Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 27 marca 2026 20:47
Reklama
Reklama

Zaprosili, a potem nie wpuścili

Międzynarodowy Dzień Kobiet stracił nieco na swojej „ważności”. Dawniejsze goździki zastąpiły dzisiaj tulipany i róże, a o rajstopach zupełnie zapomniano. Stowarzyszenie Jestem i Pomagam w Gryfinie, nawiązując do kobiecego dnia, postanowiło zorganizować po raz kolejny „uśmiechnięty kobiecy dzień” i z drobnymi upominkami w piątek, 6 marca odwiedziło pensjonariuszy w zaprzyjaźnionym szpitalu w Gryfinie i w Nowym Czarnowie. Jednak dzień wcześniej media (w tym szczecińska telewizja) zostały poinformowane, żeby… nie przyjeżdżać i nie relacjonować akcji.
Zaprosili, a potem nie wpuścili

Prezes  stowarzyszenia Ewa Chludzińska-Lewczuk albo sama nie wiedziała o co w tym wszystkim chodzi, albo nie czuła się upoważniona do podania przyczyny tej co najmniej dziwnej decyzji. Zastanawiające jest to tym bardziej, że każda tego rodzaju nawet najmniejsza akcja cieszy się uznaniem mieszkańców naszego miasta i sprawia wiele radości pacjentom.

 

Domyślając  się, skąd owa „prośba” wypłynęła, poprosiłam o wyjaśnienie zastępcę dyrektora Szpitala Powiatowego w Gryfinie  Małgorzatę Szewczuk.

-Jesteśmy pełni uznania dla tego, co robi Stowarzyszenie Jestem i Pomagam. Cieszymy się bardzo  z  owocnej współpracy z panią Ewą Chludzińską-Lewczuk. Jednak obecna pora sprzyja rozwojowi   chorób. Mając na uwadze coraz większą ilość zachorowań i obniżoną odporność pacjentów,   podjęliśmy decyzję o ograniczeniu liczby odwiedzających osób. Zresztą w Nowym Czarnowie wszelkie wizyty są wstrzymane – informuje Małgorzata Szewczuk.

 

Cóż, rozmawiałam z kolegami z innych redakcji i mamy w tej sprawie podobne zdanie – relacja mediów z akcji pomocowej polegać jak zwykle miała głównie na kontaktach członków stowarzyszenia z personelem szpitala, a nie z osobami chorymi. Dlaczego więc decyzja o „ograniczeniu odwiedzających osób” objęła akurat specjalnie zaproszoną telewizję oraz inne regionalne media? Czy obecność kamery i kilkorga dziennikarzy wiązałaby się z groźbą rozprzestrzenienia się  jakichś chorób? Czy to jest jedyny i prawdziwy powód odwołania przygotowanej na wyjazd telewizji oraz gryfińskich mediów chcących napisać kilka słów o dzisiejszej  „uśmiechniętej miniakcji”?

TWS 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. ŻmijewskiTreść komentarza: Ta sałatka to syf pyr pyr a nie jakieś danie. Ale że zasadniczo każda gospodyni potrafi posiekać wszelkie resztki i wymieszać je z majonezem to potem stoi ten gniot na stole ... i ląduje na kompostowniku pyr pyr pyrData dodania komentarza: 27.03.2026, 19:21Źródło komentarza: Wielkanocny paradoks Polaków; kochamy tradycję tak bardzo, że przygotowujemy góry jedzenia na zapasAutor komentarza: P.Treść komentarza: Patrząc na to, że w zeszłym roku też robili kawałek obok, to widać jakąś logikę w tych remontach, a nie łatanie dziur byle gdzie, żeby tylko przed wyborami ładnie wyglądało.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 18:20Źródło komentarza: Koniec z kurzem i piachem na południu powiatu gryfińskiego. Plac budowy oficjalnie przekazany i ruszają praceAutor komentarza: kolorowyTreść komentarza: Mi tam się podobają, przynajmniej coś kolorowego w tym szarym mieście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 18:19Źródło komentarza: Czy moryńskie bratki przegrały z mrozem? Sprawdzamy, co dzieje się na rynkuAutor komentarza: JacekTreść komentarza: Cieszy fakt, że włączono w to OSP i szkoły, bo to buduje poczucie odpowiedzialności za wspólny teren. 4000 sztuk to konkretna liczba, która realnie wpłynie na bioróżnorodność i odnowienie struktury lasu liściastego.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 18:18Źródło komentarza: Leśna rewolucja na południu powiatu gryfińskiego. 4000 buków to dopiero pierwszy krok do wielkiej zmiany
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama