Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 12:43
Reklama
Reklama
Reklama

Mandat za stroik na Wszystkich Świętych. Policja i straż Leśna nadal prowadzi kontrole

Za kilka gałązek zebranych w lesie na świąteczną wiązankę możesz zapłacić nawet 5000 zł! Przed Wszystkimi Świętymi w całej Polsce trwa akcja „Stroisz”, w ramach której patrole kontrolują nie tylko tereny leśne, ale też stoiska pod cmentarzami. Przeczytaj nasz artykuł i zobacz, na co zwracają uwagę kontrolerzy i dlaczego tłumaczenie o „dekoracji na grób” zupełnie nie działa.
Mandat za stroik na Wszystkich Świętych. Policja i straż Leśna nadal prowadzi kontrole
Za to był sony mandat. Materiały operacyjne Straży Leśnej

Autor: lasy.gov.pl

Przed Wszystkimi Świętymi Straż Leśna ruszyła na kontrole. Sprawdza lasy i miejsca sprzedaży stroiszu. Za nielegalnie pozyskane gałęzie można słono zapłacić.

W całej Polsce trwa akcja Stroisz 26. Zakończy się 31 października. Jej celem jest ograniczenie kradzieży gałęzi drzew iglastych wykorzystywanych do przygotowania wieńców, wiązanek i dekoracji nagrobnych.

Straż Leśna zwraca szczególną uwagę na miejsca, w których dochodzi do nielegalnego pozyskiwania stroiszu. Kontrolowani mogą być również sprzedawcy oferujący przed cmentarzami i na targowiskach gałęzie oraz wykonane z nich dekoracje.

500 zł mandatu, w sądzie dziesięć razy więcej

Samowolne wycinanie gałęzi w lesie może skończyć się mandatem w wysokości do 500 zł. Jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu, grzywna może sięgnąć 5 tys. zł.

Nie wystarczy przy tym tłumaczenie, że chodziło tylko o kilka gałęzi potrzebnych do udekorowania grobu. Stroisz jest produktem leśnym i nie można go pozyskiwać bez zgody właściciela lub zarządcy terenu.

Leśnicy kontrolują także pochodzenie materiału oferowanego do sprzedaży. Sprzedawca powinien być w stanie wykazać, że gałęzie zdobył legalnie. Legalny stroisz może pochodzić m.in. ze specjalnych plantacji oraz z prac pielęgnacyjnych prowadzonych w lasach.

Fotopułapki i drony pilnują lasu

Akcja nie ogranicza się do patroli funkcjonariuszy. Lasy Państwowe informują, że Straż Leśna może wykorzystywać monitoring, fotopułapki i drony. W niektórych regionach wspólne działania prowadzone są również z policją.

Skala problemu nie jest marginalna. Według informacji Lasów Państwowych przytaczanych przez „Gazetę Pomorską” co roku nakładanych jest blisko 500 mandatów na osoby handlujące stroiszem lub wycinające gałęzie w lasach.

Leśnicy podkreślają, że wartość skradzionych gałęzi to tylko część problemu. Nieumiejętne obcinanie młodych jodeł czy świerków może trwale zdeformować albo poważnie uszkodzić drzewa. Straty w lesie mogą więc znacznie przewyższać wartość stroiszu, który ostatecznie trafia do wiązanki na grób.

Stroik na grobie nie oznacza automatycznie mandatu

Akcja nie oznacza, że Straż Leśna będzie chodziła po cmentarzach i sprawdzała dekoracje znajdujące się na nagrobkach. Kontrole koncentrują się przede wszystkim na lasach, miejscach zagrożonych kradzieżą oraz legalności pochodzenia produktów leśnych oferowanych do sprzedaży.

Najbezpieczniejsza zasada przed 1 listopada jest więc prosta: gałęzie do przygotowania stroika należy kupić z legalnego źródła, a nie wycinać samodzielnie w lesie. Bo kilka gałązek zabranych „tylko na grób” może skończyć się mandatem znacznie wyższym niż gotowa dekoracja.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Prawda. 31.10.2026 11:55
Karać to mogą siebie i cały PiS. Jeśli ktoś robi stroiki z gałęzi z drzew ze swojej działki to mogą go w d..e pocałować. Pisowski kraj bezprawia.

ech 31.10.2026 11:47
500 złotych za trochę stroiszu? Przesada, znowu szukają dziury w całym i okazji do łatania budżetu.

Klass 31.10.2026 11:40
Z czysto prawnego i ekonomicznego punktu widzenia sytuacja jest klarowna: gałęzie stanowią majątek zarządcy terenu. Skala problemu – blisko 500 mandatów rocznie – wyraźnie pokazuje, że dotychczasowe środki były niewystarczające. Zastosowanie monitoringu wizyjnego oraz dronów to uzasadniony krok w celu zabezpieczenia mienia i ograniczenia dewastacji drzewostanu, którego odnowienie kosztuje znacznie więcej niż rynkowa wartość pozyskanego stroiszu.

fuga 31.10.2026 10:49
A ja tam uważam, że bardzo dobrze robią. Co roku widzę w pobliskim zagajniku poobrywane, zmasakrowane młode jodły, aż serce boli. Ludzie nie rozumieją, że połamana gałąź zniszczy całe drzewko.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama