Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 21:09
Reklama
Reklama

Podtopienia i zalania gminie (już) niestraszne

-Wskutek wieloletnich zaniedbań rowy melioracyjne i przepusty na terenie gminy wymagają natychmiastowego i gruntownego remontu. Rowy w Kartnie i Żelisławcu już zostały dokładnie pogłębione, a ze skarp usunięte drzewa i krzewy - informuje wójt gminy Stare Czarnowo Marzena Grzywińska.
Podtopienia i zalania gminie (już) niestraszne

Często zarośnięte i zamulone, teraz powoli zaczynają spełniać swoje funkcję. Mowa o rowach melioracyjnych w gminie Stare Czarnowo. Od trzech lat władze systematycznie nadrabiają zaległości prowadząc inwestycje związane z poprawą tego stanu na gminnych terenach.

Gmina dba o rowy znajdujące się na gminnych działkach lub w pasie dróg gminnych. Finansowanie utrzymania takich urządzeń wynika z jej prawa własności. Natomiast utrzymanie rowów i urządzeń melioracji wodnych znajdujących się na gruntach prywatnych należy do właściciela posesji.

To właśnie obowiązkiem właścicieli i użytkowników gruntów, na których zlokalizowane zostały urządzenia wodno-melioracyjne jest wykaszanie skarp i dna rowu, oczyszczanie namułu, a także naprawa uszkodzonych skarp, studzienek i wylotów drenarskich, zabezpieczanie rowów przed pasącymi się zwierzętami oraz wycinka zarośli i drzew.

Od początku 2017 roku w gminie Stare Czarnowo wykonano już konserwację czterech rowów o długości blisko 2 tys. metrów. Koszt inwestycji to ponad 44 tys. zł. Prace objęły rowy w Kartnie i Żelisławcu. Wykonawcą robót była firma Usługi Budowlane NOWY DOM Bogusław Bogdanowicz z Żelisławca. Z kolei za usunięcie drzew i krzewów odpowiadała firma Usługi Leśne Mariusz Walkowiak z Kobylanki.

- Na tym jednak nie koniec tegorocznych działań. W tym roku konserwacji doczekają również rowy w Starym Czarnowie, Dębinie i Kołbaczu – zapewnia wójt Marzena Grzywińska.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: strazakTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wzmiankę o gęstej mgle i godzinie 23:00. Przy ograniczonej widoczności czas reakcji skraca się drastycznie. Jeśli kierująca zauważyła zwierzynę w ostatniej chwili, jej reakcja była czysto odruchowa. Gdyby nawierzchnia nie była grząska i śliska, być może Peugeot utrzymałby trakcję. Tutaj nałożyło się na siebie kilka skrajnie niekorzystnych czynników, co zamieniło zwykłe hamowanie w niebezpieczny wypadek.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:33Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:31Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?Autor komentarza: strach przed jawnościąTreść komentarza: Skoro pani Szymanowicz brała w tym udział, to już wiadomo, że będzie po staremu. Działanie w ukryciu to ich znak rozpoznawczy. Czego się boją, że nie wpuścili postronnych osób?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: śmiech na saliTreść komentarza: Do gryfińskiej prokuratury? Nie rozśmieszaj mnie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama