Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 29 marca 2026 17:38
Reklama
Reklama

Odpowie za zgłoszenie fikcyjnej kradzieży samochodu

29-letni mężczyzna wymyślił sobie historię o utracie auta po to, aby go się pozbyć i wyłudzić pieniądze z ubezpieczenia. W tym celu pojechał nad morze, a samochód rzekomo zaparkował na poboczu. Za zgłoszenie fikcyjnej kradzieży pojazdu teraz z kodeksu karnego, który przewiduje w tym wypadku karę 2 i 3 lat pozbawienia wolności.
Odpowie za zgłoszenie fikcyjnej kradzieży samochodu
Do zdarzenia doszło w połowie sierpnia. Na policję zgłosił się 29-letni właściciel forda, który złożył zgłoszenie o kradzieży auta. Policjantom zeznał, że przyjechał nad morze na jeden dzień, aby odpocząć. Auto miał zaparkować na poboczu, blisko dojścia do plaży. Gdy spacerował nad morzem ktoś miał ukraść forda.  
 
Ustalenia kryminalnych
Pracujący nad sprawą kryminalni z koszalińskiej komendy dokładnie przeanalizowali złożone przez pokrzywdzonego zawiadomienie o kradzieży. Jak twierdzą, nabrali podejrzeń, że 29-letni mężczyzna nie mówi prawdy. Sprawdzili każdy szczegół i każdy wątek tej sprawy. Ustalili, że pokrzywdzony w dniu, w którym zgłosił kradzież nie przyjechał nad morze swoim pojazdem. Okazało się, że ford od jakiegoś czasu się psuł i generował po stronie właściciela koszty związane z jego naprawą. Mężczyzna postanowił się go pozbyć w nietypowy sposób. Porzucił auto kilka dni wcześniej w lesie i zgłosił kradzież. Jego celem było otrzymania pieniędzy z ubezpieczenia.
 
Apel policji
Policja przypomina, że zawiadamianie o zdarzeniach kryminalnych, które nie miały miejsca to przestępstwo. Tak samo jest ze składaniem fałszywych zeznań i fałszywym oskarżaniem o popełnienie przestępstwa niewinnych osób.
na podst. danych z policji 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama