Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 27 marca 2026 11:44
Reklama
Reklama

Śledzik po gryfińsku

Roztańczona ostatnia sobota karnawału jest już za nami. Komu jeszcze za mało, może poskakać we wtorek tylko do północy. Nie udało mi się znaleźć informacji o tańcującym śledziku w którejś z naszych gryfińskich restauracji. Podobno w Gryfinie nie ma tradycji zabawowego wtorkowego zakończenia karnawału. Wygląda więc na to, że tradycyjny „śledzik” pod różnymi postaciami zostanie „skonsumowany” w domu i we własnym gronie.
Śledzik po gryfińsku

A mając na myśli prawdziwe śledziki, to bywają przeróżne - w śmietanie, z rodzynkami,  w oleju z cebulką, w occie czy zalewie korzennej, w sałatkach i jak kto chce. Wielu mieszkańców Gryfina  liczyło, że na sobotnich straganach kupią marynowane rybki. Niestety, kramów ze śledzikami, chlebem, miodami ani mięsem nie było. A szkoda.

 

Cóż,  przed nami popielcowa środa. Z odrobinami popiołu na głowie rozpoczniemy okres postu, postanowień, może i wyrzeczeń. I tak potrwa do Wielkiej Nocy.

TWS 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama