Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 09:04
Reklama
Reklama
Reklama

System kaucyjny a finanse państwa. Czy powstrzymamy gigantyczny rachunek za plastik?

Każde plastikowe opakowanie, które wyląduje na śmietniku umyka recyklingowi i powiększa rachunek, który dyskretnie pokrywamy z własnych kieszeni. Polska zalicza się do czołówki płatników unijnej opłaty od plastiku, a rozwiązania dopiero raczkują. Sprawdź, dlaczego płacimy miliardy i co ma z tym wspólnego kaucja za butelki.
System kaucyjny a finanse państwa. Czy powstrzymamy gigantyczny rachunek za plastik?
Butelkomat w gryfińskim Lidlu.

Autor: igryfino

Prawie 1,24 mld zł zapłaci w tym roku Polska za plastikowe odpady opakowaniowe, które nie trafiły do recyklingu. Od 2021 r. rachunek urósł już do ponad 10 mld zł.

Konkretne kwoty

Dokładnie 1 239 220 288,47 zł – tyle ma wynieść w 2026 r. polska wpłata do budżetu Unii Europejskiej związana z plastikowymi odpadami opakowaniowymi, które nie zostały poddane recyklingowi. Kwotę, obejmującą również rozliczenia za poprzednie lata, Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało portalowi Zero.pl.

To potężny rachunek, ale nie jest to „kara” w prawnym znaczeniu tego słowa. Chodzi o tzw. plastic tax – jeden z zasobów własnych budżetu UE, który państwa członkowskie płacą od 2021 r. Jego wysokość zależy od ilości plastikowych odpadów opakowaniowych, które nie zostają poddane recyklingowi.

Zasada jest prosta: im więcej takiego plastiku, tym więcej państwo płaci.

80 eurocentów za każdy kilogram

Stawka wynosi 0,80 euro za kilogram niepoddanych recyklingowi plastikowych odpadów opakowaniowych, czyli 800 euro za tonę. Polska korzysta przy tym ze stałej rocznej obniżki w wysokości 117 mln euro.

Mimo tego przez pięć lat uzbierała się ogromna suma. Jak podaje Zero.pl, od początku funkcjonowania mechanizmu Polska wpłaciła z tego tytułu około 2,36 mld euro, czyli blisko 10,2 mld zł.

Skala problemu była już wcześniej przedmiotem kontroli NIK. Izba wyliczała, że w latach 2021-2024 Polska wpłaciła do unijnego budżetu około 9 mld zł z tytułu plastic tax. Polska znalazła się tym samym wśród największych płatników tego mechanizmu w UE.

NIK alarmowała w sprawie odpadów

Wysoki rachunek ma bezpośredni związek z tym, ile plastikowych opakowań udaje się odzyskać i poddać recyklingowi. A NIK bardzo krytycznie oceniała funkcjonowanie polskiego systemu gospodarki odpadami.

Kontrolerzy wskazywali m.in. na problemy z osiąganiem celów gospodarki o obiegu zamkniętym, jakością danych o odpadach oraz opóźnienia w budowaniu systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta.

To ważne także z punktu widzenia podatnika. Plastic tax nie jest bowiem opłatą, którą bezpośrednio płaci producent plastikowej butelki czy konsument kupujący napój. Pieniądze trafiają do UE z budżetu państwa.

System kaucyjny ma zmniejszyć rachunek

Sytuację może zmienić system kaucyjny. Resort klimatu wskazuje go jako jeden z mechanizmów, które powinny ograniczyć ilość plastikowych opakowań niewchodzących do recyklingu, a w konsekwencji również wysokość przyszłych wpłat do UE.

Skala systemu szybko rośnie. Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska do 21 sierpnia 2026 r. Polacy zwrócili już 3,2 mld opakowań objętych kaucją. Działało ponad 60 tys. punktów zwrotu, w tym 17,5 tys. wyposażonych w automaty. Aż 88 proc. opakowań oddawano właśnie za ich pośrednictwem.

Mechanizm jest prosty: jeżeli więcej butelek zostanie zebranych i rzeczywiście poddanych recyklingowi, zmniejszy się masa odpadów, od której naliczana jest unijna wpłata.

Nie oznacza to jednak, że tegoroczny rachunek nagle spadnie. Efekty systemu kaucyjnego będzie można ocenić dopiero w kolejnych rozliczeniach.

Teraz jednym z najważniejszych testów systemu kaucyjnego będzie więc nie tylko liczba zwracanych butelek, ale również to, czy miliardy zebranych opakowań przełożą się na realny wzrost recyklingu – i niższy rachunek dla budżetu państwa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jajcarz gryfiński 15.09.2026 00:04
Zamiast kupować kryptowaluty, powinieneś inwestować w plastik z żółtego kosza. Wygląda na to, że to najdroższy surowiec w tym kraju!

A. Żmijewski 14.09.2026 10:08
Zapłaciliśmy miliardy plastictax pyr pyr za lata 2021-2025 , bo leniwe biurwy w rządzie guzdrały się z systemem kaucyjnym pyr pyr pyr. Inne kraje już dawno temu wprowadziły kaucję za puszki i butelki pyr pyr pyr. Może warto by zarzuty pewnym biurwom postawić skoro za lenistwo wypłaty wzięli a miliardy strat spowodowali pyr pyr pyr

cash 14.09.2026 13:53
Dokładnie p. Żmijewski, ale warto pamiętać, że plastic tax to nie jest kara unijna, tylko element zasobów własnych UE. Skoro nie potrafimy wyegzekwować od odzysku wysokiej jakości surowca, to unijny mechanizm po prostu wyciąga konsekwencje finansowe. Dopiero gdy wskaźniki recyklingu wzrosną powyżej progów unijnych, odczujemy realną ulgę w budżecie centralnym.

Norbert 14.09.2026 10:00
Dobrze, że chociaż te automaty postawili, bo wreszcie widać jakiś konkret w zbieraniu butelek.

Robal 14.09.2026 08:58
Komentarz usunięty : ze względu na prokremlowską propagandę. admin2

Marian 14.09.2026 01:09
NIK celnie punktuje chaotyczny system danych i opóźnienia legislacyjne. Pytanie jednak, ile z tych 3,2 miliarda opakowań z systemu kaucyjnego rzeczywiście trafi do czystego recyklingu przetworzonego na regranulat, a ile zostanie sparzone brakiem odpowiednich przetwórni w kraju. Same automaty w sklepach to dopiero połowa sukcesu, reszta to wydajny przemysł przetwórczy.

memory 13.09.2026 18:10
PiS maił tyle lat na wprowadzenie systemu i co? Dziś wolą sypać piasek w tryby.

1. 13.09.2026 18:40
memory 13.09.2026 18:10
PiS maił tyle lat na wprowadzenie systemu i co? Dziś wolą sypać piasek w tryby.
Pisuary tylko *** *** ***tam jest ich miejsce.

brak słów 13.09.2026 17:41
Zamiast dofinansować szpitale czy szkoły, wysyłamy 1,2 miliarda rocznie za leżące w lasach butelki. Brak słów. Ale Konfederacja chciałaby iść dalej w to bagno.

Bona 13.09.2026 17:00
Konfederacja to jak piąta ruska kolumna. Tak działają nie tylko w tym temacie.

cóż 13.09.2026 23:04
Brak wiedzy prowadzi ich na manowce.

Takie IQ 13.09.2026 16:50
Konfirze i skrajna prawica ma problem z butelkomatami . A to im za duże kolejki , a to czują się śmieciarzami , to tym bardziej sortowanie odpadów ponad ich IQ . Ani koszty , ani śmieci zostawione w spadku przyszłym pokoleniom .. nie będą im argumentem.

derkacz 13.09.2026 17:40
Zero rozumu Konfy też w sprawie Rosji której dają dupy a wroga widzą w Ukrainie. Jakie trzeba mieć IQ aby tak sądzić w tych sprawach.

myślący 13.09.2026 16:35
Sprawa rozbija się o to, że przez lata odkładano wdrożenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Dopóki korporacje sprzedające produkty w plastiku nie ponoszą realnych kosztów zbiórki i przetwórstwa, całe ryzyko finansowe spoczywa na budżecie państwa. Zamiast budować nowoczesną infrastrukturę recyklingu 5 lat temu, wolimy płacić 80 eurocentów za kilogram do Brukseli.

no 13.09.2026 16:30
Niesamowite, jak od lat nikt z tym nic nie robił, a my po prostu wyrzucamy miliardy w błoto.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama