Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 09:54
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Teraz oszukują też „na mechanika”

Uszkodzili auto jednej z klientek sklepu, a następnie zaproponowali jej pomoc w uruchomieniu go. Po naprawie zażądali od niej 500 złotych.
Teraz oszukują też „na mechanika”

Autor: Policja

Kobieta przyjechała swoim seicento na zakupy. Zaparkowała koło sklepu. Gdy wróciła do swojego pojazdu i chciała odjechać okazało się, że jej auto jest niesprawne. Wtedy też podszedł do niej mężczyzna i zaproponował pomoc. Jak stwierdził, jest właśnie ze swoim dziadkiem, który potrafi naprawiać samochody. Kobieta zgodziła się na jego pomoc.

Starszy z mężczyzn podniósł maskę pojazdu i zaczął wymieniać części. Po około 20 minutach okazało się, że samochód jest ponowie sprawny. Wtedy też kobieta usłyszała, że za naprawę auta jest winna mężczyznom 500 złotych. Od razu zaprotestowała uważając, że jest to zbyt duża kwota za taką niewielką naprawę. Mężczyźni jednak nie odpuszczali. Poinformowała ich więc, że nie ma przy sobie takiej gotówki i musi iść do bankomatu.

Gdy tylko się od nich oddaliła, zadzwoniła do swojego męża oraz do komisariatu policji. Podejrzewając podstęp, wraz ze swoim partnerem poprosili ochronę obiektu, by pokazała im nagranie monitoringu obejmującego miejsce zaparkowania jej auta. Wtedy też się okazało, że gdy poszła do sklepu, jeden z mężczyzn otworzył maskę w jej seicento i najprawdopodobniej je unieruchomił.

Ochrona uniemożliwiła ucieczkę mężczyznom i przekazała ich w ręce przybyłych na miejsce policjantów. Sprawcy nie przyznawali się do usiłowania oszustwa. W rozmowie z funkcjonariuszami twierdzili, że chcieli tylko pomóc kobiecie. Nie wiedzieli jednak, że całe zdarzenie zarejestrował sklepowy monitoring. Mężczyźni zostali zatrzymani. Usłyszeli już zarzuty usiłowania oszustwa, za co grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: proste Treść komentarza: Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie Data dodania komentarza: 6.09.2026, 09:46 Źródło komentarza: Afera wokół ul. Łużyckiej. Radna ujawnia nieznane, fakty a czytelnik nawołuje do referendum Autor komentarza: hmm... Treść komentarza: Liczby robią wrażenie, ale ciekawe, ile z tego faktycznie uda się odzyskać, a ile utknie na lata w sądach. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 09:44 Źródło komentarza: Skarbówka ujawnia gigantyczne nieprawidłowości i zawiadamia prokuraturę. Miliardy złotych poza kontrolą Autor komentarza: A. Żmijewski Treść komentarza: Memento mori! Data dodania komentarza: 6.09.2026, 09:30 Źródło komentarza: Żałoba uczy nas cenniejszych rzeczy w życiu niż materialne dobra Autor komentarza: ANDRZEJ TUMANOWICZ HA HA AH Treść komentarza: Podsumowanie HA HA HA Prawie dwa miliardy złotych rozeszły się w klasyczny dla piramid finansowych sposób: część została bezpowrotnie zatrzaśnięta w cyfrowym sejfie zmarłego lub ukrywającego się założyciela, część rozkradli menedżerowie na luksusowe życie, a resztą opłacano polityków i instytucje, by biznes mógł kręcić się jak najdłużej. HA HA AH A DONALD MÓWIŁ ŻE TO RUSKA MAFIA HA HA AH NAPADLI NABANK W TALLINNIE HA HA AH Biorąc pod uwagę oficjalne dokumenty ujawnione przez estoński sąd w Tallinnie oraz raport tymczasowego zarządcy z września 2026 roku, sytuacja nie jest dziełem przypadku ani nagłego krachu rynkowego. Kwota, o której mówimy, jest porażająca – oficjalne zobowiązania operatora giełdy (BB Trade Estonia OÜ) wynoszą dokładnie 431 944 846 euro, czyli blisko 1,9 miliarda złotych. W kasie spółki syndyk znalazł tymczasem zaledwie 167 tysięcy euro HA HA AH Data dodania komentarza: 6.09.2026, 09:29 Źródło komentarza: Największa afera w wolnej Polsce? Tusk ujawnia zeznania ws. Zondacrypto, PiS i prezydenta
Reklama Mrówka
Reklama
Reklama
Reklama