Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 23 września 2026 15:13
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Jest na żyletki: Jeden mandat decyduje o większości. Historyczny spadek PiS i mocny skok partii Brauna

Wystarczy utrata zaledwie dwóch głosów, aby większość sejmowa legła w gruzach. Według symulacji wykonanej kalkulatorem prof. Jarosława Flisa, potencjalny blok KO i Lewicy uzyskuje zaledwie 231 mandatów – absolutne minimum potrzebne do rządzenia. Przy tak dramatycznym spływie poparcia dla PiS i równoczesnym wzroście prawicy Grzegorza Brauna, o losach przyszłego rządu może zadecydować przysłowiowy jeden mandat.
Jest na żyletki: Jeden mandat decyduje o większości. Historyczny spadek PiS i mocny skok partii Brauna
Tradycyjny podział silnych bloków politycznych w Polsce właśnie przestaje istnieć. Łączny wynik Konfederacji i ugrupowania Grzegorza Brauna (23,8%) po raz pierwszy przewyższył sumaryczne poparcie dla PiS i Rozwoju Plus (22,5%).

Autor: sejm.gov.pl, screen X

PiS traci, partia Grzegorza Brauna notuje mocny wzrost, a o większości w Sejmie decydowałby jeden mandat. Nowy sondaż przynosi duże przetasowanie.

Gdyby wyniki najnowszego badania United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przełożyły się na wybory, Koalicja Obywatelska byłaby zdecydowanie pierwsza. Zdobyłaby 31,5 proc. głosów. Znacznie ciekawiej robi się jednak za jej plecami.

PiS ma 17,2 proc. poparcia. To o 2 pkt proc. mniej niż w poprzednim badaniu tej samej pracowni. Różnica między KO a PiS urosła aż do 14,3 pkt proc.

Braun coraz bliżej Konfederacji

Największy wzrost w całym badaniu notuje Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Jeszcze w poprzednim sondażu miała 6,8 proc. Teraz uzyskuje 10,9 proc., czyli aż o 4,1 pkt proc. więcej.

W tym samym czasie Konfederacja spadła z 15,1 do 12,9 proc.

Efekt? Oba ugrupowania dzielą już tylko 2 pkt proc. Jeszcze dwa tygodnie wcześniej przewaga Konfederacji przekraczała 8 pkt proc.

Co więcej, Konfederacja i KKP mają w tym badaniu razem 23,8 proc. To więcej niż łączne poparcie dla PiS i Rozwoju Plus, które wynosi 22,5 proc.

Lewica osiąga 8,8 proc., a Rozwój Plus – 5,3 proc. Ten ostatni wynik jest szczególnie istotny, bo ugrupowanie znajduje się zaledwie 0,3 pkt proc. ponad progiem wyborczym.

Poza Sejmem w tym badaniu znalazłyby się PSL z wynikiem 3,8 proc., Razem – 3,2 proc. oraz Polska 2050 – 0,5 proc.

Jeden mandat przesądza o większości

Jeszcze ciekawiej wygląda symulacja podziału mandatów przedstawiona przez WP. 

KO przypadłyby 192 miejsca, PiS – 95, Konfederacji – 66, KKP – 53, Lewicy – 39, a Rozwojowi Plus – 15.

I tutaj zaczyna się sejmowa matematyka.

KO i Lewica razem miałyby 231 mandatów. To absolutne minimum dające większość w 460-osobowym Sejmie.

PiS, Konfederacja, KKP i Rozwój Plus zebrałyby łącznie 229 mandatów.

Różnica między tymi dwoma blokami wynosiłaby więc zaledwie dwa miejsca. Przy pełnej frekwencji utrata dwóch głosów przez większość wystarczyłaby, aby nie miała ona przewagi w głosowaniu.

To tylko symulacja, a nie prognoza

Tych 231 mandatów nie należy jednak traktować jak prognozy wyniku wyborów. WP przeprowadziła symulację przy wykorzystaniu kalkulatora prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Model uwzględnia podział kraju na 41 okręgów i metodę D'Hondta, ale opiera rozkład poparcia w okręgach na poprzednich wyborach.

Przy wyniku 231:229 nawet niewielkie przesunięcia mogą więc zmienić podział mandatów.

Podobnie jest z Rozwojem Plus. Przy poparciu 5,3 proc. ugrupowanie balansuje tuż nad progiem. Jego ewentualne znalezienie się poniżej 5 proc. oznaczałoby, że głosy oddane na tę partię nie uczestniczyłyby w podziale mandatów, a całą kalkulację trzeba byłoby przeprowadzić od nowa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Elektor 23.09.2026 14:42
Ludzie Ludziska jest demokracja więc każdy wynik i wybór trzeba zaakceptować.

jednak 23.09.2026 14:54
Sondaż to nie wybory.

trzecia droga donikąd 23.09.2026 14:01
PSL 3,8% i Polska 2050 0,5%... Kosiniak z Hołownią ładnie doprowadzili swoje partie do ruin.

analizator polityczny 23.09.2026 13:25
Najciekawszy w tym badaniu nie jest wcale spadek PiS-u, tylko całkowity przepływ elektoratu na prawej stronie. Konfederacja straciła 2,2 pkt proc., a Braun zyskał aż 4,1 pkt. To oznacza, że twardy, protestowy elektorat ucieka do jeszcze bardziej wyrazistego lidera. Sumarycznie cała radykalna prawica ma już prawie 24%, czyli więcej niż PiS i ich przystawki razem wzięte. To jest zmiana pokoleniowa na prawicy.

Hihi 23.09.2026 13:17
A tymczasem Batyr nie odbiera awizo od prokuratury w sprawie pomowienia żony Nikosia, twierdzac, ze jest Prezydentem Nawrockim, nie Batyrem🤣 skoro tak, to nie powinien czerpac korzysci ze sprzedazy swoich wypocin pod nazwiskiem Batyr.

antyfaszysta 23.09.2026 13:14
Brunatny Braun z prawie 11 procentami?! Ludzie wy naprawdę nie widzicie co się dzieje wokół czy dla żartu tak głosujecie?

oglądacz 23.09.2026 12:56
17 procent dla PiS? Ogladanie tego na żywo to po prostu poezja, chyba w końcu ludzie zaczynają trzeźwo myśleć.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama