Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 17 maja 2026 21:26
Reklama

Batalii o punkt krwiodawstwa ciąg dalszy

Od jakiegoś czasu trwa batalia już nie tylko o dwudniową działalność gryfińskiego punktu krwiodawstwa, ale o niedopuszczenie do jego zamknięcia. Każdy człowiek wie, jakie znaczenie dla ratowania ludzkiego życia ma krew. „Krew darem życia”, „Krew ratuje życie” nie są pustymi hasłami. Dziwi więc fakt, że ci, których obowiązkiem jest dbanie o to, żeby nikomu w potrzebie jej nie zabrakło, zamiast cieszyć się i pomagać chyba liczą na to, iż gryfiński punkt krwiodawstwa „odpuści”. Ewa Chludzińska-Lewczuk ze Stowarzyszenia „Jestem i Pomagam” jest jednak uparta i nie „odpuści”. Uważa, że działa w słusznej i bardzo pożytecznej sprawie.
Batalii o punkt krwiodawstwa ciąg dalszy

– Nie mogę zawieść tych, którzy mi zaufali. Ani pisma, ani rozmowy z kierownictwem nie dały żadnego rezultatu. Napisaliśmy więc do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Otrzymaliśmy odpowiedź, skierowaną również do dyrektora Krwiolecznictwa i Krwiodawstwa w Szczecinie  Jarosława  Nowaka, sugerującą zainteresowanie się problemem. Niestety, podobnie jak poprzednio   dyrektor uważa, że „milczenie jest złotem” i na razie nie będzie się nad sprawą pochylał  - mówi Ewa Chludzińska Lewczuk.

 
Czas ucieka i pani Ewa szuka pomocy gdzie tylko się da. W ubiegły poniedziałek, ku niezadowoleniu  „urzędującej” w punkcie pani doktor zjawiła się telewizja. Dzisiaj z panią Ewą i przewodniczącym Rady Miejskiej Mieczysławem Sawarynem, pilotującym sprawę punktu gryfińskiego punktu krwiodawstwa, spotkała się dziennikarka Polskiego Radia.
 
–  Trudno zrozumieć stanowisko dyrektora Jarosława Nowaka, który tłumaczy się względami ekonomicznymi i organizacyjnymi, czyli brakiem personelu i brakiem pieniędzy. Często czujemy się bezradni wobec negatywnej, nagannej i zupełnie niezrozumiałej postawy dyrektora tym bardziej, że wiele spraw udałoby się wspólnie rozwiązać i załatwić – uważa Mieczysław Sawaryn, który wraz z cała Radą jest bardzo przychylnie ustosunkowany do tematu krwiodawstwa w Gryfinie. 
 
- Nie możemy dopuścić do zamknięcia punktu. Nie „odpuścimy”, nie odstąpimy od działania. Należy się to wszystkim wolontariuszom, ludziom z pasją, tym dającym i tym potrzebującym - obiecuje Ewa Chludzińska Lewczuk.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama