Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 27 marca 2026 16:23
Reklama
Reklama

Najpierw narzekają, a potem większość i tak głosuje za

Walne Zgromadzenie Sprawozdawcze Gryfińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku odbyło się 20 marca w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego. Szybkie tempo zebrania usprawiedliwiono określonym czasem korzystania z sali. Spotkanie przebiegało w spokojnej atmosferze. Szkoda tylko, że frekwencja nie dopisała. Walnym nie zainteresowała się ponadstuosobowa grupa studentów. Może to z powodu sezonu grypowego, a może to efekt braku zainteresowania sprawami uniwersytetu?
Najpierw narzekają, a potem większość i tak głosuje za

Prezes Krystyna Knop zadowolona. Sprawozdanie z działalności za rok 2014 zostało przyjęte, a projekt nowego statutu zatwierdzono prawie jednogłośnie. Omówienie pozostałych spraw również odbywało się wręcz po żołniersku. Szybkie tempo prowadzenia zebrania nie znalazło  jednak uznania u wszystkich uczestników. Wiele osób uznało, że walne zgromadzenie nie było odpowiednio przygotowane, a sposób prowadzenia był nieco chaotyczny. Prowadząca czasami gubiła się i nie zawsze było wiadomo o co chodzi.  

 

- Propozycje zmian statutowych nie zostały przedyskutowane, a tłumaczenie, że projekt był do wglądu w biurze i na stronie internetowej GUTW zupełnie mnie nie przekonuje. Nasuwa się pytanie: który projekt? Ten poprawiony czy poprzedni zawierający kontrowersyjne zapisy? Drugie istotne pytanie: czy w ogóle warto zmieniać statut dla wprowadzenia kilku bardzo mało istotnych zmian? – mówi jedna ze słuchaczek GUTW.

 

Każda rejestracja w sądzie kosztuje, ale co tam. Suma jest pewno niewielka i nie nadszarpnie  uniwersyteckiego budżetu. Pośpiech narzucony przez prowadzących uniemożliwiał prowadzenie jakiejkolwiek dyskusji na ten temat.

 

Jedna z słuchaczek poruszyła sprawę możliwości zatrudniania członków. Kłóci się to z założeniami  stowarzyszeń .

- Dziwi fakt, że w kuluarach dyskutuje się o wielu niejasnościach, o niezadowoleniu, o tym jak powinno, a jak nie powinno być, ale gdy przyjdzie co do czego, to wszystkie ręce są zgodnie podniesione do góry. Więc po co to wszystko? - pyta jedna z pań.  

 

Praca w każdym stowarzyszeniu to praca społeczna i każdy podejmujący się jej powinien o tym wiedzieć. Praca do łatwych nie należy. Zabiera prywatny czas, a i często własny grosz trzeba dołożyć.  Chętnych do pracy też nie ma wielu. Jeżeli  jednak ktoś już się jej podejmuje, to powinien starać się robić to ku zadowoleniu nie tylko studentów, ale i własnej satysfakcji. Jeżeli są sprawy niejasne, zawsze jest możliwość uzyskania potrzebnej pomocy. Uniwersytet zbliża się do piątej rocznicy swego  istnienia i nikt nie wątpi, że jest potrzebny, chociaż może nie zawsze spełnia oczekiwania wszystkich. Realizuje jednak swoje zadania i na pewno jest potrzebny. Powinni o tym pomyśleć wszyscy członkowie i pomóc w organizowaniu zbliżającego się jubileuszu, mając na uwadze, żeby nie był to jubileusz ostatni. 

TWS



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama