsięwzięcie? Odpowiedź staje się jasna, gdy spojrzymy na postać współorganizatora tego wydarzenia. Jest nim nie kto inny, jak Michał Potapiński – dyrektor Muzeum Regionalnego w Cedyni.

Dyrektor Potapiński w mediach społecznościowych bez zażenowania promował zlot poszukiwaczy skarbów, spychając na dalszy plan oficjalne Dni Cedyni. Dochodzi tu do fundamentalnej sprzeczności interesów: człowiek opłacany z podatków mieszkańców Cedyni, mający stać na straży publicznych instytucji i ogólnodostępnej kultury, wykorzystuje swój czas, pozycję i autorytet do promowania zamkniętej imprezy komercyjnej lub prywatnej.

Festiwal kłamstw i zamknięte drzwi

Zapytany na miejscu pod palisadą pod Górą CZcibora o tę sytuację, dyrektor Potapiński próbuje nieporadnie zaklinać rzeczywistość:

„Nie traktuję tego jako kontrimprezę. Promowałem na mediach społecznościowych Zlot Poszukiwaczy Skarbów” – tłumaczy, dodając bezczelnie, że pod Górą Czcibora znalazł się, bo... uczestniczy w imprezie Biegu do Orła.

To ordynarne kłamstwo. Dyrektora nie widziano ani na starcie, ani na mecie, ani tym bardziej podczas dekoracji biegaczy. Wybrał prywatną imprezę, którą bezwstydnie promuje w czasie, w którym powinien reprezentować gminę i koordynować ruch turystyczny.

A skoro o ruchu turystycznym mowa – w czasie gdy pod Górą Czcibora trwał zamknięty zlot, w centrum miasta rozegrał się największy skandal tego weekendu. Muzeum Regionalne w Cedyni było zamknięte.

Za podatnicy płacą dyrektorowi?

Dni Cedyni to moment, w którym miasto przeżywa prawdziwy najazd gości z całej Polski i zza granicy. To jedyny czas w roku, kiedy Muzeum Regionalne mogłoby i powinno przeżywać oblężenie, zarabiać na biletach i budować markę regionu. Tymczasem turyści zastali zamknięte na cztery spusty drzwi.

W tym samym czasie dyrektor muzeum, jak gdyby nigdy nic, spacerował sobie po obozowisku zlotu poszukiwaczy skarbów.

To sytuacja bezprecedensowa i skandaliczna. My, podatnicy, płacimy dyrektorowi za pracę na rzecz publicznej placówki. Dyrektor Michał Potapiński uznał jednak, że jego prywatne zainteresowania i hobby są ważniejsze niż obowiązki służbowe. Zamknięcie muzeum w szczycie sezonu, podczas święta miasta, na rzecz udziału w zamkniętym zlocie, to rażące niedopełnienie obowiązków i działanie na szkodę wizerunkową oraz finansową gminy.

Mieszkańcy Cedyni i przyjezdni goście mają prawo czuć się oszukani. Czy Cedynia stała się prywatnym folwarkiem, w którym kaprysy jednego urzędnika ważą więcej niż wieloletnia tradycja i publiczny interes? Czas, aby mocne konsekwencje wobec tej „dziwnej praktyki” wyciągnęły władze zwierzchnie. Kultura to dobro wspólne, a nie prywatna piaskownica dyrektora.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

turystka 01.07.2026 18:01
I znowu zamknął muzeum. Więcej nieczynne niż czynne.

Andrzej 01.07.2026 18:48
Nie tylko dziś. Wywiesił kartkę, że od 1 do 3 lipca muzeum nieczynne.

podsumowując 01.07.2026 11:26
XXIX Zlot Poszukiwaczy Historii „Kocioł Tajemnic” przebiegał zgodnie z planem. To organizatorzy Dni Cedyni robili dziwne ruchy z jednej strony wycofując imprezy spod Wzgórza Czcibora a drugiej orgnizując różne aktywności.

masakra 30.06.2026 19:24
Potapiński wpadł jak śliwka w kompot. A Muzem zamknął na 4 spusty.

skandal 30.06.2026 07:32
Chyba każdy widzi, że wieża została zaanektowana przez organizatorów zlotu. Jak tam wejść , jak zrobić sobie zdjęcie ma turysta? Nie widział tego pseudodyrektor muzeum? Przecież to bije w turystyczny interes gminy jeśli się prywatyzuje w ten sposób publiczne obiekty. Skoro widać go na zdjęciu to można domniemywać, że to akceptował.

mieszkaniec gminy 29.06.2026 20:16
Chaos był spowodowany przez organizatorów Dni Cedynia (w tym Muzeum Regionalnego) bo zmienili miejsce rekonstrukcji i Bitwy pod Cedynią a odpowiednio nie poinformowali o zmianach. Ja też przez pomyłkę z rodziną udałem się pod Wzgórze Czcibora. A przejeżdżałem pod basenem, a tam nie było nawet żadnego znaku. To już dożynki są lepiej oznakowane.

tik 29.06.2026 19:49
Sanepid powinien natychmiast zamknąć te okolice stadionu, przecież tam zaraz wybuchnie jakaś epidemia!

łopata 29.06.2026 19:48
Na wjeździe była warta i nikogo obcego samochodem nie wpuszczaliśmy.

Clark 29.06.2026 19:30
A ja chcę wiedzieć ile zarabia pan Potapiński, ale dlaczego nie ma strony oficjalnej Muzeum w Cedyni i BIP, na której są m.in. informacje o zarobkach? Co to bezhołowie.

Lokalny 29.06.2026 18:31
Popieram, zamknieta impreza z wpisowym. Tak sie robi biznes na panstwowej posadce

Clark 29.06.2026 19:31
Po ile wpisowe, ilu uczestników i czyja kasa?

pracCOKiS 29.06.2026 17:57
Dyrektor pojechał sobie pod Górę Czcibora a w tym czasie każdy para rąk do pracy była potrzebna

Clark 29.06.2026 19:31
Każdy powinien robić to za co ma płacone. Zwłaszcza, że to pieniądze podatników.

jajcarz gryfiński 29.06.2026 14:39
Muzeum zamknięte, bo dyrektor uznał, że największe eksponaty i tak są teraz schowane pod ziemią na zlocie poszukiwaczy :))))))

cóż 29.06.2026 12:04
Oceny każdy może nieć różne, ale fakty świadczą przeciwko panu dyrektorowi.

zyx123 29.06.2026 11:57
Pan dyrektor do dymisji.

różne pojęcia 29.06.2026 14:49
Dymisjonuje to się ważne postacie polityczne, a jak ktoś nie wypełnia swoich obowiązków to o najwyższej może dostać dyscyplinarkę.

niesprawiedliwie 29.06.2026 11:48
Dyrektorka COKiS 7 poty wylewała aby sprostać organizacji Dniom Cedyni a współorganizator Potapiski obok na prywatnej imprezie. Noż karwasz jego twarz!

Uczestnicy zlotu 29.06.2026 19:35
Jeżeli się nie ma pojęcia o tym kto jak i za co organizował ten zlot to proszę się nie udzielać bo zostanie panu lub pani wytoczona sprawa cywilna jak redaktorowi

:))) 29.06.2026 19:51
Nie strasz nie strasz bo się zesrasz.

Kula 30.06.2026 01:33
Żebyś Ty się czasem nie zesrał buraku

dryg 29.06.2026 01:23
Najbardziej bulwersuje mnie ta bezczelność w żywe oczy. Dziennikarze łapią faceta na tym, że nie ma go w pracy, muzeum zamknięte w weekend, kiedy są setki turystów, a on się tłumaczy, że "promuje zlot w mediach społecznościowych". Od kiedy to dyrektor publicznej instytucji w godzinach pracy ma płacone za robienie zasięgów prywatnej inicjatywie? Ktoś tu chyba pomylił portfele i obowiązki.

leń i kłamca 29.06.2026 09:03
Przyłapany dyrektor, to wygląda, że wie, że źle robi, bo próbuje kłamać że jest na biegach. Ale go tam nie widziano i wpadka podwójna.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama