Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 kwietnia 2026 16:06
Reklama
Reklama
Reklama

Nasi czytelnicy z podróży

Tym razem prezentujemy zdjęcia z Czarnogóry. A konkretnie z Parku Narodowego Durmitor. Na wycieczkę zaprasza Andrzej Hajdaś, który przysłał relację i zdjęcia. Zapraszamy zatem do relacji i fotorelacji.

 W Czarnogórskiej miejscowości Szczepan Polje koło przejścia granicznego Hum z BiH łączą się kaniony rzeki Tara z kanionem rzeki Piva, a obie rzeki dają początek Drinie. Tara z Pivą oraz Komarnicą i Suszicą stanowią obrzeża pasma gór Durmitoru, w którym  20 szczytów ma wysokość ponad 2 200 m n.p.m. oraz znajduje się 750 źródeł krystalicznie czystej górskiej wody. Durmitor to pierwszy park narodowy Czarnogóry, założony w 1952 roku o powierzchni 39 tys. hektarów i tutaj właśnie znajduje się najgłębsza jaskinia tego pięknego kraju o głębokości 898 metrów.

 
Najważniejszy w Durmitorze jest kanion rzeki Tary (jedno z 57 miejsc UNESCO w programie "Człowiek i biosfera")  światowy rezerwat ekologiczny. Jego brzegi mają miejscami nawet 1300 metrów wysokości, co czyni go najgłębszym kanionem Europy i drugim (po kanionie Colorado) na świecie. Tara, uznawana za najczystszą rzekę kontynentu jest rzeką, na której od miasteczka Mojkovac (4200 mieszkańców, założone w 1250 r.) do jej ujścia organizowane są raftingi, dzięki którym można podziwiać ten piękny kanion.
 
Nasza rodzina skorzystała z gościnności  jednego z ośrodków organizujących takie spływy, dzięki czemu mieliśmy możliwość sprawdzenia naszego auta w ekstremalnych warunkach, a przy tym skosztowania lokalnych potraw (pstrągi pieczone na ruszcie, chleb z zakwasu wypiekany na miejscu, sery itp). Gorąco polecamy mieszkańcom naszego powiatu rafting na Tarze, zwłaszcza że przyjeżdża tu wielu Polaków, a spotkaliśmy również - oprócz mieszkańców Bałkanów - wielu Francuzów, Holendrów  i Niemców. Półmetrowe pstrągi są sfotografowane przy tamie na Pivie, a na sam rafting należy zabierać wyłącznie wodoodporne aparaty fotograficzne. Dodam, że most graniczny na Tarze ma nawierzchnię z desek, a szerokość 3 metrów, podobnie jak 22-kilometrowa droga do bośniackiej miejscowości Brod. Droga ta prowadzi po krawędzi kanionu Driny, więc nie dziwi, że w kilku miejscach osuwiska zabrały asfalt i jedzie się szutrówką. Mijanie aut z naprzeciwka to niezapomniana adrenalina i skoki na bungee tu wymiękają.
 
 
Ps. Pozdrawiamy Bartka i Aleksandrę z Południa, których nasza poprzednia relacja z jaskini Han  zachęciła do odwiedzin tego pięknego miejsca.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama