Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 lipca 2026 18:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec z ekościemą w biznesie:.Rząd wprowadza surowe kary za greenwashing i fałszywe certyfikaty

Nowe przepisy wymierzone w greenwashing wywołały popłoch wśród przedsiębiorców. Choć cel regulacji jest szczytny, to brak okresu przejściowego dla towarów już wyprodukowanych może zmusić firmy do utylizacji opakowań i poniesienia ogromnych strat logistycznych. Biznes bije na alarm.
Koniec z ekościemą w biznesie:.Rząd wprowadza surowe kary za greenwashing i fałszywe certyfikaty
Rewolucja w prawach konsumenta przynosi aż 12 nowych „czarnych praktyk”, które będą bezwzględnie ścigane przez UOKiK. Producenci nie będą mogli już sztucznie zaniżać trwałości sprzętu ani tworzyć własnych, fikcyjnych certyfikatów jakości.

Autor: Freepik

Koniec z ekościemą, czyli z „eko” bez dowodów. Rząd przyjął przepisy przeciw greenwashingowi. Firmy czekają zmiany. Już alarmują o kosztach i zapasach.

Nowe regulacje nie zakazują promowania ekologicznych produktów, ale wymagają, aby każda deklaracja „eko” była możliwa do zweryfikowania i poparta dowodami. Ale po kolei…

Konsument musi mieć pewność, że kupuje produkt ekologiczny

Rząd przyjął projekt nowelizacji, która ma ograniczyć greenwashing i ekomarketing bez pokrycia w dowodach. Zmiany wynikają z wdrożenia unijnej dyrektywy.

Nowe przepisy mają wejść w życie 27 września 2026 r.

Komisja Europejska uznała, że konsumenci są coraz częściej wprowadzani w błąd przez hasła typu „eko”, „zielony”, „przyjazny środowisku”, własne znaki i certyfikaty tworzone przez producentów,  niepotwierdzone deklaracje dotyczące wpływu produktów na środowisko, wreszcie informacje sugerujące większą trwałość lub możliwość naprawy, niż ma to miejsce w rzeczywistości. 

Celem nowych regulacji jest ułatwienie konsumentom odróżnienia bardziej ekologicznych produktów od marketingowych deklaracji. 

Co zmieniają nowe przepisy? 

Przedsiębiorca nie będzie mógł używać określeń takich jak ekologiczny, zielony, przyjazny środowisku, neutralny klimatycznie, jeżeli nie będzie posiadał wiarygodnych dowodów potwierdzających takie twierdzenia.

Oznaczenia środowiskowe będą mogły być stosowane wyłącznie wtedy, gdy wynikają z uznanego systemu certyfikacji albo zostały ustanowione przez organ publiczny. Ma to ograniczyć tworzenie własnych „zielonych” znaczków przez producentów. 

Konsumenci mają otrzymywać jasne informacje dotyczące możliwości naprawy, trwałości produktu, gwarancji trwałości, okresu zapewniania aktualizacji dla produktów z elementami cyfrowymi. 

12 nowych „czarnych praktyk”

Projekt rozszerza katalog praktyk zakazanych w każdych okolicznościach o 12 nowych pozycji wynikających z dyrektywy UE. Należą do nich m.in.:

stosowanie oznaczeń ekologicznych bez uznanego systemu certyfikacji, 

przedstawianie produktu jako bardziej przyjaznego środowisku bez dowodów, 

składanie ogólnych twierdzeń środowiskowych bez ich udokumentowania, 

ukrywanie informacji ograniczających trwałość produktu, 

wprowadzanie w błąd co do możliwości naprawy lub wymiany części, 

zachęcanie do wcześniejszej wymiany materiałów eksploatacyjnych, gdy nie jest to konieczne. 

Przedsiębiorcy mają problem z zapasami 

Najwięcej emocji wzbudziły przepisy dotyczące zapasów magazynowych. Organizacje przedsiębiorców wskazują, że wiele opakowań zostało wyprodukowanych zgodnie z dotychczasowym prawem. Po 27 września sprzedaż takich produktów może stać się problematyczna.

Poza tym projekt nie przewiduje okresu przejściowego, umożliwiającego wyprzedanie magazynów. 

Według przedstawicieli biznesu może to oznaczać konieczność wymiany opakowań, ponownego etykietowania produktów, utylizacji części zapasów, poniesienia dodatkowych kosztów logistycznych. 

Branża apeluje o wprowadzenie przepisów przejściowych dla towarów już znajdujących się w obrocie. 

Kary za zakazane praktyki

Po wejściu przepisów w życie 27 września  przedsiębiorcy stosujący zakazane praktyki będą podlegać przepisom ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Oznacza to możliwość interwencji UOKiK oraz stosowania sankcji przewidzianych w obowiązujących przepisach dotyczących naruszania zbiorowych interesów konsumentów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

popek 19.07.2026 14:29
Super, teraz czekam na kary dla producentów elektroniki, którzy wmawiają nam, że telefon po dwóch latach nadaje się tylko na śmietnik.

emeryt 19.07.2026 13:12
Pożyjemy, zobaczymy.

ciekawe 19.07.2026 13:03
Ciekawe, ile firm nagle „zgubi” swoje certyfikaty pod koniec września. Zapowiada się ciekawa jesień.

Siostra wielokrotnie przełożona 19.07.2026 11:16
Facebook nie działa jestem na tabletkach uspokajających a chciałem przesłać fotki z Malediwów dla znajomych co robić co robić

konsument 19.07.2026 09:53
Z punktu widzenia konsumenta to krok milowy, ale brak okresu przejściowego w tej ustawie to legislacyjny dramat. Firmy zamawiają opakowania z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Zmuszanie ich do utylizacji sprawnych opakowań tylko dlatego, że mają tam nadrukowane hasło „eko”, stoi w jawnej sprzeczności z ideą ochrony środowiska, którą ta ustawa ma rzekomo promować.

Wiki 19.07.2026 09:49
I bardzo dobrze, wreszcie koniec z tymi wszystkimi „zielonymi” listkami na co drugim plastiku!

spokojnie 19.07.2026 09:48
Znajdą inny haczyk

owszem 19.07.2026 09:53
Bo naiwnych nie brakuje

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama