Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 15 lutego 2026 17:23
Reklama
Reklama

Organizują powiatowe zawody latawców

Każdy pomysł, który uda się zrealizować i jak jeszcze wzbudzi zainteresowanie należy uznać za trafiony, a ten „latawcowy”, wymyślony przez Jolantę Jabłońską, Franciszka Bąka i Adama Lewińskiego ma szansę wpisać się do stałego kalendarza gryfińskich imprez. Byłyby to pierwsze powiatowe zawody latawców Ligi Obrony Kraju „Jesienny Weekend z Latawcem” o puchar starosty. Organizatorzy to: Zarząd Powiatowy Ligi Obrony Kraju w Gryfinie, Koło LOK „Dzik” w Moryniu, Komenda Powiatowa Straży Pożarnej w Gryfinie oraz Ochotnicza Straż Pożarna z Morynia.
Organizują powiatowe zawody latawców

Celem pomysłodawców jest m.in. popularyzacja modelarstwa wśród dzieci i młodzieży oraz ich uczestniczenie w zawodach sportowych. Zabawa na świeżym powietrzu - przy współczesnym przesiadywaniu z nosem w komputerze - ma niebagatelne znaczenie.

 
Termin tych zawodów organizatorzy zaplanowali na dzień 11 października, a odbywać się one będą na lotnisku w Chojnie. Przewidziane są cztery kategorie: szkoły  podstawowe (kl.IV-VI), gimnazjum, szkoły ponadgimnazjalne i kategoria czwarta – open, czyli każdy ma szansę.
 
Wiadomo, że latawiec nie może mieć żadnych „motorków”, tylko - jak pamiętamy z dawnych lat -przyczepioną linkę lub sznurek o odpowiedniej długości. Latawiec należy sobie zbudować. Kategoria  pierwsza – to latawce płaskie, kategoria druga to latawce skrzynkowe. Wykonane muszą być z drewna, papieru i ewentualnie tworzywa sztucznego. Latawce powinny być wykonane własnoręcznie. Jak w każdych zawodach, tak i tutaj obowiązują regulamin, punktacja, końcowa klasyfikacja (bądź dyskwalifikacja w razie nieprzestrzegania obowiązujących przepisów).
 
Będą również nagrody dla tych, którzy zdobędą najwięcej punktów. Przywidziana jest także nagroda publiczności za „najsympatyczniejszy” i najładniejszy latawiec. W czasie zawodów obowiązują również określone zasady bezpieczeństwa, które każdy zawodnik musi przestrzegać. 
 
No a co z pogodą? Organizatorzy powinni mieć dobre układy z władcą wiatrów Eolem, no bo jak latawiec pofrunie bez wiatru? No i nie powinien padać deszcz, bo co stanie się z papierowymi częściami?
 
Zawody to świetny pomysł. Skoro nie ma harcerstwa, to może choć trochę „rozruszać” i tych młodych, i tych, którzy kiedyś ganiali ze sznurkiem w ręku, zadzierając głowy do nieba. Jest jeszcze trochę czasu, więc wszystkich zainteresowanych odsyłam do LOK-u, do Franciszka Bąka (tel. 601210732), gdzie  będzie można otrzymać bardzo szczegółowe informacje i regulamin. Ja tylko zasygnalizowałam, jaka „lotnicza” frajda czeka widzów. Jestem pewna, że chętnych do udziału w zawodach nie zabraknie. Sponsorzy są bardzo mile widziani, bo grosza nigdy nie za wiele.
 
TWS      

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama