Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 14:31
Reklama
Reklama
Reklama

Zaśnięcie za kierownicą w powiecie gryfińskim. Groźny wypadek BMW na DK26

Niewyspanie i zmęczenie za kierownicą bywają równie niebezpieczne jak jazda pod wpływem alkoholu. Przekonała się o tym 55-letnia kobieta, której chwila słabości na drodze krajowej nr 26 mogła skończyć się tragicznie.
Zaśnięcie za kierownicą w powiecie gryfińskim. Groźny wypadek BMW na DK26
Kierująca BMW prawdopodobnie zasnęła za kierownicą, zjechała z drogi i uderzyła w murek ogrodzeniowy.

Źródło: Policja (archiwum)

Do groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek, 20 lipca, około godziny 7:10 rano w miejscowości Trzcińsko-Zdrój. Poranny spokój na drodze interrupted nagłe uderzenie samochodu osobowego marki BMW.

Z ustaleń policjantów wynika, że 55-letnia kierująca prawdopodobnie zasnęła na prostym odcinku drogi, po czym zjechała na pobocze, gdzie uderzyła w murek ogrodzeniowy – informuje asp. Jakub Kuźmowicz, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Gryfinie.

Siła uderzenia była na tyle duża, że służby ratunkowe zdecydowały o natychmiastowym przetransportowaniu kierującej oraz jej 37-letniej pasażerki do szpitala. Na miejscu zdarzenia kluczowa była szybka diagnostyka.

Naczęście historia ta ma stosunkowo szczęśliwy finał. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań w placówce medycznej okazało się, że obie kobiety nie odniosły żadnych poważnych obrażeń i zdarzenie to zakwalifikowano jako kolizję drogową.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Krysia 02.08.2026 14:07
Całe szczęście, że nic poważnego im się nie stało. Auto się wyklepie, życie jest jedno.

wyspany 02.08.2026 13:32
O 7:10 rano? Przecież to dopiero początek dnia, jak można już zasypiać za kółkiem... Trzeba uważać!

doświadczony kierowca 02.08.2026 14:08
Wbrew pozorom godzina 7:00 to klasyczny moment na mikrosen. Organizzm po wyjściu ze stanu spoczynku, zwłaszcza przy braku odpowiedniej ilości snu, przeżywa kryzys. Prosty odcinek drogi dodatkowo uśpił czujność, bo nie wymagał aktywnych manewrów. Dobrze, że trafiło na murek, a nie na pieszego czy auto z naprzeciwka.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama