Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 19:48
Reklama
Reklama

Pies wytropił pijanego kierowcę. 41-latek niewiele pamięta

Historia jest nietypowa, ponieważ to pies tropiący doprowadził do pijanego kierowcy. Teraz 41-latek odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat dwóch. Kierowca musi też liczyć się z karą finansową. Policjanci zatrzymali też prawo jazdy, a psu należy się pełna micha.
Pies wytropił pijanego kierowcę. 41-latek niewiele pamięta

A było to tak. Policja otrzymała telefoniczną informację, że przy drodze krajowej K10 stoi samochód osobowy, a w aucie nikogo nie ma. Funkcjonariusze stwierdzili, że auto nie posiadało żadnych uszkodzeń. W samochodzie nie było kluczyków w stacyjce, jednak pojazd był niezabezpieczony.

Dane samochodu funkcjonariusze wrzucili na tzw. bęben i po chwili już wiedzieli kto jest właścicielem pojazdu. Ale gdzie on jest? Tutaj do działań użyli psa policyjnego.

Pies tropiący bez problemu doprowadził do miejsca zamieszkania użytkownika pojazdu. Akurat pijany spał w mieszkaniu.

-Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna w rozmowie z policjantami przyznał się do prowadzenia pojazdu po alkoholu, ale nie pamięta okoliczności – informuje młodszy aspirant Beata Budzyń. -Jak powiedział, kiedy wracał samochodem do domu, nagle podczas manewru skrętu w lewo stracił panowanie nad pojazdem, wypadając częściowo z drogi. Wtedy też postanowił zostawić auto i piechotą wrócił do miejsca zamieszkania – przedstawia dalej okoliczności zdarzenia Beata Budzyń.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: strazakTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wzmiankę o gęstej mgle i godzinie 23:00. Przy ograniczonej widoczności czas reakcji skraca się drastycznie. Jeśli kierująca zauważyła zwierzynę w ostatniej chwili, jej reakcja była czysto odruchowa. Gdyby nawierzchnia nie była grząska i śliska, być może Peugeot utrzymałby trakcję. Tutaj nałożyło się na siebie kilka skrajnie niekorzystnych czynników, co zamieniło zwykłe hamowanie w niebezpieczny wypadek.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:33Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:31Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?Autor komentarza: strach przed jawnościąTreść komentarza: Skoro pani Szymanowicz brała w tym udział, to już wiadomo, że będzie po staremu. Działanie w ukryciu to ich znak rozpoznawczy. Czego się boją, że nie wpuścili postronnych osób?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: śmiech na saliTreść komentarza: Do gryfińskiej prokuratury? Nie rozśmieszaj mnie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama