Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 09:55
Reklama
Reklama
Reklama

Czego szkoła nas nie nauczyła. Wyniki badań o podatkach, radzeniu sobie ze stresem i pomyłkach w pracy

Szkoła uczy nas rozwiązywania zadań z podręcznika i unikania błędów za wszelką cenę. Kiedy jednak trafiamy do pierwszej pracy, okazuje się, że reguły gry są zupełnie inne – zamiast robienia wszystkiego w pojedynkę, liczy się współpraca, a błędy stają się bezcenną lekcją. Z badania InterviewMe wynika, że tylko 8% Polaków czuje się w pełni przygotowanych przez edukację do startu w karierę. sprawdź, z czym musimy mierzyć się po wyjściu ze szkolnej ławki.
Czego szkoła nas nie nauczyła. Wyniki badań o podatkach, radzeniu sobie ze stresem i pomyłkach w pracy
Trzeba oduczyć się czekania na instrukcje i zacząć działać na własną rękę – to główny wniosek, jaki płynie z doświadczeń pracowników wjeżdżających na rynek pracy. Szkoła przyzwyczaiła nas do oceniania pomyłek jako porażek, podczas gdy w biznesie to właśnie inicjatywa i wyciąganie wniosków tworzą eksperta.

Autor: Canva

Pierwsza praca może wywrócić szkolne zasady do góry nogami. Polacy wskazali, czego zabrakło im podczas nauki w szkole i czego musieli uczyć się od nowa w firmie.

Przez lata w szkole uczymy się, że zadanie trzeba wykonać samodzielnie, błędów najlepiej nie popełniać, a polecenia nauczyciela wykonywać zgodnie z instrukcją. W pierwszej pracy reguły potrafią być zupełnie inne. Trzeba współpracować, wykazywać inicjatywę i nie bać się przyznać do pomyłki.

Pokazuje to badanie InterviewMe przeprowadzone wśród 701 Polaków, którego wyniki opisuje Gazeta.pl. Ankietowani oceniali, na ile edukacja przygotowała ich do rozpoczęcia kariery zawodowej i czego najbardziej zabrakło im po opuszczeniu szkoły.

Tylko 8 proc. dostało w szkole wszystko, czego potrzebowało

Niemal 6 na 10 badanych uważa, że szkoła nie przygotowała ich do wejścia na rynek pracy. Tylko 8 proc. stwierdziło, że wyniosło z niej wszystko, czego później potrzebowało zawodowo.

Jednocześnie oczekiwania wobec edukacji są duże. Aż 61 proc. respondentów uważa, że to właśnie szkoła powinna przygotowywać młodych ludzi do życia zawodowego. Uczelnie wskazało 33 proc. badanych, rodziców lub opiekunów – 29 proc., a pracodawców – 16 proc.

Podatki, pensja i CV. Tego najbardziej brakowało

Największym problemem okazała się wiedza bardzo praktyczna. Aż 48 proc. respondentów przyznało, że po szkole brakowało im przygotowania do radzenia sobie z finansami i sprawami urzędowymi. Chodzi m.in. o podatki, prowadzenie domowego budżetu czy znajomość praw pracownika.

36 proc. wskazało natomiast na braki związane bezpośrednio z wejściem na rynek pracy – planowaniem kariery, przygotowaniem CV czy negocjowaniem wynagrodzenia.

Co trzeci ankietowany zwrócił również uwagę na przygotowanie do radzenia sobie ze stresem i budowania odporności psychicznej. Taką odpowiedź wskazało 35 proc. badanych.

W pracy trzeba było oduczyć się szkolnych nawyków

Jeszcze ciekawsze są odpowiedzi dotyczące zachowań wyniesionych ze szkoły. Zaledwie 9 proc. respondentów uznało, że szkolne nawyki dobrze sprawdziły się później w ich życiu zawodowym.

Aż 32 proc. musiało zmienić podejście do błędów i zaakceptować, że pomyłki są naturalną częścią zdobywania doświadczenia. Tyle samo osób musiało odejść od czekania na gotowe instrukcje i nauczyć się samodzielnie wychodzić z inicjatywą.

29 proc. ankietowanych musiało z kolei przestawić się z samodzielnego wykonywania zadań na współpracę i korzystanie ze wsparcia zespołu.

Rozdźwięk między edukacją a pracą

Dominika Kowalska z InterviewMe zwraca uwagę, że w szkole dobry uczeń często powinien sam poradzić sobie z zadaniem, a błąd może oznaczać gorszą ocenę. Tymczasem w pracy przyznanie, że czegoś się nie wie, poproszenie współpracownika o pomoc czy wyciągnięcie wniosków z pomyłki mogą być ważnymi elementami rozwoju.

Wyniki badania pokazują więc wyraźny rozdźwięk między tym, do czego przyzwyczaja edukacja, a oczekiwaniami pojawiającymi się po rozpoczęciu pracy. Trzeba jednak pamiętać, że badanie pokazuje subiektywne doświadczenia 701 respondentów, a nie obiektywną ocenę skuteczności całego polskiego systemu edukacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

po prostu 14.09.2026 10:59
Szkołą życia jest samo życie.

A. Żmijewski 13.09.2026 12:55
W szkole pyr pyr nawet nie mówi się uczniom że gdy są pełnoletni to po zakończeniu nauki w szkole średniej nie są ubezpieczeni do czasu podjęcia pracy, studiów czy rejestracji w pośredniaku pyr pyr pyr

emerytka 13.09.2026 09:30
Bzdurne wywody - szkoła zawsze uczyła radzenia sobie z błędami - to rodzice nagle zaczęli traktować jedynkę jak tragedię i powód do awantur i obrazę geniuszu ich dzieci. Ma to też związek z dziennikiem elektronicznym, gdzie czasem rodzic wie o ocenie szybciej niż dziecko. Tymczasem niedostateczna w szkole uczyła znosić porażki w dużo bezpieczniejszej formie niż porażki w życiu dorosłym, które każdy ponosi. No i ze swoich czasów pamiętam, że jak człowiek załapał pałkę, to wyłaził ze skóry, żeby do wywiadówki czymś ją "przykryć" - a teraz zanim dziecko pomyśli, dlaczego odniosło porażkę rodzic już za niego reaguje jakby właśnie dziecko odpierało atak całej Rosji...

tak tak 12.09.2026 23:16
W szkole za błąd była jedynka, w pracy błąd to po prostu proces uczenia się.

hmmm 13.09.2026 12:32
tak tak 12.09.2026 23:16
W szkole za błąd była jedynka, w pracy błąd to po prostu proces uczenia się.
albo wywalenie z pracy... pitu pitu gryzipiórków...

Nina 13.09.2026 13:43
Tu muszą się sprawdzac jeden drugiego.

ech 12.09.2026 20:12
Pamiętam swój pierwszy tydzień w korporacji po studiach. Dostałem projekt, utknąłem i przez trzy dni siedziałem cicho, bo w szkole wbijano mi do głowy, że zapytanie o cokolwiek to sygnał słabości albo ściąganie. Szef w końcu podszedł i zapytał, dlaczego nie zgłosiłem blokady zespołowi. Musiałem dosłownie przeformatować sobie głowę z trybu „indywidualny prymus” na „gracz zespołowy”. Szkoda, że nikt nas tego nie uczy na zajęciach.

emerytka 13.09.2026 09:32
ech 12.09.2026 20:12
Pamiętam swój pierwszy tydzień w korporacji po studiach. Dostałem projekt, utknąłem i przez trzy dni siedziałem cicho, bo w szkole wbijano mi do głowy, że zapytanie o cokolwiek to sygnał słabości albo ściąganie. Szef w końcu podszedł i zapytał, dlaczego nie zgłosiłem blokady zespołowi. Musiałem dosłownie przeformatować sobie głowę z trybu „indywidualny prymus” na „gracz zespołowy”. Szkoda, że nikt nas tego nie uczy na zajęciach.
na zajęciach nikomu nie pomagałeś? Już nie działa "giełda" pod drzwiami sali? To nie wina studiów, tylko tego, że młodzi teraz nie rozmawiają ze sobą...

pitu pitu 12.09.2026 14:00
Rozliczanie PIT-u to powinna być pierwsza lekcja matematyki w liceum zamiast całek.

Mirosława 12.09.2026 13:58
Ciekawy podpis pod zdjęcie. Konkretny.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: szczecinianka Treść komentarza: 250 zł za sprzątanie i impregnację nagrobka z lastryko? U mnie w mieścinie biorą stówkę i ludzie jeszcze kręcą nosem. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:43 Źródło komentarza: Tysiące złotych przed 1 listopada. Ile naprawdę można zarobić na zniczach, kwiatach i sprzątaniu grobów Autor komentarza: johnny Treść komentarza: i elegancko wierzyc w te bzdury co ci w tv powiedza to tak masz.... ja mam kociol bez doplaty, powtarzam bez doplaty na drzewo 5 klasy. Koszt calej zimy to jakies 1,5 tys zlotych, Nie bralem zadnych doplat modernizacja kotlowni na nastepne 15 lat kosztowala mnie 20 tys. jakbym wzial doplate to by wyszlo z dwa razy tyle lub wiecej dlatego ich pierd.... z tymi doplatami. Zal troche pieca ktory mialem bo byl dobry a musialem go wyrzucicmasakra jakas. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:22 Źródło komentarza: Drogi pellet uderza w 450 tysięcy rodzin. Czy będą nowe dotacje przed sezonem grzewczym Autor komentarza: analityk Treść komentarza: Artykuł dobrze punktuje potencjalne przychody, ale wielu początkujących sprzedawców zapomina o ukrytych kosztach. Opłata rezerwacyjna za plac przy cmentarzu w większych miastach potrafi wciągnąć spory procent tego wyliczonego zysku. Do tego dochodzi ryzyko pogodowe – jeśli 31 października chwyci mróz, chryzantemy nadają się tylko do wyrzucenia, a cały zarobek zamienia się w stratę. Działalność nierejestrowana to dobra opcja, ale trzeba mocno pilnować tego kwartalnego limitu. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:19 Źródło komentarza: Tysiące złotych przed 1 listopada. Ile naprawdę można zarobić na zniczach, kwiatach i sprzątaniu grobów Autor komentarza: konkretne pytanie Treść komentarza: Szpital w Gryfinie ujawnił? Data dodania komentarza: 29.10.2026, 09:17 Źródło komentarza: Ile naprawdę zarabiają lekarze. Raport ujawnia rekordy i brak przejrzystości szpitali
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama