Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 17 lipca 2026 15:02
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Lekarzu, reaguj na przemoc!

Ważną rolę w systemie przeciwdziałania przemocy w rodzinie pełnią przedstawiciele służby zdrowia. Jednak ogólnopolskie badania wskazują, że lekarze przeważnie nie znają swoich ustawowych obowiązków w tym zakresie, lub po prostu mają nieuzasadnione obawy związane z pomocą pacjentom doznającym przemocy. Tymczasem szczera rozmowa z lekarzem, którego pacjent darzy zaufaniem, może stanowić pierwszy ważny krok w życiu osoby doświadczającej przemocy domowej.
Lekarzu, reaguj na przemoc!
Poniżej rozmowa z wiceministrem zdrowia, Igorem Radziewiczem-Winnickim, który jest koordynatorem kampanii „Lekarzu, reaguj na przemoc!”.
 
-Panie Ministrze, jaką rolę może i powinien odgrywać lekarz w przeciwdziałaniu przemocy?
-Większość  osób doznających przemocy  w rodzinie wysyła sygnały, które ujawniają się pod postacią masek chorobowych, powtarzających się urazów czy innych dolegliwości. W naszym kręgu kulturowym lekarze pełnią ważną funkcję. Ludzie łatwiej zwierzają się lekarzowi niż policjantowi czy pracownikowi pomocy społecznej. Dopiero rozmowa w atmosferze wzajemnego zaufania, spokoju i poszanowania godności człowieka stwarza idealną sytuację, by odkryć prawdziwe źródło problemów pacjenta.
-Czy lekarze wiedzą, co robić w takich przypadkach?
-Kiedy porównywaliśmy wiedzę, kompetencje i umiejętności wśród uczestników procesu przeciwdziałania przemocy, czyli pracowników pomocy społecznej, policjantów i pracowników opieki zdrowotnej, okazało się, że lekarze dysponują najmniejszą wiedzą, jak postępować, a jednocześnie mają – paradoksalnie – największe przekonanie o swoich kompetencjach. Tymczasem na pracownikach systemu opieki zdrowotnej spoczywa kluczowa rola  wczesnego rozpoznania symptomów i umiejętności odpowiedniego reagowania - od wsparcia psychologicznego do skierowania pacjenta do odpowiednich instytucji, w których otrzyma pomoc psychologiczną i prawną.
-To wymaga spojrzenia na medycynę jako na coś więcej niż tylko zajmowanie się chorobami. Trzeba wziąć pod uwagę dobrostan pacjenta, społeczny kontekst jego funkcjonowania…
-Nowoczesna podstawowa opieka zdrowotna i koncepcja medycyny rodzinnej łączą te dwie funkcje.  Jest to kwestia szkolenia, budowania kompetencji, nauczania odpowiednich postaw i poczucia odpowiedzialności, a także zrozumienia mechanizmów, które należy wykorzystać w przypadku podejrzenia przemocy.
Mówimy o poważnym problemie społecznym. Sprawa dotyczy wszystkich klas społecznych i osób z różnym poziomem wykształcenia. Nie jest tak, jak się powszechnie uważa, że problem dotyczy zmarginalizowanej grupy społecznej, osób wykluczonych czy ubogich.
Z opieką zdrowotną regularny kontakt mają właściwie wszyscy, dlatego to właśnie ta instytucja ma największe znaczenie w identyfikowaniu następstw doznawania przemocy. Odpowiednia i szybka diagnoza pozwala udzielić pacjentowi innych, wyspecjalizowanych form wsparcia.
-Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie lekarze powinni być włączani  przez samorządy do zespołów interdyscyplinarnych i grup roboczych, zajmujących się konkretnymi przypadkami przemocy. Nie jest z tym najlepiej.
-Lekarze i pielęgniarki funkcjonują w ramach podstawowej opieki zdrowotnej i w naturalny sposób są członkami środowisk lokalnych. Głównym kierunkiem działań  powinno być stymulowanie współpracy między służbami. Dzięki przeprowadzeniu dużych, reprezentatywnych badań odkryliśmy obszar, który bezwzględnie trzeba poprawić. Chodzi o rozwijanie świadomości u lekarzy, a także dostarczanie narzędzi samokształcenia, bo to najistotniejszy element nowoczesnej medycyny. Niezmiernie ważne jest także rozwijanie gotowości do współpracy pracowników opieki zdrowotnej z innymi służbami, przede wszystkim pomocy społecznej, a także Straży Miejskiej i Policji.
Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zorganizowała kampanię „Lekarzu, reaguj na przemoc!”, dotarła z materiałami edukacyjnymi do wszystkich POZ-ów. Lekarze zostali poinformowani o swoich zadaniach. To ważny krok, ale pamiętajmy, że zjawisko przemocy w rodzinie istnieje od lat i pewnie szybko nie zdołamy go wyeliminować.
-Czy w swojej praktyce lekarskiej spotkał się Pan z sytuacjami dotyczącymi przemocy w rodzinie?
-Tak. My, pediatrzy, jesteśmy wyczuleni na te kwestie. Mam wrażenie, że w przypadku pediatrii wiedza i stosowanie procedur w tym zakresie  jest na poziomie lepszym niż w przypadku medycyny skierowanej do osób dorosłych. U dorosłych, po pierwsze, trudniej rozpoznać przemoc, a po drugie rzadziej się o tym myśli. Wierzę, że dzięki kampanii PARPA zdołamy to zmienić.
Bartłomiej Krystyński
Kampanię „Lekarzu, reaguj na przemoc!” prowadzi Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Publikacja artykułu to wynik współpracy naszej redakcji z Fundacją Instytut Łukasiewicza.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Zasadniczo nie zmienia się nic pyr pyr pyr. Bogatym dotacja nie przysługuje bo ich stać zrobić to za swoje a biednych nie stać na nic więc nawet wniosku nie złożą bo po co pyr pyr pyr? Data dodania komentarza: 17.07.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czyste Powietrze 2026. Wyższe dotacje i więcej czasu na remont – sprawdź, ile zyskasz Autor komentarza: johnny Treść komentarza: jak pojechalo te 700 tys osob to bym zamknal granice i niech sobie na tej ukrainie tam juz zostana ale bylby kwik na arenie miedzynarodowej jak cytuje klasyk... (...) RESZTA KOMNTARZA ZE WZGLĘDU NA PROKREMLOWSKĄ PROPAGANDĘ USUNIĘTA. ADMIN2 Data dodania komentarza: 17.07.2026, 14:40 Źródło komentarza: Wsparcie militarne dla Ukrainy. Polacy mocno podzieleni w najnowszym sondażu Autor komentarza: key Treść komentarza: Moim zdaniem kluczem będzie to, jak nowy prezes podejdzie do kwestii otwarcia archiwów i badań nad najnowszą historią. Jeśli pójdzie w stronę pełnego obiektywizmu, to może te emocje trochę opadną. Ale jeśli zacznie się czystka personalna i pisanie historii na nowo pod konkretne dyktando, to ten kryzys wizerunkowy IPN-u tylko się pogłębi. Data dodania komentarza: 17.07.2026, 14:40 Źródło komentarza: Mateusz Szpytma został prezesem IPN. Kandydatura budziła emocje, które nie ustają Autor komentarza: analizator Treść komentarza: To pokazuje szerszy trend zmęczenia materiału. W grudniu 2022 roku żyliśmy jeszcze w szoku po wybuchu wojny i solidarność była naturalnym odruchem. Teraz, kiedy nałożyły się na to kwestie gospodarcze, rolnicze i zwykłe zmęczenie tą sytuacją, ludzie zaczynają kalkulować „co z tego mamy”. Podział na zwolenników rządu i opozycji też robi swoje – polityka znowu nas dzieli. Data dodania komentarza: 17.07.2026, 14:38 Źródło komentarza: Wsparcie militarne dla Ukrainy. Polacy mocno podzieleni w najnowszym sondażu
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama