Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 5 kwietnia 2026 00:37
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Sesyjny PRL nie tylko w Cedyni, ale i w Trzcińsku-Zdroju

Do niebezpiecznych precedensów dochodzi podczas sesji w Trzcińsku-Zdroju oraz Cedyni. W obu przypadkach przewodniczący rady często nie dopuszczają publiczności do głosu. Tak zrobił na ostatniej sesji Antoni Śliwiński na sesji w Trzcińsku-Zdroju. Pod koniec obrad w punkcie „wolne wnioski i zapytania” udzielał głosu tylko radnym. Nic powiedzieć nie mogli Franciszek Sidorczuk, Aleksandra Zielińska, sołtysi czy inni wyborcy.
-Sesja zakończyła się potwierdzeniem, że do Trzcińska-Zdroju wrócił PRL – kwituje sprawę Franciszek Sidorczuk, którego przewodniczący nie dopuścił do głosu.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama