Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 listopada 2026 16:46
Reklama
Reklama
Reklama

Marsz Niepodległości 2026 w Warszawie: Pół miliona ludzi i kontrmanifestacja antyfaszystów

Marsz Niepodległości 11 listopada 2026 roku w Warszawie odbędzie się zgodnie z planem, mimo ogłoszonej dwudniowej żałoby narodowej. Do tego szykuje się jedno z najgorętszych i najbardziej tłumnych wydarzeń ostatnich lat w stolicy. 11 listopada na ulice Warszawy może wyjść nawet pół miliona osób, a organizatorzy Marszu Niepodległości mówią o trzykrotnym wzroście chętnych na wyjazdy z całej Polski. Sytuację dodatkowo podgrzewa zapowiedziana kontrmanifestacja antyfaszystów oraz wprowadzony zakaz używania pirotechniki. Czy służby zdołają zapanować nad dwoma potężnymi zgromadzeniami?
Marsz Niepodległości 2026 w Warszawie: Pół miliona ludzi i kontrmanifestacja antyfaszystów
Zaraz po żałobie narodowej odbędzie się Marsz Niepodległości i kontrmanifestacja środowisk antyfaszystowskich. Warszawa przygotowuje się na dwie demonstracje 11 listopada. Ilustracja wygenerowana przez AI

Źródło: ChatGPT

Nawet pół miliona osób może pojawić się 11 listopada na ulicach Warszawy – prognozują organizatorzy. Marsz Niepodległości ma być rekordowy. Szykuje się również kontrmanifestacja.

Warszawa przygotowuje się na jedno z największych zgromadzeń ostatnich lat. Organizatorzy Marszu Niepodległości zapowiadają mobilizację na niespotykaną dotąd skalę. 

Do stolicy mają przyjechać tysiące ludzi z całego kraju, a wśród uczestników spodziewani są prezydent Karol Nawrocki oraz liderzy prawicowych ugrupowań, w tym Jarosław Kaczyński i Grzegorz Braun.

 Manifestacja ma być nie tylko częścią obchodów Święta Niepodległości, ale też demonstracją sprzeciwu wobec polityki migracyjnej i rządu Donalda Tuska.

Trzy razy więcej chętnych na wyjazdy

O przygotowaniach do tegorocznego marszu pisze piątkowa „Rzeczpospolita”. Organizatorzy przekonują, że zainteresowanie wydarzeniem jest dużo większe niż przed rokiem.

– Liczba autokarów i uczestników korzystających ze zorganizowanych wyjazdów z poszczególnych miejscowości jest trzykrotnie większa niż w ubiegłym roku – mówi gazecie Rafał Buca, rzecznik Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości”.

I dodaje, że rośnie również liczba zgłoszeń od wolontariuszy. Stowarzyszenie przygotowuje większą liczbę służb porządkowych i informacyjnych. Potrzebne będą także dodatkowe przenośne toalety.

Organizatorzy liczą nawet na pół miliona uczestników. To jednak – podkreślmy – ich prognoza, a nie potwierdzona frekwencja. 

Prawica chce pokazać siłę przed wyborami

Tegoroczny Marsz Niepodległości będzie miał szczególny wymiar polityczny. Do wyborów parlamentarnych pozostał około rok, a organizatorzy chcą, żeby wydarzenie stało się demonstracją siły środowisk prawicowych.

Dlatego obok haseł patriotycznych mają pojawić się postulaty dotyczące migracji i krytyka rządu Donalda Tuska. Zapowiadany udział polityków różnych ugrupowań prawicowych może sprawić, że 11 listopada stanie się również okazją do pokazania ich zdolności do mobilizacji.

Antyfaszyści organizują własny marsz

Nie wszyscy zamierzają jednak świętować niepodległość pod prawicowymi sztandarami Marszu Niepodległości. Na 11 listopada zapowiedziano również kontrmanifestację środowisk antyfaszystowskich.

Koalicja Antyfaszystowska zaprasza na demonstrację pod hasłem „Za wolność naszą i waszą”. Uczestnicy mają zebrać się o godzinie 14 na placu Unii Lubelskiej. Organizatorzy zapowiadają sprzeciw wobec nacjonalizmu, faszyzmu i imperializmu. Wśród poruszanych tematów ma znaleźć się także solidarność z Palestyńczykami.

Kontrmanifestacja ma przejść przez plac Konstytucji, ulicę Piękną i Aleje Ujazdowskie w kierunku placu Trzech Krzyży.

Marsz Niepodległości ma natomiast rozpocząć się o godzinie 14.30 na rondzie Dmowskiego, skąd uczestnicy wyruszą w stronę Stadionu Narodowego.

Warszawa zapłonie od rac? Jest zakaz

Organizatorzy Marszu Niepodległości zapowiadają widowiskową oprawę z użyciem rac. Problem w tym, że na 11 listopada wojewoda mazowiecki wprowadził zakaz dotyczący wyrobów pirotechnicznych na terenie Warszawy.

Zakaz obejmuje ich noszenie, przemieszczanie i używanie. Oznacza to, że charakterystyczne dla poprzednich marszów czerwone race mogą stać się przedmiotem interwencji służb.

Przed policją i władzami miasta stoi więc poważne wyzwanie. Trzeba będzie zabezpieczyć dwa zgromadzenia o odmiennym charakterze politycznym, zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom i mieszkańcom oraz przygotować stolicę na duże utrudnienia komunikacyjne.

11 listopada Warszawa stanie się nie tylko miejscem obchodów narodowego święta, ale również areną politycznej mobilizacji na rok przed wyborami parlamentarnymi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama