Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 20:04
Reklama
Reklama

Przygarniała zwierzęta aby… się nad nimi znęcać

Kobieta przyjmowała z ogłoszeń chomiki, świnki morskie i szczeniaki. Następnie wypuszczała je na „wolność”. „Wolnością” dla gryzoni miała być…. rzeka, a dla szczeniaków – pojemnik na odpady. Policjanci szacują, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy mogła przyjąć nawet kilkadziesiąt zwierząt. Kobiecie grozi kara do 3 lat więzienia.
Przygarniała zwierzęta aby… się nad nimi znęcać

Autor: Policja

Dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami prowadzi młodszy aspirant Iga Sozoniuk, nazywana w swojej komendzie policji – „psim detektywem”. Policjantka od kilku tygodni gromadziła materiał dowodowy w tej sprawie, a 9 listopada przedstawiła zarzut 32-letniej kobiecie. Jest ona podejrzana o znęcanie się nad zwierzętami domowymi. Z ustaleń śledczych wynika, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy mogła przyjąć nawet kilkadziesiąt chomików, świnek morskich i szczeniaków. Ogłoszenia zamieszczali ludzie, którzy chcieli oddać zwierzęta w dobre ręce i znaleźć dla nich nowy dom. Zeznania świadków wskazują, że kobieta wypuszczała zwierzęta na „wolność”. „Wolnością” dla gryzoni miała być była rzeka, a dla szczeniaków – pojemnik na odpady.

Policjantka ustaliła również, że podejrzana wystawiała do sprzedaży na portalach internetowych klatki i boksy, które zostały jej po zwierzętach.

Kluczową rolę w sprawie odegrała informacja od inspektora do spraw ochrony zwierząt pasłęckiego schroniska „Psi Raj”. To on powiadomił policjantkę o tej „wyszukanej” praktyce podejrzanej kobiety. W tej sprawie przesłuchano już kilkunastu świadków. W dalszym ciągu szukamy świadków oraz osób, które oddały zwierzęta 32-latce.

Na Państwa sygnały czeka mł. asp. Iga Sozoniuk pod nr tel. 511 393 453 lub 55 230 16 40.

js/in


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: strazakTreść komentarza: Warto zwrócić uwagę na wzmiankę o gęstej mgle i godzinie 23:00. Przy ograniczonej widoczności czas reakcji skraca się drastycznie. Jeśli kierująca zauważyła zwierzynę w ostatniej chwili, jej reakcja była czysto odruchowa. Gdyby nawierzchnia nie była grząska i śliska, być może Peugeot utrzymałby trakcję. Tutaj nałożyło się na siebie kilka skrajnie niekorzystnych czynników, co zamieniło zwykłe hamowanie w niebezpieczny wypadek.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:33Źródło komentarza: Nagły manewr i dachowanie w rowie. Policja wyjaśnia przyczyny wypadkuAutor komentarza: taki mykTreść komentarza: W każdym cywilizowanym samorządzie taka „współpraca” braci przy przetargach skończyłaby się natychmiastową dymisją. W Gryfinie próbuje się nam wmówić, że to normalna praca urzędnika ds. przetargów, bo takim jest p. Tomasz Miler.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:31Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?Autor komentarza: strach przed jawnościąTreść komentarza: Skoro pani Szymanowicz brała w tym udział, to już wiadomo, że będzie po staremu. Działanie w ukryciu to ich znak rozpoznawczy. Czego się boją, że nie wpuścili postronnych osób?Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Otwarcie we własnym sosie. Działanie w ukryciu: Co przemilczano przy ul. Sprzymierzonych?Autor komentarza: śmiech na saliTreść komentarza: Do gryfińskiej prokuratury? Nie rozśmieszaj mnie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 19:30Źródło komentarza: Przetarg pod specjalnym nadzorem braci Milerów. Czy w Gryfinie doszło do złamania tajemnicy służbowej?
ReklamaMrówka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama